Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (582) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (260) Etymologia (302) Historia języka (24) Składnia (333) Słowotwórstwo (135) Odmiana (328) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (189) Nazwy własne (429) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (162) Wszystkie tematy (3264)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Poprawność komunikacyjna2015-11-07
Chciałbym się dowiedzieć, czy w akceptowalne jest w języku potocznym używanie archaizmów w celach humorystycznych?
Naprawdę pyta Pan o język potoczny? Nie wierzę! Przecież on akceptuje chyba wszystko. W komunikacji potocznej – najbardziej liberalnej, najbardziej heterogenicznej – mamy do czynienia zarówno z gwaryzmami, jak i wulgaryzmami, to na gruncie języka potocznego tworzy się słowa nowe, ekspresywne, okazjonalne, także indywidualizmy, niewzorcowo odmienia się wyrazy, ucina ich części w nietypowych miejscach, używa słów w nowych znaczeniach, buduje wypowiedzi częstokroć nieskładające się ze zdań, lecz z potoków składniowych, wypowiedzeń doklejanych do poprzednich (polecam tu uwadze m.in. dzieło Władysława Lubasia „Polskie gadanie. Podstawowe cechy i funkcje potocznej odmiany polszczyzny”. Opole 2003). Dlaczego zatem w tym typie komunikacji nie miałyby być akceptowane archaizmy, i to jeszcze w funkcji humorystycznej? Wprawdzie w komunikacji potocznej akceptację, a wręcz poklask, zyskuje to, co nowe, co świeże, i faktem jest, że w języku potocznym wciąż pojawiają się nowe nazwy starych uczuć i ocen (dobry, fajny, cool, zarąbisty itd.), nowe określenia cech ludzkich czy osób, zwłaszcza negatywnie postrzeganych (lamer, lamerski, oszołom, głuptak, blachara), nowości spotykamy wśród zwrotów grzecznościowych (nara, siema, dozo, pozdro, papatki), powstają nowe, onomatopeiczne czasowniki (dżistnąć), często nieodnotowane w słownikach, formy przymiotników od spolszczanych zapożyczeń (oldskulowy, skejtowy), często nierozumiane przez ogół społeczeństwa, za to usprawniające i uatrakcyjniające komunikację w środowisku młodzieżowym. Ale archaizm to również swego rodzaju nowość: to wyraz obecnie nieużywany, zwłaszcza przez ludzi młodych – i z tej przyczyny przynosi wrażenie świeżości, jak zacny, milordzie, zaiste, azaliż, chyży, niewiasta, powiadać, przyodziać.
Katarzyna Wyrwas

Świadome wplatanie archaizmów czy wyrazów przestarzałych do wypowiedzi potocznej niewątpliwie może wywołać humorystyczny efekt. Szkoda tylko, że Autor pytania nie podał żadnej egzemplifikacji… Można się jedynie domyślać, że chodzi tu o następujące przykłady: Onegdaj spotkałem starego kumpla (onegdaj ‘dawniej, kiedyś, wcześniej niż wczoraj’); Chrobry z ciebie gość (chrobry ‘dzielny, mężny, śmiały, odważny, waleczny, bohaterski’ – dziś z kwalifikatorem podniosły); Ładna białogłowa (białogłowa ‘kobieta, zwłaszcza zamężna’ – dziś z kwalifikatorami książkowy, żartobliwy); To jest moja mać / macierz (mać, macierz ‘matka’); Latoś wybuduje chatę (latoś ‘tego roku, w tym roku’ – dziś z kwalifikatorami: gwarowy, dialektalny albo potoczny, żartobliwy) czy Był wyszedł. A nie mówiłam była. Kupiłem był książkę (wskrzeszanie czasu zaprzeszłego). To kilka przykładów zasłyszanych; definicje leksemów pochodzą z „Uniwersalnego słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza. Zazwyczaj w ten sposób swoje wypowiedzi ubarwiają studenci polonistyki, którzy są po wykładach z gramatyki historycznej języka polskiego czy z literatury staropolskiej. Stosowanie archaizmów w codziennej mowie może być zabawne i śmieszne, może również powodować kolizje komunikacyjne (niezrozumienie, nieporozumienie), nie każdy bowiem użytkownik współczesnej polszczyzny zna archaiczną semantykę słów, nie każdy rozpoznaje dawne formy języka. Co więcej – bardzo rzadko uświadamiamy sobie, jak wiele archaicznych znaków języka stosujemy na co dzień, w mowie potocznej. Przykładem mogą być frazeologizmy zachowujące dawną fleksję czy leksykę, jak np. przed laty; wyjść za mąż; po omacku; bez liku; ani krzty; do siego roku, kurwa mać (z kwalifikacją: wulgarny, potoczny w USJP), ale i zamierzchłe znaczenia wyrazów, np. bez ustanku; na wyrywki; mówić z przekąsem; bez ogródek; na odczepkę; (to) nie przelewki; nie dziwota. Kończąc, warto dodać, że nie zawsze wiemy, że archaizujemy…
Agnieszka Piela

Ortografia2015-11-06
Chciałbym zapytać o wykładnię pisowni nazw węzłów autostradowych. Spotyka się nawet w oficjalnych dokumentach właściwie każdą kombinację: w cudzysłowie, bez cudzysłowu, wszystko wielkimi literami, część wielką literą.
Pisownia takich wyrażeń, które określają węzły komunikacyjne, nie powinna nastręczać kłopotów: część określana jest wyrażeniem pospolitym węzeł autostradowy (jak ulica, plac, aleja); druga część jest właściwą nazwą własną, jak Murckowska, Łódź, Sośnica. Poprawna pisownia to zatem np. węzeł autostradowy Łódź Północ, węzeł Sośnica, węzeł Przylesie.

Cudzysłów nie jest konieczny w zapisie tego typu nazw, nie wymagają one bowiem specjalnego wyodrębniania jak np. słowa cytowane czy specyficzne, ironiczne użycia wyrazów i wyrażeń – a do tego służy nam cudzysłów (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/Cudzyslow;629866.html). Pisownia z cudzysłowem ma pewnie źródło w tym, że zgodnie z zasadami pisowni polskiej, co widać w praktyce językowej, można go użyć w celu wyodrębnienia nazwy własnej, jak przezwisko, pseudonim, kryptonim, nazwa własna instytucji lub obiektu (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/446-Cudzyslow-uzyty-do-wyodrebnienia-niektorych-nazw-wlasnych;629878.html), ale konieczności takiej nie ma i często cudzysłów bywa nadużywany. Użytkownicy języka mają także często problem z rozpoznaniem, co jest nazwą własną, a co rzeczownikiem pospolitym. Istotny dla ustalania się pisowni nazw węzłów może być również fakt, że nazwy lokali można pisać z cudzysłowem, co pokazuje reguła dotycząca pisowni tych nazw wielką literą (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/83-Jedno-i-wielowyrazowe-nazwy-wlasne-przedsiebiorstw-i-lokali;629402) z pominięciem rzeczowników pospolitych kawiarnia, hotel, zajazd, apteka, księgarnia, sklep, bar, winiarnia itp. Można więc pisać np. apteka Pod Orłem, bar Flisak, hotel Pod Różą, kawiarnia Kryształowa, kino Rialto, księgarnia U Trzech Panów, schronisko Murowaniec, sklep Orient, spichrz Pod Jeleniem, winiarnia Bachus, zajazd U Kmicica, albo: apteka „Pod Orłem”, bar „Flisak”, hotel „Pod Różą”, kawiarnia „Kryształowa”, kino „Rialto”, księgarnia „U Trzech Panów”, schronisko „Murowaniec”, sklep „Orient”, spichrz „Pod Jeleniem”, winiarnia „Bachus”, zajazd „U Kmicica”. Możliwe jest zatem, że pisownia nazw węzłów autostradowych ustali się ostatecznie dwojaka – z cudzysłowem lub bez niego. Ważne, aby pamiętać o małej literze w słowie węzeł w analogii do pisowni rzeczownika ulica.
Poprawność komunikacyjna2015-11-06
Jak poprawnie mówimy: za tydzień czy w następnym tygodniu? Czy obydwie są równie dobre?
Wymienione połączenia są równoważne, można ich używać wymiennie, nie różnią się stylistycznie. Rzeczownik tydzień występuje w wielu konfiguracjach z przyimkami, które modyfikują znaczenie komunikatu, np. Od tygodnia pada. Za tydzień wyjeżdżamy. Spotkali się na tydzień przed wyjazdem. Przed tygodniem obiecywali załatwić sprawę. W tydzień po wypadku był już w domu. Po tygodniu zakończyli badania. Tydzień występuje też w stałych połączeniach w tym, w przyszłym, następnym, zeszłym, ostatnim, najbliższym, ubiegłym tygodniu, z których konstrukcja z ubiegły ma charakter oficjalny, zdecydowanie niepotoczny. Definicje wyrazów wraz z bogatą ilustracją materiałową zawiera m.in. „Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl), który serdecznie polecamy.

Interpunkcja2015-11-06
Prosiłabym o pomoc w rozwianiu wątpliwości w przypadku zapisywania nazw własnych konkursów, biennale, triennale, festiwali. Jako przykład niech posłuży konkurs organizowany przez naszą galerię: Biennale Malarstwa „Bielska Jesień”. Czy „Bielską Jesień” powinniśmy pisać w cudzysłowie, czy zgodnie ze współczesnymi tendencjami powinniśmy zrezygnować z cudzysłowu?
Jak czytamy w „Zasadach pisowni polskiej”, cudzysłów jest znakiem wyodrębniającym stosowanym głownie do wydzielania słów cytowanych i do oznaczania specyficznych użyć wyrazów i wyrażeń, np. ironicznych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/Cudzyslow;629866.html). Możemy użyć cudzysłowu, jeśli chcemy wyodrębnić jakąś nazwę własną: przezwisko, mniej znany pseudonim, kryptonim organizacji, jednostek wojskowych, a także nazw własnych instytucji lub obiektów (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/446-Cudzyslow-uzyty-do-wyodrebnienia-niektorych-nazw-wlasnych;629878.html ), a także tytuły, zwłaszcza w zapisie odręcznym, gdy nie ma możliwości zastosowania kursywy. Nie musimy Bielskiej Jesieni ujmować w cudzysłów, lecz możemy to zrobić, zwłaszcza gdy nazwa ta występuje na końcu wielowyrazowej nazwy opisowej Biennale Malarstwa. „Wielki słownik ortograficzny PWN” pod red. E. Polańskiego podaje następujące przykłady: Oddziałem „Piast” dowodził „Orzeł”. Polskie Biuro Podróży „Orbis”, Polskie Linie Lotnicze „Lot”.

Znaczenie2015-11-06
Czy stwierdzenie na południowym Bałtyku jest poprawne? Czy nie lepiej napisać w regionie południowego Bałtyku?
Myślę, że lepszym słowem w tym kontekście byłby rzeczownik rejon, ponieważ dotyczy on pewnego obszaru wyodrębniającego się geograficznie, okolicy, np. rejon uprawy czegoś, rejon miasta, niższe rejony gór, rejon półpustynny, rejon roponośny, podczas gdy region w znaczeniu «wydzielony, stosunkowo jednorodny obszar odróżniający się od terenów przyległych określonymi cechami naturalnymi lub nabytymi» wiąże się zwykle z podziałami administracyjnymi (np. region śląski, beskidzki, dolnośląski, kujawsko-pomorski, lubelski, podkarpacki, raciborski, tarnowski, śląski, wałbrzyski, zachodniopomorski; region Bałtyku, Górnego Śląska, Morza Bałtyckiego, Warmii i Mazur) albo kulturowymi (np. region kurpiowski, podhalański, łowicki) czy związanymi z działalnością ludzką (region turystyczny, gospodarczy, przemysłowy).
Poza tym sformułowanie na południowym Bałtyku oznacza, że coś dzieje się na morzu (są także podobne połączenia z przyimkiem na: na oceanie, na jeziorze, na rzece), a połączenie w regionie południowego Bałtyku wskazuje na ziemie nadmorskie.

Ortografia2015-11-06
Mam problem z pisownią określenia gdańska starówka w rozumieniu ul. Długiej, posągu Neptuna i okolic. Czy powinnam pisać to małą czy wielką literą? Intuicja podpowiada, że małą – nie jest to nazwa własna, nazwa urzędowa konkretnej dzielnicy, raczej sformułowanie potoczne...
Intuicja Pani nie zawodzi! „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego odnotowuje słowo starówka pisane małą literą w znaczeniu ‘stara część miasta’ (zob. http://sjp.pwn.pl/so/starowka;4514792.html). „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza podaje przykłady warszawska, gdańska starówka; kręte uliczki starówki.
Pisana wielką literą Starówka może się pojawić w tekście jako potoczna nazwa Starego Miasta (zob. WSO: http://sjp.pwn.pl/so/Starowka;4514791.html).

Znaczenie2015-11-06
Czy polecenie egzaminacyjne pozwala na podkreślenie także nazwy zwierzęcia, które ma dwie strategie rozrodcze, w tym także strategię „r”?
Oto polecenie: Podkreśl wśród wymienionych zwierząt te, u których występuje strategia „r”.
W poleceniu tym nie zawarto żadnego słowa wskazującego, że podkreślić należy nazwy tych zwierząt, u których strategia „r” występuje jako jedyna, co można było uczynić, używając partykuł ograniczających odniesienie komunikowanego w zdaniu sądu do tych obiektów i stanów rzeczy, które są w nim wymienione, jak partykuły wyłącznie, tylko, jedynie (por. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod red. Stanisława Dubisza. Warszawa 2003). Brak takich jednoznacznych wskazań pozwala na szerszą interpretację polecenia, a zatem na podkreślenie nazw tych zwierząt, u których strategia „r” stanowi jedną — choć nie jedyną — ze strategii rozrodczych.

Znaczenie2015-11-06
Tłumaczyłam dziś artykuł z angielskiego i był tam fragment o tym, że rośliny komunikują się ze sobą za pomocą internetu (of fungi): grzybowego, grzybiczego, a może grzybnego?
Pomimo że każdy z wymienionych wyrazów z grzybem ma coś wspólnego, musimy zdecydowanie odrzucić grzybiczy, gdyż pochodzi on w prostej linii od rzeczownika grzybica będącego nazwą choroby (zob. http://sjp.pwn.pl/sjp/grzybica;2463434.html). Przymiotnik grzybny ma z kolei pewne ograniczenia łączliwości, występując w połączeniach las grzybny, grzybna jesień w znaczeniu «obfitujący w grzyby; grzybodajny» (zob. http://sjp.pwn.pl/sjp/grzybny;2463443.html).
W tym kontekście właściwa jest tylko przymiotnik grzybowy, bo ta forma jest najmniej wyspecjalizowana, najogólniejsza. Przymiotniki tego typu, czyli utworzone przyrostkiem -owy, znajdują się w grupie przymiotników relacyjnych, wskazują więc na jakąś relację z przedmiotem, czyli nazywają cechę przedmiotu polegającą na odniesieniu do innego przedmiotu. Odniesienie to może być różnorakie: do miejsca, przeznaczenia, narzędzia, materiału i in. – por. np. firma konsultingowa (zajmująca się konsultingiem), sklep meblowy (w którym sprzedaje się meble), wycieczka rowerowa (na rowerze), zupa grzybowa (z grzybów), leczenie uzdrowiskowe (w uzdrowisku), bilet autobusowy (na autobus) itp. Jak widać, właściwe odczytanie znaczenia tego typu przymiotników wymaga często wiedzy o świecie, zwłaszcza gdy ten sam przymiotnik wraz ze zmianą kontekstu oznacza nieco inną cechę: komunikacja autobusowa to już ‘komunikacja autobusem’ (pisała o tym m.in. Antonina Grybosiowa w artykule pt. „Dynamika zmian językowych o podłożu kulturowym u progu XXI wieku” opublikowanym w tomie „Język wtopiony w rzeczywistość”. Katowice 2003, s. 42–50).

Składnia2015-11-05
Czy poprawne jest sformułowanie modlić się intencjami?
Nie spotkałam się z takim połączeniem, nie odnotowują go też słowniki ani „Narodowy Korpus Języka Polskiego PWN (www.nkjp.pl).
Rzeczownik intencja występuje w polszczyźnie w znaczeniu «chęć zrobienia czegoś; zamysł, zamiar, pragnienie». „Uniwersalny słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza podaje przykłady: Ich intencją było szerzenie kultury polskiej poza granicami kraju; mieć najlepsze intencje, działać w dobrej intencji oraz związek frazeologiczny na intencję czegoś, na czyjąś (na jakąś) intencję; w intencji czyjejś (jakiejś) o znaczeniu «aby się coś urzeczywistniło, żeby się komuś coś udało; na czyjąś korzyść, dla jakiejś korzyści», np. Matka zamówiła mszę na intencję (w intencji) powrotu syna do zdrowia.
„Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl) wyodrębnia już osobne znaczenie tego rzeczownika z kwalifikatorem religijny – ‘prośba o coś skierowana do Boga, związana z mszą lub nabożeństwem odprawianymi w Kościele katolickim albo z modlitwą’. Przytacza typowe połączenia intencja mszalna, modlitwa, msza, nabożeństwo w intencji kogoś / czegoś, modlić się, pomodlić się w jakiejś intencji.
Jak widać, konstrukcja modlić się intencjami nie mieści się w zbiorze typowych użyć rejestrowanych we współczesnej polszczyźnie. Być może jest to jakaś innowacja występująca np. w komunikacji kościelnej albo grup modlitewnych, która niekoniecznie wyjdzie zasięgiem poza te kręgi.
Znaczenie2015-11-04
Zwracam się z gorącą prośbą o wyjaśnienie mi, czy zdanie To co zrobiliście, to jest zawodostwo jest poprawne? Ostatnio takie zdanie było wypowiedziane przez pewnego dziennikarza i bardzo mnie zainteresowało. Serdecznie proszę o odpowiedź.
Pani pytanie przynosi dwie, a w zasadzie trzy kwestie do omówienia: wymowę, pisownię i znaczenie. Dlaczego wymowa? Otóż użyła Pani rzeczownika w tym zdaniu tak, jak mógłby on zostać wymówiony, bo jego poprawny zapis to zawodowstwo (zob. http://sjp.pwn.pl/so/zawodowstwo;4539801.html). Dziennikarz mógłby wymówić to słowo z pominięciem jednej z głosek, ponieważ uproszczenia takie są rzeczą zwykłą w występujących w polszczyźnie licznie zbitkach spółgłoskowych, takich jak wstw w zawodowstwo (wym. [zawodostfo]), dst w podstawka (wym. nawet [poctafka]), śćs w sześćset (wym. [sześset, potocznie [szejset]). Pisownia obowiązuje nas jednak nieco inna.
Pani pytanie dotyczyło jednak – jak podejrzewam – tego, czy rzeczownik zawodowstwo jest w tym zdaniu użyty poprawnie pod względem znaczeniowym. Odpowiadając na takie – mimo że nie zadane wprost – pytanie, trzeba wskazać, że rzeczownik ten ma w polszczyźnie dwa znaczenia: «zawodowe uprawianie jakiejś sztuki, dyscypliny sportowej itp.» oraz «osiągnięcie wysokich umiejętności w jakiejś dziedzinie» (zob. http://sjp.pwn.pl/sjp/zawodowstwo;2544669.html). Jak widać, druga z definicji odpowiada rzeczownikowi użytemu w przytoczonym fragmencie wypowiedzi, ponieważ pomimo braku szerszego kontekstu można się domyślać, że nadawca miał na myśli profesjonalizm osób, które oceniał.
Na koniec warto wrócić do kwestii poprawnego zapisu tego zdania i dodać, że podrzędne zdania wtrącone, które rozrywają ciąg zdań złożonych, powinny być wydzielane przecinkami obustronnie, o czym mówi reguła nr 362a zasad interpunkcji polskiej (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/362-Oddzielanie-zdania-podrzednego-okreslajacego;629773.html), której zastosowanie można obserwować nawet w obecnie się kończącym zdaniu. Ostatecznie więc cytowane w pytaniu zdanie powinno mieć postać To, co zrobiliście, to jest zawodowstwo.

Etymologia2015-11-04
Czy rację miał Brückner, łącząc nazwę Niemiec z byciem niemym, niezrozumiałym? O ile dobrze pamiętam, według niego dawno, dawno temu mówiono o siedzeniu na niemieckim, a nie tureckim, kazaniu.
Związek frazeologiczny, który Pani przytacza, jest oczywiście starszy w wersji z przymiotnikiem niemiecki, ale obecnie odnotowywany jest w słownikach w obu wersjach: siedzieć jak na niemieckim lub tureckim kazaniu, obie bowiem oddają metaforyczny sens «słuchać czegoś, nic nie rozumiejąc». Z językiem niemieckim związany był również inny dawny związek frazeologiczny – po niemiecku w znaczeniu ‘niechętnie lub zbyt uczenie’, który odnotowuje „Słownik języka polskiego” pod red. J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego (tzw. słownik warszawski) z lat 1900–1927. Już te dwa przykłady pokazują, że nasi przodkowie wyraźnie dostrzegali obcość języka zachodnich sąsiadów. Ale czy rzecz dotyczy stosunków polsko-niemieckich? Nie, ponieważ nadawanie nazwy miało miejsce znacznie wcześniej i nie było sprawą polską, lecz (pra)słowiańską.
Badania etymologiczne wskazują wyraźnie na pochodzenie nazwy Niemiec od przymiotnika niemy, ale nie na gruncie polskim. Aleksander Brückner w swym słowniku etymologicznym (1927) pisał o tej nazwie: „tem uszczypliwem przezwiskiem o ‘niezrozumiałym’, a więc niby niemym człowieku uraczył Słowianin pierwszych Niemców, których napotkał”. Wiesław Boryś w „Słowniku etymologicznym języka polskiego” (2005) jako źródłosłów tej nazwy etnicznej przymiotnik niemy pochodzący od prasłowiańskiego *němъ, który miał znaczenie zarówno ‘pozbawiony zdolności mówienia’, jak i – zapewne – ‘mówiący niezrozumiale, obcym, niezrozumiałym językiem’, co pochodzi prawdopodobnie z pierwotnego *měmъ ‘bełkocący, niewyraźnie, niezrozumiale mówiący. Forma podobna do naszej istnieje w języku czeskim – Němec, w wielu językach słowiańskich są także przymiotniki o znaczeniu ‘niemy człowiek’, jak staroczeskie němec czy serbskie i chorwackie dialektalne nijèmac pochodzące od prasłowiańskiego *němecь ‘ten, kto nie ma zdolności mówienia’, ‘ten, kto mówi niezrozumiale’. Nasi prasłowiańscy przodkowie nie rozumieli mowy plemion germańskich, więc utworzyli nazwę adekwatną do swego o nich wyobrażenia. Sens ten był bardziej czytelny w wiekach wcześniejszych, co odnotowuje „Słownik języka polskiego” Samuela Bogumiła Lindego z lat 1807–1814 w cytatach z pism XVIII-wiecznych: „Niemiec, że niemy jest do mowy polskiej”, „Niemcy tak zwani […], że ten, który odudwóch języków nie umiał, był jak niemy, i przez znaki tylko się rozmawiał […]”.
Ciekawym uzupełnieniem tych etymologicznych poszukiwań może być m.in. artykuł Jerzego Bartmińskiego pt. „Jak zmienia się stereotyp Niemca w Polsce” opublikowany w 1994 roku „Przeglądzie Humanistycznym” (nr 5, s. 81–101; dostępny w Internecie na stronie: http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/Content/8990/Bartminski_Stereotyp_Niemca.pdf), w którym Uczony wskazuje, iż wyobrażenie Niemca jako prototypu „człowieka obcego” opiera się na elementarnej, ogólnokulturowej opozycji swój – obcy, co widać już w zestawieniu nazw Niemiec ‘taki, z którym trudno się porozumieć’ i Słowianin – biorącej początek od rzeczownika słowo – ‘ten, z kim można się porozumieć’. Pojawienie się w XX wieku modyfikacji siedzieć jak tureckim kazaniu może świadczyć o poszerzających się kontaktach językowych naszych rodaków oraz o utrwalaniu w języku kolejnych stereotypów obcego.
PS. Juliusz Słowacki użył także wersji z sanskryckim kazaniem, co odnotowano w tomie 2. „Słownika języka polskiego” Karłowicza, Kryńskiego i Niedźwiedzkiego z 1902 roku (tzw. słownika warszawskiego).

Odmiana2015-11-04
Zwracam się z uprzejmą prośbą o odpowiedź na następujące pytanie: która z poniższych form jest prawidłowa: odpowiadały dwom wymienionym w tytule wymiarom czy odpowiadały dwóm?
Zarówno zdanie odpowiadały dwom wymienionym w tytule wymiarom, jak i odpowiadały dwóm wymienionym w tytule wymiarom jest poprawne. W słownikach ortograficznych, w słownikach poprawnej polszczyzny i w słownikach języka polskiego znajdziemy uwagę, że formy dwom oraz dwóm możemy stosować je wymiennie (zob. np. „Słownik ortograficzny języka polskiego” PWN, „Słownik poprawnej polszczyzny” PWN, „Słownik języka polskiego” PWN). W słownikach odmiennie przedstawia się częstotliwość użycia dwóm i dwom, niektóre słowniki twierdzą, że jedna z form jest używana rzadziej, a druga częściej. Jednakże bez względu na to, która forma jest chętniej wypowiadana lub pisana, żadna nie jest błędna.
Anna Wójciuk

Wyrazy obce2015-11-04
Dzień dobry, ostatnio na zajęciach matematycznych wprowadzone były pojęcia injekcji i surjekcja. Mam jednak wątpliwości, jak należy poprawnie pisać te pochodzące z łaciny słowa.
Zapis podanych wyrazów jest wariantywny, oznacza to, że spotykane są obie formy: iniekcja – injekcja oraz suriekcja – surjekcja. W wymowie obu słów pojawia się jota, kłopot dotyczy samego zapisu. Przyczyną wątpliwości jest prawdopodobnie pełniąca w polszczyźnie kilka funkcji litera i. Stosowana jest ona na oznaczenie głoski i lub j, a także jako znak miękkości. To jednak nie wszystko. Spór dotyczący pisowni liter i lub j w pozycji po spółgłosce, a przed samogłoską głównie w wyrazach zapożyczonych, był w ciągu wieków bardzo burzliwy. Kiedyś dopuszczalne były pisownie typu Marja / Marya, Anglja, manja (por. http://poliqarp.wbl.klf.uw.edu.pl/pl/slownik-warszawski), dziś ustalona jest jedna wersja: Maria, Anglia, mania. Jota została w wyrazach typu Francja, Azja, Rosja, by uniknąć wymowy [*franća, aźa, rośa]. Nie we wszystkich wyrazach pisownia utrwaliła się tak jednoznacznie. Być może potrzeba więcej czasu by jeden wariant (iniekcja, subiekcja – injekcja, surjekcja) zaczął przeważać. Niestety, mimo najszczerszych chęci, nie w każdym przypadku język da się określić tak ściśle, jak wspomniane funkcje matematyczne.
Barbara Matuszczyk

Znaczenie2015-11-04
Proszę o wyjaśnienie obelżywych określeń – smard, urowieś, marcha, bajstruk.
Wyraz marcha (lub też myrcha) w „Słowniku języka polskiego” S.B. Lindego (1807–1814) jest opatrzony definicjami ‘zwłoki, padlina, ścierwo’ lub ‘bydło’. W sposób szczególny odnosił się do starych, wychudzonych koni lub padliny końskiej. W „Słowniku polszczyzny XVI wieku” znajdujemy następujący cytat z S. Klonowica: „Ledwo mię márchá zániosł ná ten sławny iarmárk”. Współczesnym odpowiednikiem analizowanego wyrazu byłaby szkapa, słaby koń. W tym samym artykule hasłowym wyraz marcha przywoływany jest także jako określenie rozkładającej się padliny, w szeregu synonimów: „Gdy zdechnie, iuż smard, trup, marcha”. Dzisiejszym odpowiednikiem tych wyrazów byłoby ścierwo lub właśnie padlina. Wyraz jest odnotowany także w „Słowniku języka polskiego PAN” pod red. W. Doroszewskiego: http://doroszewski.pwn.pl/haslo/marcha/) jako słowo gwarowe i wyzwisko.
Smard według „Słownika staropolskiego”, opracowanego po I wojnie światowej, smard to przede wszystkim ‘smród, plugawstwo’ (dziś pisownia: plugastwo), czyli coś ohydnego, odrażającego, wydzielającego nieprzyjemny zapach. Drugie znaczenie wyrazu smard („albo Szmard, Smerd, Śmierd” – pisownia za słownikiem) to ‘plugawiec, nicpoń, śmierdziuch, urwis, prostak, gbur’, a zatem chodzi o pejoratywne określenie osoby płci męskiej, mające wytknąć jej brak higieny i kultury. Współcześnie używamy między innymi także sformułowania grubianin, dosadniejszego cham lub głęboko kolokwialnego śmierdziel.
Urowieś według to po prostu urwis. W „Słowniku staropolskim” synonimem jest urwipołeć. Określenia te dotyczą osób rozwydrzonych, figlarnych, łobuzerskich. Podobieństwo pomiędzy leksyką archaiczną a współczesną jest w tym przypadku zauważalne.
Bajstruk to ‘nieślubne dziecko, bękart’ – obecnie wyraz ten jest żywy tylko jako regionalizm w okolicach Białegostoku. Inwektywę tę można znaleźć w zbiorze wschodnich przekleństw pod adresem www.nawschodzie.pl/przekl.html (tam także i wiele innych).
Mateusz Klaja

Odmiana2015-11-04
Mam problem natury biologicznej, a dokładniej ze świata małej fauny. Bardzo małej. Chodzi mi o odmianę słowa, które nawet nie wiem, jak brzmi w mianowniku. Jest coś takiego jak roztocz, względnie roztocze. Takie małe coś, co żyje w poduszkach i na to często są uczuleni ludzie. Jak to odmienić?
Mamy dwie podobne nazwy, które są w słownikach odnotowane jako roztocz rodzaju męskiego – «pajęczak mający owalne ciało o słabo zaznaczonej segmentacji» (http://sjp.pwn.pl/sjp/roztocz-I;2517425.html) oraz roztocze rodzaju nijakiego – «organizm cudzożywny czerpiący pokarm z martwych szczątków organicznych» (http://sjp.pwn.pl/sjp/roztocze;2517427.html); tu w użyciu jest także forma oboczna roztocz (rodzaju męskiego).
Roztocz jako nazwa pajęczaka (tego od poduszek, kurzu i uczuleń) odmienia się następująco:
M. roztocz
B. roztocza
C. roztoczowi
B. roztocza
N. roztoczem
Ms. roztoczu
W. roztoczu!
Formy liczby mnogiej to:
M. roztocze
D. roztoczy
C. roztoczom
B. roztocze
N. roztoczami
Ms. roztoczach
W. roztocze!
Roztocz jako nazwa organizmu roślinnego, saprofitu ma niemal tożsame formy odmiany, różnica występuje jedynie w bierniku liczby pojedynczej: widzę roztocz.
Roztocze rodzaju nijakiego ma formy następujące:
M. roztocze
B. roztocza
C. roztoczowi
B. roztocze
N. roztoczem
Ms. roztoczu
W. roztocze!
Formy liczby mnogiej to:
M. roztocza
D. roztoczy
C. roztoczom
B. roztocza
N. roztoczami
Ms. roztoczach
W. roztocza!
Pełny zestaw form odmiany podaje „Słownik gramatyczny języka polskiego” dostępny na stronie http://sgjp.pl.
Ortografia2015-11-04
Piszemy łódzka Filmówka czy filmówka?
Zgodnie z uchwałą Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk (www.rjp.pan.pl) z 2008 roku w sprawie zapisu potocznych jednowyrazowych nazw ośrodków dydaktycznych (przedszkoli, szkół i uczelni, bibliotek i in.) nazwy takie należy zapisywać od wielkiej litery – w cudzysłowie lub bez cudzysłowu. W uchwale podano następujące przykłady:
Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna – „Filmówka” lub Filmówka;
II Liceum Ogólnokształcące im. Jana Śniadeckiego – „Śniadek” lub Śniadek;
V Liceum Ogólnokształcące im. Księcia Józefa Poniatowskiego – „Poniatówka” lub Poniatówka;
X Liceum Ogólnokształcące im. Królowej Jadwigi – „Królówka” lub Królówka;
Biblioteka Jagiellońska – „Jagiellonka” lub Jagiellonka.

Znaczenie2015-11-04
Szanowni Państwo,
wśród wielu wyzwisk stosowanych kilkaset lat temu w polszczyźnie wobec niewiast były następujące: wytartus, onaka, dobrzedziałka. Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie owych obelżywych określeń bądź o podanie ich dzisiejszych odpowiedników?
Wyrazy te nie są notowane ani w „Słowniku staropolskim”, ani w „Słowniku polszczyzny XVI wieku”, ani w „Słowniku języka polskiego” S.B. Lindego (1807–1814). Niewątpliwie dotyczą kobiet i posądzają je o przywarę nierządu.
Onaka – słowniki wymieniają jedynie przysłówek onak ‘inaczej’ oraz czasownik onaczyć (por. dzisiejsze prze-inaczać), co przywodzi na myśl wybryk, dziwactwo, przejaskrawioną oryginalność. Onaczyć należy do najbardziej charakterystycznych leksemów gwar śląskich, w których jest w stanie zastąpić w toku mowy każdy w zasadzie czasownik.
Wytartus przez całą wieś chędożony – tej obelgi używa jeden z bohaterów powieści Jacka Komudy pt. „Diabeł Łańcucki”. Do tej formy nawiązują swą strukturą dzisiejsze: obdartus ‘osoba w nędznym ubraniu, obszarpaniec’ oraz wycieruch ‘osoba wałęsająca się; brudas; prostytutka’ (zob. http://sjp.pwn.pl/sjp/wycieruch;2538821.html).
Dobrzedziałka to według „Słownika seksualizmów polskich” J. Lewinsona również określenie prostytutki, wyraz ten jest przestarzały, ale jeszcze nie wymarły. Strukturalnie stanowi on połączenie przysłówka dobrze z czasownikiem dzielić. Dobrzedziałka to ‘ta, co dobrze się dzieli swoim ciałem’.
Mateusz Klaja

W „Słowniku eufemizmów polskich” Anny Dąbrowskiej (Warszawa 1998) odnotowane jest onaczyć w znaczeniu ‘mieć stosunek płciowy’ jako gwarowy odpowiednik czasowników wytrychów tentego, tentegować, tentego, które nie mają określonego znaczenia i mogą zastępować wiele innych słów. Znajdziemy w nim również używany w podobnej funkcji zaimek taka – eufemistyczne określenie prostytutki z przykładami zaczerpniętymi m.in. z dzieł Zapolskiej czy Orzeszkowej.

Ortografia2015-11-04
Szanowni Państwo,
prosiłabym o informację, w jaki sposób zapisuje się podtytuły czasopism. Czy wszystkie człony powinny być zapisane wielkimi literami, np. „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”, czy wielką literą otwiera się tylko nowe zdanie, tj. „Konteksty. Polska sztuka ludowa”?
Dziękuję za pomoc.
Wprawdzie w tytułach gazet, czasopism i cykli wydawniczych oraz nazwy wydawnictw seryjnych wielką literą piszemy wszystkie wyrazy z wyjątkiem przyimków i spójników, które znajdują się wewnątrz tych nazw (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/72-Tytuly-czasopism-i-cykli-wydawniczych-oraz-nazwy-wydawnictw-seryjnych;629390.html), to jednak w podtytuły czasopism oraz tytuły jednorazowych dodatków do pism pisze się tak jak tytuły książek, czyli wielką literą pisze się tylko człon pierwszy, pozostałe człony małą literą. W tytułach stałych dodatków wszystkie człony oprócz spójników i przyimków pisze się wielką literą. Zapis ten zawarto w aneksie do zasad pisowni polskiej (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/Aneks;5551461.html) jako wynik uchwały Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk (www.rjp.pan.pl).
Piszemy zatem tytuły czasopism: „Gazeta Wyborcza”, „Życie Warszawy”, „Tygodnik Powszechny”, „Polityka”, „Zwierciadło”, „Kobieta i Życie”, „Listy z Teatru”, „Literatura na Świecie” itd., a nazwy czasopism z podtytułami zapisujemy następująco: „Tele Tydzień. Popularny magazyn telewizyjny”, „Tele Świat. Magazyn telewizyjny”, „Cogito. Szkoła – matura – studia – życie”.
We wspomnianej uchwale czytamy, że podtytułem jest formuła następująca każdorazowo po tytule czasopisma, umieszczona na jego stronie tytułowej (w zależności od układu graficznego – np. za tytułem albo właśnie po nim). Jeśli spojrzymy na okładki tego czasopisma „Konteksty”, nie znajdziemy wprawdzie takiego układu graficznego (zob. http://www.konteksty.pl/), lecz skrupulatne opisy biblioteczne – np. w katalogach dostępnych w Internecie – zachowują kolejność tytułu i podtytułu. Zgodnie z powyższym poprawny zapis to „Konteksty. Polska sztuka ludowa”.

Znaczenie2015-11-03
Drodzy Państwo, proszę o rozwianie moich wątpliwości w zakresie znaczenia słowa polilog. Jak bardzo różni się ono od dialogu? Czy zostało odnotowane w jakimś słowniku?
Monolog to wypowiedź jednej osoby (w literaturoznawstwie termin ten definiowany jest jako «forma wypowiedzi literackiej w postaci rozmowy z samym sobą, adresowana jednak do widza lub czytelnika» („Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Początkowy człon mono- pochodzący od greckiego mónos ‘jedyny’ wskazuje na związek znaczeniowy z jednostkowością lub jednorodnością, jednolitością czegoś, jak np. w formach monofonia, monogamia, monochromatyczny. Dialog to rozmowa dwóch osób (z początkową, charakterystyczną cząstką di- od greckiego di-, dis-, dis ‘dwa razy’, wskazującą na podwójność, dwukrotność, dwoistość, jak choćby w formach np. diachronia, dipol, disacharyd. Idąc tym tropem, domyślimy się, że rzeczownik polilog został utworzony jako forma analogiczna do poprzednio omówionych za pomocą cząstki poli- (greckie poly- ‘wielo-’, od polýs ‘liczny’), która w wyrazach złożonych oznacza ‘wiele’ i jest odpowiednikiem polskiego wielo-). Wyrazy utworzone w podobny sposób to m.in. poligamia (rodzime: wielożeństwo), poliglota, polimorfizm (rodzime: wielokształtność).
Rzeczownik polilog – choć jeszcze nieodnotowany w słownikach ogólnych języka polskiego – jest terminem językoznawczym używanym w odniesieniu do rozmowy więcej niż dwóch osób, która wykazuje cechy i uwarunkowania wewnętrzne zarówno różne od dialogu, jak i z nim zbieżne. Warto przytoczyć definicję polilogu zamieszczoną w „Małym słowniku z zakresu socjolingwistyki i pragmatyki językowej” Aldony Skudrzyk i Krystyny Urban (Warszawa – Kraków 2000, s. 113): „zjawisko nakładania się na siebie kilku dialogów powstających jednocześnie. Zjawisko najczęściej występujące w językowej komunikacji w grupie, w zbiorowości. Może stać się sumą dialogów różnych osób na różne tematy (np. podczas przyjęcia) lub nakładaniem się wielu wypowiedzi różnych osób skupionych na jednym wydarzeniu, temacie”.

Składnia2015-11-03
Zdanie Autorka nadaje ogromnego znaczenia strojom nie wydaje mi się poprawne. Czy nie powinno się powiedzieć nadaje znaczenie?
Oczywiście! Czasownik nadawać «sprawiać, żeby ktoś nabrał lub coś nabrało określonych właściwości, cech» buduje zdania wedle schematu: ktoś / coś nadaje komuś / czemuś — coś (nie: czegoś), czyli wymaga, aby rzeczownik przybrał postać biernika (kogo? co?), nie zaś dopełniacza (kogo? czego?). Gdzie to sprawdzić? Sposoby konstruowania zdań i łączenia części mowy wraz z wymaganiami przypadków podają „Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl) oraz „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego. Pierwszy z wymienionych notuje cytaty z połączeniami nadawać sens, rangę, barwę, kształt, drugi definicję nadawać ilustruje przykładami: Rzeźbiarz nadaje drewnu formę człowieka. Dżinsy nadają styl sportowy całej sylwetce. Odnotowuje także związki frazeologiczne, które powstały wedle tego schematu: nadawać ton (czemuś) «wpływać na kształt, charakter czegoś» oraz nadawać bieg sprawie «powodować, żeby coś zostało załatwione (zwykle sprawy urzędowe)». Błędne konstrukcje z dopełniaczem, jak !nadawać znaczenia, formy, stylu, tonu, biegu, pojawiają się być może jako wynik skojarzenia z bliskim formalnie czasownikiem dodawać, który wymaga dopełniacza, np. dodawać soli, cukru, mąki, uroku.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164