Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (582) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (260) Etymologia (302) Historia języka (24) Składnia (333) Słowotwórstwo (135) Odmiana (328) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (189) Nazwy własne (429) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (162) Wszystkie tematy (3264)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Odmiana2017-01-21
Proszę o poradę w następującej kwestii: jak brzmi forma dopełniacza kulisy (sprawy)? Czy poprawną formą jest nie znamy KULIS sprawy, czy KULISÓW sprawy? Z góry dziękuję za pomoc!
Kulisy oznaczające ‘nieznane ogółowi okoliczności jakiejś sprawy’ („Słownik języka polskiego” PWN) nie mają liczby pojedynczej. Jest to rzeczownik niemający liczby pojedynczej (fachowo nazywany plurale tantum), występujący w rodzaju niemęskoosobowym. Odmienia się więc jak inne rzeczowniki niemęskoosobowe plurale tantum: te sanie – tych sań (a nie: saniów), te Tatry – tych Tatr (a nie: Tatrów) i rzeczowniki mające w liczbie mnogiej rodzaj niemęskoosobowy: te żony – tych żon (a nie: żonów), te dzieci – tych dzieci (a nie: dzieciów) czy te ciasta – tych ciast.
Podobnie sprawa ma się z tą kulisą występującą w rodzaju żeńskim i oznaczającą kotarę teatralną – w liczbie mnogiej mamy te kulisy lub nie mamy tych kulis („Wielki słownik ortograficzny” PWN). Patrząc na znaczenie wyrazu, o który pan pyta, można stwierdzić, że kulisy ‘nieznane okoliczności sprawy’ odmieniają się przez przypadki tak jak rzeczownik kulisa w lm ‘część teatru za sceną, niewidoczna dla widzów’. Tutaj widzimy podobieństwo nawet w znaczeniu – przecież mówiąc, że chcielibyśmy wejść za kulisy, wiemy, że dzieje się tam coś, co jest nam nieznane (jak kulisy sprawy).
W polszczyźnie istnieje jeszcze ten kulis w Azji oznaczający ‘robotnika, którego wykorzystuje się do najgorzej płatnych posług’ („Słownik języka polskiego” PWN). Jak podaje („Wielki słownik ortograficzny” PWN w mianowniku liczby mnogiej są to ci kulisi, a w dopełniaczu mówimy, że nie znamy tych kulisów.
Możemy zatem szukać kulisów w Azji, kulis w teatrze, ale nie wolno nam mówić, że nie znamy *kulisów tej sprawy (poprawnie tylko: nie znamy kulis sprawy).
Małgorzata Grzonka
Odmiana2016-03-23
Dzień dobry, mam problem z tematem czasownika tłuc przy odmianie przez osoby. Chciałbym prosić o wyjaśnienia, dlaczego w 1. os. pojawia się temat tłukę, a nie tłuczę i podobnie w 3. os. l. mn. tłuką, a nie tłuczą? Uprzejmie proszę o pomoc!
Można wskazać więcej czasowników mających tematy oboczne w czasie teraźniejszym (różna postać tematu w 1. os. lp. i 3. os. lm. oraz w 2., 3. os. lp. i 1., 2. os. lm.). Oprócz czasownika tłuc będą to następujące nazwy czynności: móc (mog-ę, moż-esz, moż-e, moż-emy, moż-ecie, mog-ą), piec (piek-ę, piecz-esz, piecz-e, piecz-emy, piecz-ecie, piek-ą), siec (siek-ę, siecz-esz, siecz-e, siecz-emy, siecz-ecie, siek-ą) czy nieść (nios-ę, niesi-esz, niesi-e, niesi-emy, niesi-ecie, nios-ą). Przytoczone formy dowodzą, że temat jednego czasownika może przybierać różną postać, np.: tłuk-//tłucz-, mog-//moż-, piek-//piecz-, siek-//siecz-, nios-//nieś-. W podanych przykładach wymianom uległy następujące spółgłoski: g na ż (w móc), k na cz (w tłuc, piec, siec) oraz s na ś (w nieść). Źródeł tych oboczności należy szukać w historii języka polskiego, w rozwoju polskiej koniugacji.
Współczesne formy koniugacyjne mają budowę dwudzielną (temat + końcówka), natomiast odziedziczona z epoki prasłowiańskiej struktura form osobowych była trójczłonowa (rdzeń + przyrostek tematotwórczy + końcówka). Pierwotna trójczłonowa budowa form czasu teraźniejszego w języku polskim uległa zatarciu. Co więcej zredukowana została również liczba prasłowiańskich koniugacji – kiedyś było ich 5, dziś mówi się przeważnie o 3 wzorcach odmiany czasowników (tradycyjny podział na koniugacje ze względu na końcówki 1. i 2. os. lp.: -ę, -esz; -ę, -isz//-ysz; -m, -sz). Czasownik tłuc (też: móc, piec, siec, nieść) należał kiedyś do koniugacji z przyrostkiem tematotwórczym -o-//-e- (prasłowiańska koniugacja I). Historyczna końcówka 1. os. lp. (powstała z *o-mь) ma w języku polskim odpowiednik , kontynuuje zatem krótką samogłoskę nosową, por. tłuk-ę (prasłowiańskie: *tl̥’k-ǫ), nios-ę (prasłowiańskie: *nes-ǫ). Natomiast w 3. os. lm. uogólniła się końcówka (powstała z *o-ntъ → *ǫtъ), por. tłuk-ą (prasłowiańskie: *tl̥’k-ǫtъ), nios-ą (prasłowiańskie: *nes-ǫtъ). W 1. os. lp. i 3. os. lm. utrwalił się temat tłuk-, ponieważ nie było tutaj warunków do procesu zmiękczenia wygłosowej spółgłoski k występującej przed końcówkami: *-ǫ i *-ǫtъ. Z kolei w pozostałych formach osobowych omawianego czasownika pojawia się oboczny temat tłucz-, gdyż zachodziły tutaj fonetyczne procesy palatalizacyjne (spółgłoska k wymienia się na cz pod wpływem -e-, które pierwotnie należało do przyrostka tematycznego, ale straciło odrębność elementu tematotwórczego i złączyło się z końcówkami osobowymi, np.: 2. os. lp. z przyrostkiem i końcówką: -e-šь → -esz: tłucz-esz, niesi-esz czy 3. os. lp. z przyrostkiem i końcówką -e-tъ-e: tłucz-e, niesi-e).

Odmiana2016-03-22
Jak odmienia się nazwa rośliny pokrzyk wilcza jagoda? Czy zdanie powinno brzmieć: Atropina występuje w pokrzyku wilczej jagodzie czy też Atropina występuje w pokrzyku wilczej jagody, jak figuruje w wielu publikacjach botanicznych? Dziękuję za okazaną pomoc, pozdrawiam serdecznie.
W nazwach wieloczłonowych odmieniają się oba człony, a zatem: pokrzyk wilcza jagoda, pokrzyku wilczej jagody, pokrzykowi wilczej jagodzie, pokrzyk wilczą jagodę, i]pokrzykiem wilczą jagodą, pokrzyku wilczej jagodzie, por. też sosna limba, sosny limby, lilia złotogłów, lilii złotogłowu, glistnik jaskółcze ziele, glistnika jaskółczego ziela itp. Podobnie jest z nazwami miejscowymi czy nazwiskami dwuczłonowymi: odmienia się każdy człon, np. Bielsko-Biała, Bielska-Białej, Nowak-Jeziorański, Nowaka-Jeziorańskiego itd. Jeśli człon drugi jest połączony z pierwszym związkiem rządu, jak np. w nazwie begonia Englera, to forma dopełniacza Englera ma formę stałą: begonii Englera, begonię Englera, begonią Englera. Cytowane w pytaniu zdanie powinno mieć postać Atropina występuje w pokrzyku wilczej jagodzie.

Odmiana2016-03-22
Dzień dobry, piszę, aby się upewnić w kwestii związanej z kwestią odbierania i składania uroczystej przysięgi. W mediach wielu prawników i urzędników używa określenia prezydent zaprzysięży, natomiast według Poradni Językowej PWN czasownik zaprzysiężyć nie istnieje (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Zaprzysiac-zaprzysiegnac-zaprzysiegac;16463.html). Czy możliwe jest, że istnieje taki termin prawniczy i w tym kontekście forma zaprzysięży wyjątkowo nie będzie błędna?
Czasownik !zaprzysiężyć rzeczywiście nie istnieje, ale w polszczyźnie istnieje czasownik, który w nazywa opisywaną przez Panią sytuację czy też procedurę: ma on formę bezokolicznikową zaprzysiąc lub zaprzysięgnąć (aspekt dokonany), a także zaprzysięgać (aspekt niedokonany). Ma on znaczenie podwójne, ukazujące sprawę ze strony osoby, która składa przysięgę («złożyć (składać) przysięgę zobowiązującą do wypełnienia jakiegoś obowiązku»), oraz osoby, której przysięgę się składa («odebrać (odbierać) od kogoś przysięgę zobowiązującą do wypełnienia jakiegoś obowiązku»).
Właściwą w cytowanym przez Panią kontekście formą 3. osoby liczby pojedynczej byłoby prezydent zaprzysięgnie lub prezydent zaprzysięże, a w czasie przeszłym prezydent zaprzysiągł. Pełny zestaw form odmiany tego czasownika można znaleźć m.in. w „Słowniku gramatycznym języka polskiego”: http://sgjp.pl/leksemy/#250009/zaprzysi%C4%85c.

Odmiana2016-03-22
Ostatnio oglądałam program edukacyjny i była tam wzmianka o motylach monarchach. W pewnym momencie lektor powiedział monarchowie, ale ja mam niejasne wrażenie, że powinien powiedzieć monarchy. Mam wrażenie, że tak powinno się to odmieniać w tym przypadku, ale przyznam, że nie umiem tego podeprzeć argumentem i to tylko tak raczej na wyczucie. Czy mam słuszność co do odmiany?
Ma Pani całkowitą słuszność! Forma monarchowie w polszczyźnie mogłaby się odnosić jedynie do ludzi, ponieważ końcówka -owie ma łączliwość ograniczoną do rzeczowników męskoosobowych będących nazwami stopni pokrewieństwa oraz tytułów, zawodów, godności i stanowisk oraz niektórych nazw własnych (zob. (ci) przodkowie, synowie, teściowie, wujowie, dziadkowie, admirałowie, królowie, generałowie, posłowie, profesorowie, filozofowie, geografowie, kardynałowie, ministrowie, Arabowie, Belgowie, Finowie).
Nazwa motyla powinna się odmieniać według deklinacji męskożywotnej, czyli w mianowniku liczby mnogiej powinna mieć właśnie formę (te) monarchy. Inna rzecz, że w polszczyźnie nie ma ostatecznie ustalonej formy nazwy tego motyla. Łacińska brzmi Danaus plexippus, angielska monarch, w polskiej literaturze przedmiotu używa się nazw danaid wędrowny, monarch lub monarcha. Jak widać, dwie ostatnie różnią się rodzajem. Monarch jest rodzaju męskożywotnego: M. (ten) monarch, DB. monarcha, C. monarchowi, N. monarchem, Ms. monarchu. Monarcha ma w mianowniku zakończenie -a, czyli powinien się odmieniać wedle deklinacji żeńskiej. Myślę, że polskie nazwy pochodzą z angielskiego: monarch przejęto dosłownie, a monarcha odniesiono do istniejącego już w polszczyźnie słowa oznaczającego władcę. Moim zdaniem nawet jeśli w użyciu jest mianownik na -a, dalsze przypadki powinny być brane z deklinacji męskożywotnej, aby nie powielać odmiany rzeczownika męskoosobowego monarcha w znaczeniu ‘władca’. W Encyklopedii PWN podana jest tylko wersja monarch (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/monarch;3942919.html). W liczbie mnogiej powinny być w użyciu formy M. (te) monarchy, DB. monarchów, C. monarchom, N. monarchami, Ms. monarchach, czyli od nazwy władcy rożni tu nazwę motyla jedynie mianownik.

Odmiana2016-03-22
Chciałbym zapytać o zdanie: Czy pozwalasz na rozwój swej świadomości? Czy nie lepiej brzmiałoby: Czy pozwalasz na rozwój swojej świadomości?
Obie formy zaimka – krótsza swej i dłuższa swojej – są równie poprawne gramatycznie. Jeśli idzie o kwestie stylistyczne, to krótsze formy, jak twej, twego, twych, swej, swego, swych, są odbierane jako dostojniejsze, książkowe, archaiczne, a zatem bywają chętniej stosowane w tekstach o charakterze uroczystym, stylizowanym na dawne itp.

Odmiana2016-03-22
Czy poprawna jest forma samemu?
Samemu, samej to formy celownika używane w zdaniach bezpodmiotowych i okolicznikowych celu, np. Samemu trudno będzie z nimi wygrać. Odradzała innym starania o zapomogę, aby tym łatwiej dostać ją samej. Absurdem jest płacenie za coś, co można zrobić samemu. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny” pod red. A. Markowskiego wykorzystuje ten zaimek w wielu definicjach, np. tolerować «odnosić się z wyrozumiałością do postaw, przekonań, zachowań innych niż się samemu uznaje i praktykuje; spychać «zmuszać kogoś do wykonania czegoś za kogoś innego, obarczać kogoś odpowiedzialnością za to, za co się powinno samemu odpowiadać»; wyręczać się «zlecać komuś pracę, którą trzeba wykonać samemu; posługiwać się kimś».

Odmiana2016-02-27
Która forma jest poprawna: przynieść ipod czy ipoda?
Pyta Pani o biernik liczby pojedynczej tej nazwy, dopełniacz iPoda jest podany w haśle „Wielkiego słownika ortograficznego języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego: http://sjp.pwn.pl/so/iPod;4968030.html. Biernika tam nie wymieniono, a warto się chwilę nad nim zatrzymać, bo w przypadku nazw urządzeń, takich jak laptop, smartfon, mamy w polszczyźnie dwie formy: staranniejsze, które uwzględniają fakt, że nazwy tych urządzeń mają rodzaj męskorzeczowy, czyli przynieść – kogo co? – ipod, laptop, smartfon, pendrive, oraz potoczne przynieść – kogo co? – ipoda, laptopa, smartfona, pendrive’a, które upodabniają te nazwy do rzeczowników męskożywotnych, czyli będących nazwami zwierząt. To, który wariant zastosujemy w mowie lub piśmie, zależy od typu tekstu, sytuacji, relacji między partnerami komunikacji.
Przy okazji warto wspomnieć o pisowni: nazwę firmową zapiszemy iPod zgodnie z regułą dotyczącą pisowni wielką literą nazw firm, marek i typów wyrobów przemysłowych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/88-18-31-Nazwy-firm-marek-i-typow-wyrobow-przemyslowych;629407.html), a konkretne produkty marki iPod – jak w pytaniu – ipody zgodnie z regułą odnoszącą się do nazw różnego rodzaju wytworów przemysłowych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/109-20-10-Nazwy-roznego-rodzaju-wytworow-przemyslowych;629431.html).

Odmiana2016-02-24
Mam wątpliwość o dopełniacz liczby mnogiej dwóch wyrazów o podobnej końcówce: portfel i cel. Na pewno portfeli, ale czy też portfelów? Na pewno celów, ale czy też celi?
Jak podają „Wielki słownik ortograficzny PWN” (http://sjp.pwn.pl/so/portfel;4492310.html) oraz „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN”, w przypadku portfela dopełniacz liczby mnogiej może przybierać postać portfeli oraz – choć zdecydowanie rzadziej – portfelów; z kolei – jedynie celów (nie: celi). Możemy powiedzieć zarówno: Patrzcie! To złodziej naszych portfeli!, jak i: Oto wytwórnia skórzanych portfelów. W przypadku celu powiemy: Człowiek zawsze dąży do osiągnięcia własnych celów (ale nie: celi). Warto zauważyć, że nowsze słowniki – jak „Wielki słownik języka polskiego PAN” – podają już tylko formę portfeli (zob. http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=4065&id_znaczenia=758887&l=20&ind=0).
Oba wyrazy, o których odmianę Pan pyta, są rzeczownikami rodzaju męskonieżywotnego (męskorzeczowego), w przypadku których często dopuszczalne są dwie formy dopełniacza liczby mnogiej (np. pokój, rygiel czy portfel).
Małgorzata Grzonka

Odmiana2016-02-22
Czy prawidłowy jest zwrot półtora ciasta?
Jeśli tylko mamy na myśli ciasto nie jako substancję, lecz jako określonej wielkości czy kształtu „kawałek” (np. kształt z foremki), to uznajemy, że ciasto jest całością. Gdy zatem mamy jeden taki kawałek i połowę drugiego, takiego samego, to oczywiście mamy półtora ciasta. Podobnie mówimy o chlebie: możemy np. kupić półtora chleba, lecz tu jest łatwiej, bo chleb piecze się i sprzedaje w bochenkach, a ciasto nie zawsze jest przez nas postrzegane jako taka właśnie ograniczona całość.
Warto przypomnieć, że liczebnik określający wartość 1,5 ma w języku polskim dwie formy rodzajowe: półtora w połączeniu z rzeczownikami męskimi i nijakimi (np. półtora miesiąca, roku, kilometra, chleba, litra, okna, ciasta) oraz półtorej w połączeniu z rzeczownikami żeńskimi (np. półtorej godziny, doby, filiżanki, łyżki, szklanki, tony).

Odmiana2016-02-21
Który dopełniacz liczby pojedynczej rzeczownika żywot jest poprawny: żywota czy żywotu?
Obie formy są poprawne, lecz każda z nich odnosi się do innego znaczenia rzeczownika żywot.
Rzeczownik ten w znaczeniu «życie, bieg życia; także: sposób, tryb życia» jest obecnie wyrazem rzadko używanym w codziennej komunikacji, słowniki odnotowują go jako słowo książkowe, podając jako przykłady fragment „Pieśni Filaretów Adama Mickiewicza (Hej, użyjmy żywota! Wszak żyjem tylko raz), sformułowanie biblijne drzewo żywota, drzewo wiadomości dobrego i złego «według Starego Testamentu: jabłoń rosnąca w raju, z której nie wolno było Adamowi i Ewie zrywać owoców», żywot wieczny «według wierzeń religijnych: istnienie pośmiertne, zwykle szczęśliwe bytowanie; życie pozagrobowe duszy ludzkiej» (w modlitwie do Anioła Stróża: zaprowadź mnie do żywota wiecznego), a także związek frazeologiczny dokonać żywota «skonać, umrzeć», mówimy również, że choroba (śmierć) przecięła (przedwcześnie) pasmo (czyjegoś) żywota. Wszystkie przytoczone formy świadczą o tym, że żywot w znaczeniu «życie, bieg życia; także: sposób, tryb życia» ma w dopełniaczu liczby pojedynczej formę żywota, co potwierdzają także „Słownik gramatyczny języka polskiego” (http://sgjp.pl/leksemy/#1821/%C5%BCywot) oraz „Wielki słownik języka polskiego PAN” (http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=15399&id_znaczenia=2941035&l=30&ind=0).
Rzeczownik ten występuje w polszczyźnie także w drugim znaczeniu – «opis życia, zwłaszcza jakiegoś świętego; biografia, życiorys», przyjmując w dopełniaczu końcówkę -u: żywotu, np. autor „Żywotu Świętej Kingi”. Odmianę w tym znaczeniu szczegółowo przedstawiają „Wielki słownik języka polskiego PAN”: http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=15399&id_znaczenia=2941038&l=30&ind=0 i „Słownik gramatyczny języka polskiego” (http://sgjp.pl/leksemy/#3214/%C5%BCywot).

Odmiana2016-02-21
Zastanawiam się nad tworzeniem form porównywanych do strony biernej i zakończonych na -no i -to. Dlaczego od niektórych czasowników możliwe są tylko formy zakończone na -no lub na -to, a z kolei inne tworzą obie te formy? Od czego to zależy?
Formy bezosobowe zakończone na -no i -to tworzy się za pomocą tzw. transformacji dezagentywizującej / dezagentywnej, mianowicie: w strukturze powierzchniowej zdania eliduje się argument o roli agensa (który zostaje zachowany w strukturze głębokiej). Co interesujące, takie konstrukcje zachowują presupozycje leksykalne (selekcyjne), wywołujące wyłącznie argumenty osobowe („ludzkie”), por. o psach: *szczekano, o kotach: *miauczano. Natomiast to, czy forma uzyskuje zakończenie na -no czy na -to, zależy – jak myślę – najczęściej od przyrostka tematowego: „zerowego” lub „niezerowego”, por. bito, bo: bi-0-ć, śpiewano, bo: śpiew-a-ć.

Odmiana2016-02-21
Panu posłu czy panu posłowi?
Bez wątpienia posłowi, co można sprawdzić np. w „Wielkim słowniku języka polskiego PAN” (http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=30893&id_znaczenia=5005887&l=20&ind=0) czy w „Słowniku gramatycznym języka polskiego” (http://sgjp.pl/leksemy/#4568/pose%C5%82).
Rzeczownik poseł jest rodzaju męskoosobowego, a te w celowniku liczby pojedynczej maja końcówkę -owi (jak np. nauczycielowi, studentowi, prezydentowi, robotnikowi, człowiekowi itp.), a końcówkę -u mają tylko nieliczne rzeczowniki tego rodzaju, które zachowują formy odmiany nawiązujące do dawnego podziału na deklinacje, takie jak pan – panu, brat – bratu, ojciec – ojcu, chłopiec – chłopcu, ksiądz – księdzu, Bóg – Bogu, czart – czartu, diabeł – diabłu, a wśród męskożywotnych kot – kotu, pies – psu, lew – lwu.
Odmiana2016-02-21
Usłyszałem, że forma mianownika liczby pojedynczej rzeczownika frytki brzmi frytka albo frytek, jednak w internetowej poradni językowej PWN przeczytałem, że frytki są rodzaju żeńskiego. Natomiast w słowniku widnieje informacja, że frytki to rzeczownik bez liczby pojedynczej. Czy zatem mówimy ta frytka czy ten frytek, nie lubię frytek czy nie lubię frytków?
Przejrzyjmy dane. W dostępnym na stronie internetowej „Słowniku języka polskiego PWN” odnotowano obie formy: żeńską frytka i męską frytek (zob. http://sjp.pwn.pl/sjp/frytka;2460257.html). Podobnie jest w „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny” pod red. A. Markowskiego, w którym dodatkowo męska forma frytek jest oznaczona jako rzadka. W „Wielkim słowniku ortograficznym PWN” pod red. E. Polańskiego znaleźć można tylko formę żeńską (http://sjp.pwn.pl/so/frytka;4435415.html). „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza przyznaje pierwszeństwo formie żeńskiej frytka, opatrując ją definicją i dodając na końcu również formę męską frytek, która w słowniku tym odnotowana jest w osobnym artykule hasłowym, lecz widnieje przy nim odesłanie do formy żeńskiej.
„Słownik gramatyczny języka polskiego” notuje jedynie formę żeńską (http://sgjp.pl/leksemy/#30817/frytka), podobnie „Inny słowik języka polskiego” oraz „Wielki słownik wyrazów obcych” (oba pod red. Mirosława Bańko).
W „Małym słowniku odmiany wyrazów trudnych” jest jedynie forma liczby mnogiej frytki z dopełniaczem frytek. Powojenny „Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego zawierał wyłącznie formę w liczbie mnogiej frytki (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/frytki) opatrzoną jednym zaledwie przykładem użycia pochodzącym z powieści Wandy Żółkiewskiej „Droga przez ogień” wydanej w 1951 roku. Słownik ten – pierwszy, jaki odnotowuje to słowo w polszczyźnie – wskazuje dwie wersje dopełniacza liczby mnogiej: frytek albo frytków (w przykładzie literackim widnieje druga z form). Wcześniej potrawa ta była nieznana, obecnie jest bardzo rozpowszechniona. Jako forma nowa musiała zapewne przechodzić różne stadia rozwojowe, a znane i używane formy odzwierciedlały wahania mówiących. Na szczęście były to wahania tylko pomiędzy rodzajem męskim i żeńskim!
Warto zauważyć, że zarówno w męskiej, jaki i żeńskiej wersji w mianowniku liczby mnogiej mamy formę frytki – i ta zdecydowanie króluje, używamy jej, gdy mówimy o smażonych ziemniakach w większej porcji, zwykle nie zastanawiając się, jak nazwać pojedynczy egzemplarz. Z częstotliwości użycia, a także z zawartości najnowszych słowników wynika, że wolimy formę żeńską: taką odnotowuje „Wielki słownik języka polskiego PAN” (http://wsjp.pl/index.php?id_hasla=20817&ind=0&w_szukaj=frytka) wraz z połączeniami: produkcja, sprzedaż, smażalnia, zapach, porcja, talerz, resztki frytek (a nie frytków).
Możliwe, że żeńska frytka jest bardziej rozpowszechniona ze względu na pewne podobieństwo do występujących zwykle w liczbie mnogiej rzeczowników chrupka, prażynka, rodzynka, spośród których rodzynka jest odnotowana w słownikach jako rzeczownik dwurodzajowy, czyli mający oboczne formy męskie i żeńskie (ta rodzynka i ten rodzynek), podobnie jak ta obierka lub ten obierek «to, co się obcina i odrzuca przy obieraniu owoców lub warzyw; obierzyna, ostrużyna». Jeśli zatem uznamy, że ustalanie się rodzaju nazwy smażonych ziemniaków jest jeszcze w toku, to możemy powiedzieć, że dla rodzaju żeńskiego – znacznie częściej używanego – mamy w polszczyźnie odmianę: M. ta frytka, D. tej frytki, CMs. tej frytce, B. tę frytkę, N. tą frytką; MB. te frytki, D. tych frytek, C. tym frytkom, N. tymi frytkami, Ms. tych frytkach. Wersja męska – rzadsza – ma formy: MB. ten frytek, D. tego frytka, C. temu frytkowi, N. tym frytkiem, Ms. tym frytku; MB. te frytki, D. tych frytków, C. tym frytkom, N. tymi frytkami, Ms. tych frytkach. Można przewidywać, że w użyciu pozostanie częstsza, ale… kto wie?

Odmiana2016-01-24
Dlaczego skrótowiec PiS się odmienia, a PO nie?
Skrótowce, podobnie jak rzeczowniki, mają w polszczyźnie różne rodzaje gramatyczne, które decydują o sposobie ich odmiany. Formy wymienione w pytaniu można dość łatwo scharakteryzować pod względem gramatycznym, bazując na informacjach zawartych m.in. w obszernym haśle problemowym „Skrótowce” zamieszczonym w „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny” PWN pod red. Andrzeja Markowskiego.
Czytamy w nim, że skrótowce zakończone w wymowie na spółgłoskę są odmieniane jak rzeczowniki rodzaju męskiego nieżywotnego, dlatego też PiS będzie przyjmować formy: PiS-u, PiS-owi, PiS-em, PiS-ie, podobnie MEN – MEN-u, MEN-owi, MEN-em, MEN-ie, BOR – BOR-u, BOR-owi, BOR-em, BOR-ze.
Sposób zapisu form odmiany regulują zasady pisowni polskiej zamieszczone w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego PWN” pod red. Edwarda Polańskiego. Jeśli skrótowiec się odmienia, końcówki fleksyjne dołączamy w pisowni, używając krótkiej kreski, czyli łącznika (zwanego też dywizem), co pokazują powyższe przykłady (zob. reguła 221: http://sjp.pwn.pl/zasady/221-Jesli-skrotowiec-sie-odmienia;629584.html). Inna reguła mówi o tym, że po spółgłoskach miękkich oznaczanych dwuznakami, takimi jak mi, ni, fi, si, piszemy np. o WAM-ie, w PAN-ie, o ZChN-ie, w RAF-ie, w MEN-ie, o PiS-ie (zob. reguła 223: http://sjp.pwn.pl/zasady/Po-spolgloskach-miekkich-oznaczanych-dwuznakami;629587.html).
Skrótowce, które w wymowie zakończone są na akcentowane -e, -i, -o, -u (jak np. KGB, PWST, WSI, PO, PKO, PZU) oraz na akcentowane -a (jak SGH, PTTK, AK), są nieodmienne.

Odmiana2016-01-12
Jak mówimy: sweter czy swetr?
Poprawną formą mianownika i biernika liczby pojedynczej jest sweter, ponieważ pochodzi od ang. sweater. W formach kolejnych przypadków e zanika jak w wyrazach rodzimych, mamy więc sweter, ale: swetra, swetrowi, swetrem, swetrze, podobnie jak kotek, ale: kotka, kotkowi, kotkiem, kotku.
Odmiana2015-12-16
Mam pytanie dotyczące kwestii używania zaimków i . Znam zasady używania powyższych w bierniku i narzędniku. Czy w zdaniu, w którym podmiot jest domyślny, również stosujemy tę zasadę? Podaję przykłady dla zobrazowania problemu:
– Co czytasz?
– Tę samą książkę co wczoraj.
==========
– Jaką książkę czytasz?
– Tą samą.
==========
Czy zaimek w drugim przykładzie jest użyty poprawnie, czy również powinniśmy zastosować formę ?
W starannej polszczyźnie powinniśmy w bierniku liczby pojedynczej używać zaimka wskazującego dla rodzaju żeńskiego w formie: , por. Czytam tę książkę. Historycznie poprawna forma bywa w uzusie zastępowana formą . Jest to wynik wyrównania jej do innych zaimków o odmianie przymiotnikowej, por. Czytam tamtą / swoją / twoją książkę. Taką samą odmianę mają przymiotniki, por. Czytam dobrą / interesującą / długą książkę. W kwestii doboru prawidłowej końcówki zaimka podpowiedzią może być końcówka formy rzeczownika, z którym łączy się zaimek. Jeśli nie występuje on w zdaniu, można go sztucznie uzupełnić. Końcówka zaimka wskazującego powinna być taka sama, jak końcówka rzeczownika, por.:
– Co czytasz?
– Tę samą książkę co wczoraj.
==========
– Jaką książkę czytasz?
– Tę samą (książkę, co wczoraj).
==========
– Za jaką książką się rozglądasz?
– Tą samą (książką, którą widziałam wczoraj).
==========
Należy pamiętać, że o wyborze odpowiedniego przypadka zaimka decyduje rekcja czasownika, z którym występuje on w zdaniu. Czasownik rządzi formą zaimka, stąd: czytam (kogo? co?) – biernik książkę, ale rozglądam się (za kim? za czym?) – narzędnik książką.
Agnieszka Czichy

Odmiana2015-11-24
Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć, która z poniższych form jest poprawna: dowiedz się więcej czy dowiedź się więcej. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Jedyną poprawną formą trybu rozkazującego od czasownika dowiedzieć się jest dowiedz się. Można to sprawdzić m.in. w dostępnym online „Słowniku gramatycznym języka polskiego”: http://sgjp.pl/leksemy/#268265/dowiedzie%C4%87. Forma dowiedź (bez się) jest rozkaźnikiem od czasownika dowieść w znaczeniu «wykazać prawdziwość czegoś, przedstawiając dowody; udowodnić, uzasadnić, przekonać» (np. że Ziemia porusza się wokół Słońca): http://sgjp.pl/leksemy/#273346/dowie%C5%9B%C4%87.

Odmiana2015-11-11
Ostatnio w moje ręce trafił tom poezji Karola Wojtyły „Dla towarzyszów drogi. Poezje wybrane”. Moje pytanie dotyczy użytej tutaj formy rzeczownika towarzysze. A zatem poprawną formą jest towarzyszy czy towarzyszów? Zastanawia mnie tak kwestia, gdyż w słowniku oraz korpusie znalazłem tylko i wyłącznie pierwszą formę, a nie chce mi się wierzyć, by w tytule popełniono błąd.
Sprawa nie jest skomplikowana, bo dotyczy dopełniacza liczby mnogiej rzeczowników męskich miękkotematowych, które dosyć długo (jeszcze około połowy XX wieku) zachowywały swoją końcówkę starszą, tzn. -ów, co widać np. w nazwie serii wydawniczej Biblioteka Pisarzów Polskich wychodzącej do roku 1950; obie końcówki odnotowuje też „Słownik języka polskiego PAN” pod red. W. Doroszewskiego wydany w latach 1958–1969 (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/towarzysz/). W czasach, kiedy powstawały wiersze tego tomu poezji (okres krakowski życia Wojtyły), z pewnością nie był to błąd. Jeśli taka forma znajduje się w obrębie tytułu, tj. wyrażenia utrwalonego, nie powinno się jej zmieniać, lecz uszanować jej szacowną archaiczność.

Odmiana2015-11-09
Mam pytanie, z którym boryka się znaczna większość naszego społeczeństwa.
Więc jaka jest poprawna forma: mi się czy mnie się?
Według „Słownika poprawnej polszczyzny PWN” forma celownika mi, stanowiąca całość akcentową z wyrazem poprzedzającym, nie może być używana w takich pozycjach, na które regularnie pada akcent logiczny, to znaczy na początku i na końcu zdania oraz w połączeniach z przyimkami. Formy akcentowanej mnie używa się wtedy, gdy chce się wyróżnić właśnie ten zaimek, np.: Mnie (nie: mi) nie tłumacz takich oczywistości, ale: Pozwól mi (nie: mnie) się wytłumaczyć; Skierował się ku mnie (nie: ku mi) z groźną miną, ale: Podoba mi (nie: mnie) się taki wystrój mieszkania.
Dla ułatwienia więcej przykładów:
1 os. l. poj. (ja) – Pozwól mi teraz coś powiedzieć, ale: Mnie teraz pozwól coś powiedzieć.
3 os. l. poj. (on) – Przyrzekłam mu wierność, ale: Jemu przyrzekłam wierność.
Ostatecznie więc trzeba powiedzieć, że formy z pytania zależą od miejsca zaimka w zdaniu. Jeśli użyjemy zaimka na początku, zdanie przybierze postać Mnie się nie chce, a jeśli zaimek będzie wewnątrz zdania, powiemy Nie chce mi się.
Agnieszka Czichy


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17