Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (588) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (262) Etymologia (304) Historia języka (25) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (132) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3302)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Frazeologia2017-12-27
Młodsza siostra zwróciła mi uwagę na nielogiczność zwrotu na jednej nodze. Często zwrot ten przewija się w książkach czy w codziennym użyciu jako synonim słowa szybko. Jednak zainteresowana dziesięciolatka zwróciła uwagę, że robienie czegoś na jednej nodze raczej nie przyspiesza wykonania zadania. Jakie jest pochodzenie i geneza tego zwrotu? Dlaczego tak się mówi?
Na jednej nodze robimy różne rzeczy już od końca XVI wieku („Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich” pod red. Juliana Krzyżanowskiego datuje omawiane wyrażenie na rok 1580). Ów frazeologizm ma zatem długą tradycję w polszczyźnie – tak mawiali nasi przodkowie językowi, tak mówimy w XXI wieku. Podkreślić trzeba, że niegdyś wskazany związek miał nieco inną postać. Historyczny „Słownik języka polskiego” Samuela Bogumiła Lindego dokumentuje połączenie na jednej nodze stojąc w znaczeniu ‘rychło, prędko’. Współcześnie omawiana konstrukcja słowna jest zazwyczaj realizowana z czasownikami: pobiec, skoczyć (też: załatwić, zrobić coś) na jednej nodze ‘pobiec, załatwić itp. coś bardzo szybko, jak najprędzej’ („Uniwersalny słownik języka polskiego” red. Stanisław Dubisz).
Niełatwo wskazać źródło charakteryzowanego frazeologizmu. Rozsądek mówi nam, że robienie czegoś na jednej nodze rzeczywiście nie wpływa na szybkość działania, nie przyspiesza podejmowanych czynności. Paradoksalnie jednak nie wszystko, co robimy na dwóch nogach, znaczy zawsze ‘szybko, błyskawicznie’, czego dowodem mogą być następujące połączenia wyrazowe: iść, wlec się noga za nogą ‘iść bardzo wolno’, posuwać nogami ‘iść z trudem, ledwo poruszając nogami’, pociągać nogą, nogami ‘iść z trudem, wolno przesuwając nogę za nogą’ (przykłady za: „Uniwersalny słownik języka polskiego”). Aby wyjaśnić semantykę związku na jednej nodze, trzeba odwołać się do samej definicji frazeologizmu. Najogólniej mówiąc, frazeologizm to takie połączenie wyrazowe, które ma globalne, całościowe znaczenie, jego treść nie jest sumą znaczeń poszczególnych leksemów-komponentów. Trudno zatem doszukiwać się logiki w obrazowaniu wskazanego związku frazeologicznego. Zresztą nie rozumiemy przecież dosłownie połączeń typu: utopić kogoś w łyżce wody, obudzić się z ręką w nocniku czy stanąć na uszach. Po prostu w taki, a nie inny sposób wyrażamy pewne sytuacje w języku.
Agnieszka Piela

Frazeologia2016-06-17
Wiem, że w użyciu poprawne jest stwierdzenie nie posiadać się z radości. Czy zdanie: Muszą wprost posiadać się z radości jest właściwe?
Słowniki współczesnej polszczyzny notują połączenie wyrazowe: nie posiadać się z oburzenia, z gniewu, z radości itp. ‘bardzo się złościć, gniewać, być oburzonym, cieszyć się itp., nie móc opanować gniewu, oburzenia, radości itp.’ („Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. Stanisława Dubisza), nie posiadać się z czegoś ‘nie móc opanować jakiegoś silnego uczucia, emocji; przeżywać coś bardzo intensywnie’, por. konteksty: Ktoś nie posiada się z radości, z uciechy; Nie posiadali się z oburzenia, gniewu, wściekłości, słysząc, co się stało („Słownik współczesnego języka polskiego” pod red. Bogusława Dunaja). Okazuje się, że w dzisiejszym języku polskim czasownik zwrotny posiadać się występuje tylko we wskazanej konstrukcji słownej i wyłącznie w postaci zaprzeczonej, w przytoczonym zdaniu omawiany związek frazeologiczny został zatem nieprawidłowo użyty. Poprawna wersja tego zdania to: Muszą wprost nie posiadać się z radości.

Frazeologia2016-03-22
Czy można powiedzieć poszerzyć ilość miejsc pracy?
Zdecydowanie lepiej byłoby zwiększyć liczbę miejsc pracy. Poszerzyć oznacza ‘zwiększyć zakres’, a, jak rozumiem, nie chodzi o rozszerzenie zakresu np. obowiązków na stanowisku pracy, tylko o stworzenie nowych stanowisk. Z kolei ilość dotyczy rzeczowników niepoliczalnych, do których miejsca pracy z pewnością nie należą. Zapewnianie o !zwiększeniu ilości miejsc pracy może natomiast pełnić funkcję perswazyjną – odnosimy wówczas wrażenie, że nowych miejsc pracy powstanie ogromnie (niezliczenie) dużo.

Frazeologia2016-03-22
Czy wizerunek może być tworzony na nowo? Chodzi mi tutaj o sytuację, gdy polityk nie był znany szerszej publiczności i w kampanii wyborczej mógł sobie pozwolić na wszystko, i dlatego jako nowy aktor na scenie politycznej w swojej kampanii prezydenckiej pragnął sprostać oczekiwaniom wyborców oraz dostosować się do ich oczekiwań.
Z pewnością wizerunek może być tworzony na nowo, o czym przekona się każdy, kto choć trochę przygląda się polityce. Przynajmniej raz na cztery lata wielu dobrze znanych polityków stara się swój wizerunek odnowić, odświeżyć, a także poprawić i, jakże często, naprawić.

Frazeologia2016-02-21
Czy poprawne jest wyrażenie zgłodnieć na śmierć?
Słowniki nie odnotowują takiego związku frazeologicznego, lecz nieco podobny: zagłodzić się na śmierć «głodem doprowadzić siebie do śmierci» (także: zapić się, zaćpać na śmierć). Między zagłodzić a zgłodnieć – choć oba czasowniki powiązane są z głodem – jest pewna istotna różnica. Powiemy, że ktoś kogoś zagłodził, jeśli ta osoba głodząc, doprowadziła człowieka lub zwierzę do skrajnego wyczerpania lub do śmierci (inaczej mówi się: zamorzyć (morzyć) głodem) – czyli zagłodzenie kończy się śmiercią ofiary. Kiedy mówimy, że ktoś zgłodniał, chcemy wyrazić, że ta osoba nie jedząc przez dłuższy czas, stała się głodna, poczuła głód; wygłodniała – lecz żyje i głód odczuwa. Zgłodnieć na śmierć zatem nie można. Można być za to głodnym jak wilk, czyli bardzo głodnym.

Frazeologia2016-02-21
Czy poprawna jest konstrukcja tańczyć do utraty tchu?
Związek frazeologiczny do utraty tchu oznacza, że robimy coś bardzo długo, bardzo intensywnie, szaleńczo, zapalczywie, do wyczerpania sił („Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza, „Wielki słownik języka polskiego PAN”: http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=19315&ind=0&w_szukaj=utrata). Typowymi połączeniami są takie, które odnoszą się do czynności, które można wykonywać w taki właśnie intensywny sposób, np. całować, tańczyć, wrzeszczeć, biegać, pracować do utraty tchu itd. Frazeologizmu tego nie użyjemy – z oczywistych względów – w odniesieniu do czynności, które utraty tchu nie powodują: czytanie, leżenie, myślenie, patrzenie itp., chyba że… metaforycznie.
Frazeologia2016-02-10
Jaka jest etymologia wyrażenia gra warta świeczki?
Słowniki ogólne i frazeologiczne języka polskiego notują związek gra warta świeczki w znaczeniu ‘sprawa ważna, mogąca się opłacić’ oraz jego formę zaprzeczoną: gra niewarta świeczki, czyli ‘sprawa błaha, niezasługująca na zajmowanie się nią’ (np.: „Uniwersalny słownik języka polskiego”, red. S. Dubisz; S. Skorupka „Słownik frazeologiczny języka polskiego”; „Słownik frazeologiczny współczesnej polszczyzny”, red. S. Bąba, J. Liberek). W polszczyźnie związek ów funkcjonuje od połowy XIX wieku. Julian Krzyżanowski dokumentuje go w „Nowej księdze przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich” w postaci: Niewarte i łojowej świeczki. Omawiana konstrukcja słowna miała w przeszłości różne realizacje tekstowe, por.: Niewarta gra świecy // świeczki; Gra warta świecy // świeczki; To niewarte i szabasówki; To łojowej świeczki niewarte. Autor „Nowej księgi przysłów…” wskazuje na francuskie pochodzenie związku: od Le jeu ne vaut pas la chandelle (por. też angielskie: The game is not worth the candle). Niewykluczone, że połączenia gra warta świeczki i gra niewarta świeczki mają związek z grą w karty przy zapalonych świecach (dawniej świeca była jedynym źródłem światła, była też droga) – jeśli pieniądze stawiane w grze w karty były mniejsze niż koszt świecy łojowej, to nie były wcale warte gry.

Frazeologia2015-12-17
Dlaczego zwierzęta występują w wielu frazeologizmach, np. końskie zdrowie, uparty jak osioł czy nawet zdrowy jak ryba? Z góry dziękuję.
Źródła frazeologii są różne. Jedne związki pochodzą z Biblii (np.: zakazany owoc, oko za oko, ząb za ząb), inna z mitologii (np.: syzyfowa praca, stajnia Augiasza), niektóre wywodzą się z historii (np. przekroczyć Rubikon), literatury (np.: walczyć z wiatrakami, homerycki śmiech), sztuki (np.: rubensowskie kształty, tycjanowski kolor), inne wywodzą się z różnych dziedzin życia, np. z rolnictwa (zbierać plony) czy rzemiosła (szewska pasja). Poza tym sporo frazeologizmów ma swoje źródło w obserwacji świata zewnętrznego, świata przyrody. Stąd tak wiele w języku połączeń z nazwami zwierząt, np.: niedźwiedzia przysługa, wilczy apetyt, gołębie serce, żółwie tempo, kaczy chód, kurza pamięć, orli nos, spać jak suseł, chytry jak lis, głupia jak gęś, harować jak wół // jak dziki osioł, dumny jak paw, siwy jak gołąb czy biedny jak mysz kościelna. We wskazanych frazeologizmach wykorzystuje się te cechy zwierząt, które chętnie przypisujemy ludziom. W ten sposób człowiek dokonuje oglądu siebie samego, charakteryzuje swój wygląd, usposobienie czy postępowanie. Zresztą związki frazeologiczne omawianego typu są bardzo plastyczne w swej wymowie.

Frazeologia2015-12-14
Czy wyrażenie na rzecz można łączyć z czynnością, np. na rzecz zrobienia czegoś, na rzecz osiągnięcia kompromisu? Czy takie konstrukcje można uznać za prawidłowe?
Słowniki ogóle języka polskiego oraz słowniki frazeologiczne rejestrują wyrażenie na rzecz kogoś, czegoś w znaczeniu: ‘na czyjąś korzyść, dla kogoś lub czegoś, dla czyjegoś dobra’, por. Abdykował na rzecz swego syna. Ojciec zrzekł się prawie wszystkiego na rzecz siostry.
Oprócz tej prymarnej funkcji frazeologizm na rzecz może być używany również w funkcji przymiotnika, por. Wzięła udział w akcji (jakiej?) na rzecz powodzian. Za szpiegostwo (jakie?) na rzecz Rosji dostał 7 lat więzienia.
W tej funkcji łączy się on także z rzeczownikami odczasownikowymi. Choć nie zawsze konstrukcja taka wydaje nam się poprawna, musimy się z nią oswoić, bo modne, elegancko brzmiące gerundia są bardzo często używane w prasie, radiu i telewizji, por. Rząd będzie podejmował wysiłki na rzecz ochrony środowiska. Trybunał Konstytucyjny podjął działania na rzecz zawieszenia kary śmierci.
Frazeologia2015-11-24
Szanowni Państwo, proszę mi powiedzieć, czy w tytule książki podtytuł należy ująć w cudzysłów: „Elektronadwrażliwi uchodźcy czyli ludzie ludziom zgotowali ten los”.
Cudzysłów w podtytule jest zbędny. Pomimo że podtytuł przyjmuje formę motta rozpoczynającego „Medaliony” Zofii Nałkowskiej: Ludzie ludziom zgotowali ten los, to w pewnym sensie cytatem już nie jest, jako że znane, pamiętne motto weszło do kanonu tzw. skrzydlatych słów, czyli – jak definiuje je Janusz Sławiński w „Słowniku terminów literackich” – często przytaczanych cytatów ze znanych utworów literackich, które z czasem weszły do frazeologii języka potocznego (motto Nałkowskiej odnotowali Henryk Markiewicz i Andrzej Romanowski w swym obszernym tomie „Skrzydlate słowa”). Fakt, że cytat ów wszedł do frazeologii, sprawia, że traktujemy go jak inne związki frazeologiczne, których wszak nie ujmujemy w cudzysłów, jak np. Był jego prawą ręką. Awans dostał na piękne oczy. Oczy im się zaświeciły na widok takiej góry pieniędzy itp.
W podanym tytule zgodnie z zasadami interpunkcji polskiej należałoby postawić przecinek przez spójnikiem czyli wprowadzającym zdanie współrzędne wynikowe (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/370-Zdania-wspolrzedne-polaczone-spojnikami-przeciwstawnymi-wynikowymi-synonimicznymi;629784.html).


Frazeologia2015-11-15
Czy poprawne jest sformułowanie draśnięte zębem czasu?
Słowniki języka polskiego odnotowują taki związek frazeologiczny. Metafora zasadza się tu właśnie w zębie czasu, a czasowniki używane w tym połączeniu to nadszarpnąć, drasnąć, nadgryźć, które z ranami zadawanymi przez zęby zwierzęce czy ludzkie łatwo skojarzyć. Drasnąć to inaczej «skaleczyć, lekko zranić, zadrapać». Kiedy mówimy, że coś jest nadszarpnięte, draśnięte, nadgryzione zębem czasu (lub przez ząb czasu), dajemy odbiorcy do zrozumienia, że coś jest zniszczone wskutek starzenia się, że widać niszczący wpływ przemijania na tę rzecz.

Frazeologia2015-11-08
Czy zadanie poniżej jest poprawnie sformułowane?
Co kieruje mężczyzną, gdy targa się na swoje życie.
Konkretnie chodzi mi o wyraz targa się. Czy zdanie powinno brzmieć: On targa się na swoje życie czy może On targuje się na swoje życie? Chodzi mi o czas teraźniejszy.
Targać się i targować się to czasowniki o różnych znaczeniach. Targać się znaczy «pociągać się gwałtownie za coś; szarpać się», a targować się – «spierać się o cenę czegoś przy kupnie lub sprzedaży» (jaki widać już w definicji, targujemy się o coś, a nie na coś).
W polszczyźnie mamy związek frazeologiczny targnąć się na życie (swoje lub czyjeś), który jest używany w znaczeniu «popełnić samobójstwo lub zabić kogoś». Jak widać, czasownik ma tu formę dokonaną, oznacza czynność jednokrotną, dlatego zdanie z formą niedokonaną targać, w zasadzie wymienną w parze targnąć się – targać się, tworzy połączenie nietypowe, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni, lecz przecież nie gramatycznie błędne, choć zmieniające formę frazeologizmu, która miałaby pozostać stała. Rozumiem mechanizm zmiany formy: skoro zdanie nadrzędne zawiera czasownik w formie teraźniejszej kieruje, mówiący (piszący) stara się dopasować do niego czasownik w zdaniu podrzędnym (targnąć się), lecz ten jako czasownik momentalny (odnoszący się do jednokrotnej, krótkiej czynności, por. krzyknąć, błysnąć, mrugnąć) nie tworzy form czasu teraźniejszego (zob. „Słownik gramatyczny języka polskiego”: http://sgjp.pl/leksemy/#266210/targn%C4%85%C4%87). Warto jednak zastanowić się, czy nie lepiej skonstruować to zdanie tak: Co kierowało mężczyzną, gdy targnął się na swoje życie.

Frazeologia2015-10-26
Spotkałem się z opinią, że sformułowanie zadać kłam należy do języka potocznego. Chciałbym się dowiedzieć, czy rzeczywiście można ten zwrot tak zakwalifikować.
Połączenie to nie należy z pewnością do języka potocznego, a wręcz przeciwnie: można je umieścić w stylu wysokim. W słownikach rzeczownik kłam określany jest jako archaizm z definicją «fałsz, kłamstwo, kłamanie» i wskazaniem, że we współczesnym języku pojawia się wyłącznie w cytowanym w pytaniu związku frazeologicznym. Zadawać komuś / czemuś kłam / fałsz uznawane jest za wrażenie przestarzałe i/lub podniosłe, w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza odnotowane jest z definicjami: «stwierdzać nieprawdziwość, fałszywość czegoś; demaskować czyjeś kłamstwo» (z przykładem: zadawać kłam plotkom, pogłoskom i «zarzucać komuś kłamstwo» (z przykładem: Nie pozwolę, żeby zadawano mi kłam).

Frazeologia2015-10-26
Czy wyrażenia pranie brudnych pieniędzy i zimna wojna należy brać w cudzysłów?
Oba cytowane połączenia to związki frazeologiczne, czyli wyrażenia metaforyczne, przenośne: zimna wojna to określenie napiętych stosunków między USA i ZSRR oraz ich sojusznikami, walki prowadzonej środkami politycznymi, ekonomicznymi i propagandowymi bez używania broni; można także mówić o takich stosunkach między państwami jako o zimnej wojnie (definicja z „Uniwersalnego słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza), wyrażanie prać brudne pieniądze w znaczeniu «legalizować nieuczciwie zarobione pieniądze, inwestując je w legalne interesy» podaje „Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl). Związków frazeologicznych w polszczyźnie nie ujmuje się w cudzysłów, odbiorcy rozpoznają je jako wyrażenia przenośne, bazując na swej znajomości języka.

Frazeologia2015-10-25
Czy prawidłowe jest sformułowanie otoczyć dziecko pomocą psychologiczno-pedagogiczną? Czy nie powinno być otoczyć opieką psychologiczno-pedagogiczną?
W polszczyźnie jest związek frazeologiczny związany z opieką, który ma formę roztoczyć opiekę nad kimś, nad czymś i znaczy «zaopiekować się kimś, czymś». Być może właśnie do niego nawiązuje nowsze połączenie otoczyć opieką, które odnotowują dopiero „Słownik dobrego stylu, czyli wyrazy, które się lubią” Mirosława Bańko oraz najnowszy „Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl) obok objąć / obejmować opieką. Być może zmiana roztoczyć na otoczyć jest spowodowana rzadszym użyciem pierwszego z wymienionych czasowników, który stopniowo ogranicza zasięg do tekstów literackich, poetyckich, a może otoczyć wywołuje lepsze skojarzenia, związane z jego podstawowym znaczeniem «ogarnąć coś ze wszystkich stron, dookoła», a także z innym związkiem frazeologicznym otoczyć kogoś ręką, ramieniem w znaczeniu «objąć kogoś». Może skojarzenie z tym właśnie naturalnym, ludzkim gestem opieki jest powodem obserwowanej innowacji językowej? Możliwe też, że nastąpiło tu skrzyżowanie z utartym połączeniem otoczyć kogoś troską, w którym troska występuje w znaczeniu «dbałość o kogoś, o coś, zainteresowanie kimś, czymś, zabieganie o coś» (przykłady i definicje pochodzą z „Uniwersalnego słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Kolejnym etapem jest połączenie otoczyć pomocą, które nawiązuje do poprzednio omawianych. Trzeba wskazać, że to nie jest połączenie typowe, jak tradycyjne nieść komuś pomoc, okazać pomoc, przyjść komuś z pomocą o znaczeniu «pomóc komuś». To metafora nowa, jeszcze rzadka, choć już widoczna w tekstach urzędowych i prasowych. Nawet jeśli ktoś otoczyć pomocą uznałby za błędne, warto pamiętać, że język podlega ciągłym modernizacjom, a wiele dawniejszych form uznawanych za niepoprawne weszło do obiegu i w języku ostatecznie pozostało, tracąc z czasem status błędu. Pisała o tym pięknie prof. Irena Bajerowa w artykule „Ci biedni językoznawcy, czyli kłopoty z kulturą języka” zamieszczonym w książce pt. „www.poradniajezykowa.pl” pod red. K. Wyrwas (Katowice 2007, s.7-11), a dostępnym na stronie Poradni Językowej IJP UŚ na Facebooku.

Frazeologia2015-10-24
Zwracam się z prośbą do Poradni Językowej o wyjaśnienie zwrotu koń trojański.
Koń trojański to określenie pochodzące z mitologii greckiej. Nazwano tak drewnianego konia użytego podczas oblężenia Troi przez Greków, którzy w jego wnętrzu przemycili do miasta swoich wojowników i przy ich pomocy dostali się do Troi (por. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Aby zatem w pełni pojąć sens związku koń trojański, powinien Pan czym prędzej przeczytać mit o wojnie trojańskiej np. z „Mitologii” Jana Parandowskiego. Na zachętę podaję link do hasła z „Encyklopedii PWN”: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/kon-trojanski;3989273.html.
Połączenia koń trojański można także używać przenośnie, dziś jest związkiem frazeologicznym używanym w przynajmniej dwóch dziedzinach życia: polityce i informatyce.
Koniem trojańskim w polityce nazywa się osobę, która została wprowadzona do jakiejś organizacji lub instytucji, aby swoim postępowaniem przyczyniać się do paraliżowania lub utrudniania jej działalności, a sprzyjać interesom tych, którzy ją do tej instytucji lub organizacji wprowadzili. Koń trojański w informatyce to określenie programu komputerowego, który oprócz działań pożądanych przez użytkownika, do których jest oficjalne przeznaczony, ma również ukryte przez użytkownikiem funkcje niepożądane, np. szpiegowanie jego aktywności internetowej. Definicje te cytuję za „Wielkim słownikiem języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl). Program, o którym mowa, ma też jednowyrazową nazwę trojan, która jest zapożyczeniem od skróconej wersji angielskiej trojan horse.

Frazeologia2015-05-21
Skąd się wzięło powiedzenie śmieje się jak głupi do sera?
Powiedzenie śmiać się jak głupi oznacza ‘śmiać się bez powodu, bezmyślnie’ (Mirosław Bańko „Słownik porównań”). Trudno stwierdzić, skąd wziął się ser w rozwiniętej formie tego zwrotu. Tak jak wiele innych przysłów powiedzenie to powstało najprawdopodobniej anonimowo, dlatego ustalenie dokładnej etymologii nie jest możliwe. Bańko przypomina inne podobne powiedzenia: śmiać się jak głupi do kołacza, śmiać się jak głupi do jajecznicy, śmiać się jak dziad do jaja, śmiać się jak szkapa do owsa i wyjaśnia, że dodane człony w tych przypadkach mogą oznaczać śmiech bezmyślny, a także – pożądliwy. Takiego odcienia semantycznego nie ma jednak powiedzenie śmiać się jak głupi do sera. Ser z poczuciem szczęścia ma jednak coś wspólnego. Produkowana w pniu mózgu serotonina powstaje na drodze enzymatycznych przemian tryptofanu. Zadziwić może fakt, że największą ilość tego aminokwasu dostarcza do organizmu ser (np. parmezan i cheddar). Różnorodność powiedzeń świadczyć może zatem nie tylko o ludowej mądrości, ale także o bogatej wyobraźni.
Barbara Matuszczyk

Frazeologia2015-03-21
Czy frazeologizm bujać w obłokach jest równoznaczny z chodzić z głową w chmurach?
Bujać w obłokach to «być pogrążonym w marzeniach, być dalekim od realnego życia; marzyć», a chodzić z głową w chmurach oznacza «być marzycielem, fantazjować», z czego wynika, że znaczenia obu związków frazeologicznych są bardzo podobne, prawie identyczne.
Frazeologia2015-03-15
Staje dęba cisza - czy poprawnym będzie nazwanie tej figury personifikacją, czy jedynym pasującym określeniem jest animizacja?
Jednoznaczne przyporządkowanie zdania staje dęba cisza do zbioru personifikacji lub animizacji jest trudne. Na początku warto przyjrzeć się samemu związkowi frazeologicznemu – stawać dęba. Można w ten sposób powiedzieć o:
1. koniu – kiedy stoi na tylnych nogach,
2. człowieku – kiedy sprzeciwia się czemuś, stawia opór,
3. włosach – kiedy na głowie człowieka jeżą się komuś ze strachu, przerażenia.
Uznanie zdania staje dęba cisza za dany środek poetycki jest w tej sytuacji zależne od kontekstu. Jeżeli cisza staje dęba z takich samych powodów co koń (ze strachu lub chęci zdominowania człowieka) lub jeży się podobnie jak włosy – wtedy będzie to animizacja. Jeżeli zaś cisza buntuje się tak samo jak człowiek – wówczas mamy do czynienia z personifikacją. Proszę zatem uważnie przyjrzeć się całemu tekstowi, z którego podany cytat pochodzi i spróbować samodzielnie wybrać, jaka to figura poetycka.
Barbara Matuszczyk

Frazeologia2015-03-15
Czy obie formy tych frazeologizmów są poprawne: jak biczem strzelił i jak z bicza strzelił?
Poprawna jest druga wersja – jak z bicza strzelił. Pierwsza forma – jak biczem strzelił – nie jest notowana w słownikach. W „Słowniku języka polskiego” pod red. Elżbiety Sobol podaje się jeszcze jeden wariant tego związku frazeologicznego: jak z bicza trzasł. „Inny słownik języka polskiego” pod red. Mirosława Bańki uzupełnia zbiór o formę jak z bicza trzasnął. Potwierdza to „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. Stanisława Dubisza. Używamy tego frazeologizmu, kiedy chcemy powiedzieć, że coś minęło niespodziewanie lub dla podkreślenia, że ktoś zrobił coś bardzo szybko, w zaskakująco krótkim czasie.
Barbara Matuszczyk


1 2 3 4 5 6 7