Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-11
Która z dwóch forma tytułu jest poprawna: don Kichot, don kiszot czy don kihot?
Bohater powieści Miguela de Cervantesa w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego jest odnotowany w dwóch formach: Don Kichot i Donkiszot (http://sjp.pwn.pl/so/Don-Kichot;4426774.html). W pytaniu stosuje Pan również zapis małą literą, więc na wszelki wypadek dodam, że słownik powyższy podaje również formę donkiszot w znaczeniu ‘marzyciel’ (zob. http://sjp.pwn.pl/so/donkiszot;4426776.html), która nie jest już nazwą własną, lecz eponimem od niej pochodzącym, pisanym małą literą podobnie jak judasz (zdrajca), romeo (zalotnik), donżuan (uwodziciel), adonis (urodziwy młodzieniec), nestor (człowiek najstarszy wiekiem w jakiejś grupie), narcyz (człowiek zakochany w sobie), otello (chorobliwie zazdrosny mąż) itp. Wyrazy takie zbiera m.in. „Słownik eponimów, czyli wyrazów odimiennych” Władysława Kopalińskiego.
Katarzyna Wyrwas

Etymologia2015-11-11
Chciałabym poznać etymologię sformułowania a kysz.
Etymologia wykrzyknienia a kysz w znaczeniu ‘precz’ nie jest rozpoznana. Leksykografia polska obejmuje pięć słowników etymologicznych, których autorami są Aleksander Brückner, Franciszek Sławski, Andrzej Bańkowski, Wiesław Boryś, Krystyna Długosz-Kurczabowa. Słowo kysz notuje tylko jeden – „Słownik etymologiczny” Franciszka Sławskiego. Autor słownika tłumaczy, że kysz mówimy przy odpędzeniu. Według „Słownika języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/kys) kysz oznacza ‘okrzyk przy odpędzaniu jakiejś istoty żywej lub urojonej’. W takim znaczeniu sformułowanie a kysz znane jest literaturze polskiej, np. Nie chcecie jadła, napoju, zostawcie nas w pokoju! A kysz, a kysz! (Adam Mickiewicz „Dziady”). Biorąc pod uwagę znaczenie wyrazu, można by szukać jego źródła w tym samym pniu pie. co wyrazów krzyk, krzyczeć, nie znajdziemy jednak takich wyjaśnień w słownikach etymologicznych. Sławski podaje, że w Wielkopolsce słowo kysz stosowano przy nawoływaniu kaczek, w dialektach czeskich kysz służyło wyrażeniu szyderstwa i drwiny, posługiwano się nim również przy odpędzaniu kóz, żartobliwie także goniąc dzieci. W języku dolnołużyckim kys było używane przy szczuciu psów, w języku rosyjskim przy odpędzaniu ptaków, w języku bułgarskim szczególnie przy odpędzaniu kur. Co ciekawe, w językach ukraińskim i białoruskim słowem kyś częściej wabiono psa, niż odpędzano. Kazimierz Moszyński polskie słowo kysz porównał z estońskim i łotewskim – w obu językach jest to okrzyk używany do odpędzania kur. Inaczej tylko traktuje a kysz język niemiecki, gdzie Kusch służy wabieniu świń.
Patrycja Matyśniak

Jak widać, słowo to ma charakter onomatopeiczny, dźwiękonaśladowczy. A co naśladuje, tego możemy się domyślać z obserwacji przyrody: ostrzegawcze syczenie gęsi, syk węża, groźne syki wydawane przez koty i inne zwierzęta mają w sobie dźwięk podobny do spółgłosek szczelinowych s, sz. Jest to dźwięk intensywny, zwracający uwagę, dlatego pewnie ludzie zaadaptowali go do własnych potrzeb (odpędzania, wabienia). Warto zauważyć, że mówimy też syknąć z bólu, a potoczne czasowniki syczeć i syknąć oznaczają sposób mówienia ze złością, z pasją, często przez zaciśnięte zęby, nazywają także uciszanie kogoś za pomocą połączeń głosek, wśród których zwykle znajduje się możliwa do przedłużenia artykulacyjnego spółgłoska szczelinowa, jak w pst, tss, ćśś (zob. http://sjp.pwn.pl/doroszewski/c;5419437.html).

Ortografia2015-11-11
„Absolwenta
Wyższej Szkoły Handlowej,
Najstarszego zawodowo
Kupca w Polsce
Długoletniego członka
i honorowego Prezesa
Zrzeszenia Handlu
i Usług w Wolsztynie”
Taka jest dosłownie treść tablicy pamiątkowej. Czy prawidłowo użyto dużych liter w słowie Najstarszego, Kupca, Długoletniego oraz czy prawidłowy jest brak kropek na końcu zdania?

Nie widzę tu zdania, które należałoby zamknąć kropką, bo w cytowanym tekście brak osobowej formy czasownika (być może cytowany jest jednak niepełny tekst). Kropkę zresztą pomija się na afiszach, transparentach i szyldach, sloganach reklamowych, a g=do tej grupy zaliczymy też napisy na tablicach pamiątkowych, nagrobkach itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/354-Po-napisach-na-afiszach-transparentach-i-szyldach-sloganach-reklamowych;629762.html).
Jeśli idzie o ortografię, trudno znaleźć uzasadnienie dla wielkich liter w wyrazach najstarszego, kupca, długoletniego, nawet posiłkując się zasadą pisowni polskiej mówiącą, że wielka litera używana jest ze względów uczuciowych i grzecznościowych, stanowiąc wyraz postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) nadawcy w stosunku do osób, o których pisze (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/97-Zasady-uzycia;629418.html). Także rzeczowniki absolwent (jako rzeczownik pospolity, nie nazwa własna) i prezes (jako nazwa piastowanego stanowiska) powinny się rozpoczynać od małych liter (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/116-Nazwy-godnosci;629438).

Ortografia2015-11-11
Witam serdecznie, czy w życzeniach świątecznych dla kontrahentów zwrot życzą Zarząd i Pracownicy powinno być pisane wielką literą czy małą? Jaka jest reguła językowa na stosowanie w tym wypadku wielkiej lub małej litery?
Zgodnie z zasadami pisowni polskiej wiele form można zapisać wielką literą z powodów uczuciowych i grzecznościowych, jeśli mamy na względzie wyrażenie szacunku albo podkreślenie ważności osoby, pojęcia, nazwy wydarzenia dziejowego itp. Ma tu zastosowanie reguła mówiąca, że wielką literą piszemy nazwy osób, do których się zwracamy w listach prywatnych i oficjalnych oraz urzędowych podaniach, a także nazwy osób bliskich adresatowi lub piszącemu (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/98-Nazwy-osob-do-ktorych-sie-zwracamy-w-listach-podaniach;629419.html). Oficjalne pismo z życzeniami świątecznych dla kontrahentów również można zaliczyć do tych tekstów, w których postawa szacunku powinna się przejawiać zarówno w stosunku do adresatów życzeń, jak i tych, którzy życzenia składają.
Jak podkreśla się w zasadach pisowni, użycie wielkiej litery „ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze” (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/97-Zasady-uzycia;629418.html). Podobnie nazwy wydarzeń dziejowych zgodnie z zasadami powinniśmy pisać małą literą, jak powstanie styczniowe, postanie warszawskie, druga wojna światowa itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/105-Nazwy-wydarzen-lub-aktow-dziejowych;629427.html), lecz ze względów uczuciowych bądź dla uwydatnienia szacunku możemy te nazwy zapisać wielką literą: Powstanie Styczniowe, Postanie Warszawskie, Druga Wojna Światowa itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/99-Wyrazy-i-wyrazenia-Ojczyzna-Kraj-Orzel-Bialy-Narod;629420.html). Nadawcy cytowanego w pytaniu fragmentu życzeń używając wielkich liter, wpisują się w konwencje grzecznościowe, okazując szacunek zarówno zarządowi, jak i pracownikom firmy.

Interpunkcja2015-11-11
Mam problem dotyczący przecinka między imiesłowem przymiotnikowym a przymiotnikiem. Chodzi mi tu o takie przykłady: Zniknął otaczający go iluzoryczny ogień – między go a iluzoryczny; Widział przed sobą szybko biegnącego brodatego mężczyznę – między biegnącego a brodatego; Z przodu szła otoczona przez tłumy miła kobieta – między tłumy a miła.
Aby wyjaśnić poprawną interpunkcję podanych przez Pana zdań, należy zwrócić uwagę, że wszystkie one są zdaniami pojedynczymi, a poszczególne części tych zdań są połączone bez użycia spójników (podaję tę informację nie bez powodu). W każdym zdaniu występują przydawki przymiotne w formie imiesłowów przymiotnikowych (otaczający, biegnący, otoczona) oraz przymiotników (iluzoryczny, brodaty, miła). Przydawki te są nierównorzędne, czyli pierwsza określa połączenie drugiej przydawki i opisywanego przez nią rzeczownika, np. biegnący brodaty mężczyzna. W takich kontekstach nie stosuje się przecinka (zob. reguła http://sjp.pwn.pl/zasady/383-Przecinek-miedzy-polaczonymi-bezspojnikowo-jednorodnymi-czesciami-zdania;629802.html). Gdyby te przydawki były równorzędne (a wtedy należałoby postawić między nimi przecinek), można byłoby je połączyć spójnikiem i, co w tym wypadku budzi wątpliwości: *otaczający i iluzoryczny, *biegnącego i brodatego mężczyznę, *otoczona i miła kobieta.
Grzegorz Kózka

Odmiana2015-11-11
Ostatnio w moje ręce trafił tom poezji Karola Wojtyły „Dla towarzyszów drogi. Poezje wybrane”. Moje pytanie dotyczy użytej tutaj formy rzeczownika towarzysze. A zatem poprawną formą jest towarzyszy czy towarzyszów? Zastanawia mnie tak kwestia, gdyż w słowniku oraz korpusie znalazłem tylko i wyłącznie pierwszą formę, a nie chce mi się wierzyć, by w tytule popełniono błąd.
Sprawa nie jest skomplikowana, bo dotyczy dopełniacza liczby mnogiej rzeczowników męskich miękkotematowych, które dosyć długo (jeszcze około połowy XX wieku) zachowywały swoją końcówkę starszą, tzn. -ów, co widać np. w nazwie serii wydawniczej Biblioteka Pisarzów Polskich wychodzącej do roku 1950; obie końcówki odnotowuje też „Słownik języka polskiego PAN” pod red. W. Doroszewskiego wydany w latach 1958–1969 (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/towarzysz/). W czasach, kiedy powstawały wiersze tego tomu poezji (okres krakowski życia Wojtyły), z pewnością nie był to błąd. Jeśli taka forma znajduje się w obrębie tytułu, tj. wyrażenia utrwalonego, nie powinno się jej zmieniać, lecz uszanować jej szacowną archaiczność.

Różne2015-11-11
Czy przed datą wpisujemy określenie z dniem? Wydaje mi się, że jest to zbędne i wystarczy sama data.
Według Rady Języka Polskiego użycie określenia z dniem powinno się ograniczać do stylu urzędowego, a nie występować w codziennej komunikacji (zob. http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=708:z-dniem&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58). Podobne stanowisko prezentuje „Wielki słownik poprawnej polszczyzny” PWN pod red. A. Markowskiego, który przypisuje konstrukcji z dniem kwalifikator oficjalny. Doświadczenie językowe pokazuje, że stosowanie owego określenia jest opcjonalne i bez obaw o faux pas można napisać, np. w regulaminie konkursu: Termin nadsyłania prac upływa z dniem 31 sierpnia 2008 roku; podobnie jak nie będzie niepoprawny zapis w zarządzeniu: Nowe zasady wchodzą w życie 18 stycznia 2015 roku. Słusznie jednak Pan zauważa, że w komunikacji nieoficjalnej wystarczy sama data.
Monika Kwiatkowska

Ortografia2015-11-10
Szanowni Państwo, piszę w sprawie pisowni słowa bank. Chodzi o wyrażenia typu: niektórzy pracownicy naszego banku mają…, przypominamy, że w naszym banku obowiązują zasady…
W większości różnych publikacji w takich wyrażeniach słowo bank pisane jest wielką literą. Szczególnie przez same banki. Czy słowo bank nie jest słowem pospolitym, takim samym jak np. słowo fabryka? Właściciel fabryki do swoich pracowników napisałby raczej tak: niektórzy pracownicy naszej fabryki mają... (a nie Fabryki), przypominamy, że w naszej fabryce (a nie Fabryce) obowiązują zasady… Pisanie wielką literą słowa bank tłumaczone jest tym, że w tekście zastępuje ono całą formalną nazwę, którą pisze się wielką literą, albo że jest to część nazwy własnej, albo tym, że słowo bank w takim tekście nie jest słowem pospolitym, bo oznacza nie jakiś tam bank, tylko ten jeden konkretny Bank. Proszę o wykładnię w tej sprawie.
Zgodnie z zasadami pisowni polskiej (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/93-Skrocone-nazwy-instytucji-i-ich-dzialow;629413.html) wielką literą „można zapisać skrócone nazwy instytucji i ich działów, których pełna nazwa została wymieniona wcześniej, np. Instytut Języka Polskiego zatrudnia 60 osób. W Instytucie prowadzone są badania nad stanem współczesnej polszczyzny (albo: W instytucie prowadzone są badania nad...)”. Zapewne tą zasadą kierują się banki, urzędy i inne instytucje, używając wielkich liter przy wymienianiu nie tylko swych pełnych nazw, lecz także nazw skróconych, ograniczających się do wyrazów, które – bez kontekstu – można byłoby uznać za nazwy pospolite. Zasady pisowni polskiej uwzględniają takie sytuacje, nakazując pisownię małą literą nazw urzędów, władz, instytucji, organizacji, zakładów używane w znaczeniu nazw pospolitych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/113-Nazwy-urzedow-wladz-instytucji-organizacji-zakladow-uzywane-w-znaczeniu-nazw-pospolitych;629435). „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego podaje przykłady: Sprawdziłam oprocentowanie lokat w sześciu bankach. Kupiłam tę książkę w księgarni na uniwersytecie.
Jeśli więc bank nazywa się Narodowy Bank Polski, Bank Pocztowy, Bank PKO SA itp., to w tekście, w którym używa się rzeczownika bank jako ewidentnego nawiązania do tej nazwy własnej, może wystąpić pisownia Bank, podobnie jak Urząd Skarbowy czy Urząd Miejski może w tekście pisma użyć nawiązania do swej nazwy za pomocą pisowni Urząd. Jeśli jakiś zakład pracy ma w oficjalnej nazwie rzeczownik fabryka, to sytuacja jest analogiczna. Fabryka Maszyn Górniczych „NIWKA” SA ma na swojej stronie internetowej zdanie: Poza przedstawionym wyżej w sposób ramowy programem produkcji maszyn i urządzeń górniczych fabryka oferuje wykonanie maszyn i urządzeń na zamówienie i według dokumentacji klienta, lecz równie poprawny byłby zapis Fabryka oferuje wykonanie maszyn i urządzeń, ponieważ wcześniejszy tekst na stronie zawiera pełną nazwę tego zakładu produkcyjnego.


Różne2015-11-10
Zastanawiamy się z mężem, czy stwierdzenie otoczony z każdej strony jest pleonazmem. Dużo wskazuje na to, że tak, jednakże biorąc pod uwagę, jak często pojawia się w użyciu, mamy wątpliwości. Nie jest to w każdym razie tak rażące i oczywiste jak powszechny okres czasu lub akwen wodny. Bylibyśmy wdzięczni za odpowiedź.
Jeśli wziąć pod uwagę definicję pleonazmu, za który uznaje się niepoprawne wyrażenie lub zwrot, w których część podrzędna gramatycznie zawiera elementy treściowe występujące w wyrazie nadrzędnym, to można uznać połączenie otoczony z każdej strony za taką właśnie konstrukcję. Już w znaczeniu czasownika otoczyć definiowanego jako «ogarnąć coś ze wszystkich stron, dookoła» znajduje się sens wyrażany przez drugą część połączenia: z każdej strony. To czyni Państwa przykład wielce podobnym do podanych np. w „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego pleonazmów, jak *wrócić z powrotem, *kontynuować nadal, *polegać na sobie wzajemnie, *poprawić się na lepsze, *potencjalne możliwości, *cofnąć się do tyłu, *przychylna akceptacja, a także akwen wodny. Myślę jednak, że wielu osobom łatwiej nie zauważyć pleonastyczności połączenia akwen wodny, jako że znajomość łaciny nie jest obecnie powszechna, ale za to konieczna do tego, by zidentyfikować pochodzenie tego rzeczownika od łacińskiego aqua ‘woda’. Rodzime sformułowanie otoczyć z każdej strony nie zawiera chyba takich pułapek…

Składnia2015-11-09
Bardzo proszę o rozwianie moich gramatycznych wątpliwości dotyczących sformułowania przekazać pod podpis dyrektora, marszałka, przewodniczącego itp. Czy jest ono poprawne i dopuszczalne w oficjalnym języku urzędowym?
„Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego odnotowuje, że w języku oficjalnym, urzędowym występuje stałe połączenie składać, złożyć, podpis pod czymś albo na czymś w znaczeniu «podpisywać się pod czymś albo na czymś; podpisując wyrażać, wyrazić zgodę na coś». Można się więc złożyć podpis pod rozporządzeniem, na dokumencie. Ten sam słownik podaje, że rzeczownik podpis jest używany również w znaczeniu «podpisanie, potwierdzenie pisma», a w związku z tym w języku urzędowym można użyć konstrukcji złożyć, przedstawić dokumenty, papiery do podpisu, lecz nie !pod podpis. Myślę, że sformułowanie z pytania jest po prostu kontaminacją, czyli skrzyżowaniem obu omawianych konstrukcji, być może nawet szerzy się lokalnie w urzędach, lecz do polszczyzny ogólnej jak na razie nie weszło.

Odmiana2015-11-09
Mam pytanie, z którym boryka się znaczna większość naszego społeczeństwa.
Więc jaka jest poprawna forma: mi się czy mnie się?
Według „Słownika poprawnej polszczyzny PWN” forma celownika mi, stanowiąca całość akcentową z wyrazem poprzedzającym, nie może być używana w takich pozycjach, na które regularnie pada akcent logiczny, to znaczy na początku i na końcu zdania oraz w połączeniach z przyimkami. Formy akcentowanej mnie używa się wtedy, gdy chce się wyróżnić właśnie ten zaimek, np.: Mnie (nie: mi) nie tłumacz takich oczywistości, ale: Pozwól mi (nie: mnie) się wytłumaczyć; Skierował się ku mnie (nie: ku mi) z groźną miną, ale: Podoba mi (nie: mnie) się taki wystrój mieszkania.
Dla ułatwienia więcej przykładów:
1 os. l. poj. (ja) – Pozwól mi teraz coś powiedzieć, ale: Mnie teraz pozwól coś powiedzieć.
3 os. l. poj. (on) – Przyrzekłam mu wierność, ale: Jemu przyrzekłam wierność.
Ostatecznie więc trzeba powiedzieć, że formy z pytania zależą od miejsca zaimka w zdaniu. Jeśli użyjemy zaimka na początku, zdanie przybierze postać Mnie się nie chce, a jeśli zaimek będzie wewnątrz zdania, powiemy Nie chce mi się.
Agnieszka Czichy

Znaczenie2015-11-09
Czy w zdaniu Nasze aktywności wspierane są przez zespoły odpowiedzialne za rozwój produktów wyraz aktywności poprawnie występuje w liczbie mnogiej?
Większość słowników języka polskiego odnotowuje rzeczownik aktywność jako ten, który nie tworzy form liczby mnogiej z definicją «zdolność do intensywnego działania, czynny udział w czymś» („Uniwersalny słownik języka polskiego PWN” pod red. S. Dubisza i inne słowniki ogólne PWN, „Wielki słownik ortograficzny PWN” pod red. E. Polańskiego), ale nowsze słowniki, takie jak „Wielki słownik języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl), podają już definicję ‘działania, wykonywane najczęściej w żywy, intensywny sposób’ i formy odmiany w liczbie mnogiej (zob. też „Słownik gramatyczny języka polskiego” – http://sgjp.pl). Można więc uznać, że w zdaniu mamy do czynienia ze znaczeniem ‘działania’, które podaje WSJP.
Warto dodać, że rzeczownik aktywność od niedawna zdaje się kalkować znaczenie angielskiego activity (który jest używany również w znaczeniu podobnym do naszego – ‘stan bycia aktywnym: zachowania lub działania określonego rodzaju’), które za „Merriam-Webster Dictionary” (www.merriam-webster.com/dictionary/activity) można by oddać jako ‘czynności wykonywane jako praca albo w określonym celu’ oraz ‘czynności wykonywane dla przyjemności, zazwyczaj wiążące grupę ludzi’ (zajęcia, formy rekreacji, np. We planned an activity for the children. Summer camp provides a variety of activities for kids). Takie użycie spotykamy ostatnio na stronach placówek edukacyjnych czy sportowych, przedszkoli, np.: Nasze aktywności. A oto aktywności, które m. in. mogą zasilić pulę zajęć…; Nasze aktywności. Nationale-Nederlanden podejmuje i wspiera działania, których celem jest pomoc najbardziej potrzebującym. Angielszczyzna wpływa silnie na nasz język, zarówno pod względem liczby słów, które zapożyczamy, jak i nowych znaczeń, które dodawane są do tych już znanych.

Odmiana2015-11-09
Czy można rozdzielić zwrot powinienem był, np. powinienem to był puścić w niepamięć. Czy zwrot powinienem był, obecny przecież we współczesnej polszczyźnie, jest traktowany jako czas zaprzeszły, czy może stanowi jakąś nietypową konstrukcję gramatyczną?
W dzisiejszym języku polskim odmiana czasownika powinien jest rzeczywiście nietypowa – osobliwością są końcówki czasu teraźniejszego identyczne z końcówkami czasu przeszłego innych czasowników osobowych, z czym wiąże się zróżnicowanie jego form według rodzajów, poza tym pozostałe jego formy są złożone. W czasie teraźniejszym ów czasownik ma następującą odmianę: powinienem, powinieneś, powinien (liczba pojedyncza, rodzaj męski); powinnam, powinnaś, powinna (liczba pojedyncza, rodzaj żeński); powinno (liczba pojedyncza, rodzaj nijaki); powinniśmy, powinniście, powinni (liczba mnoga, rodzaj męskoosobowy); powinnyśmy, powinniście, powinny (liczba mnoga, rodzaj niemęskoosobowy). W czasie przeszłym czasownik powinien odmieniamy według wzoru: powinienem był, powinieneś był, powinien był (liczba pojedyncza, rodzaj męski); powinnam była, powinnaś była, powinna była (liczba pojedyncza, rodzaj żeński), powinno było (liczba pojedyncza, rodzaj nijaki); powinniśmy byli, powinniście byli, powinni byli (liczba mnoga, rodzaj męskoosobowy), powinnyśmy były, powinnyście były, powinny były (liczba mnoga, rodzaj niemęskoosobowy). Reasumując: z perspektywy współczesnego języka polskiego mówimy o nietypowej odmianie czasownika powinien w czasie przeszłym, z perspektywy historycznej dostrzegamy tu pozostałość plusquamperfectum, czyli czasu zaprzeszłego.
Agnieszka Piela
Historia języka2015-11-09
Chciałbym w celu stylizacji tekstu poużywać trochę czasu zaprzeszłego. Zetknąłem się z następującymi jego wersjami: byłem pisał, pisał byłem, pisałem był. Czy forma był pisałem jest poprawna? Doczytałem, że czas zaprzeszły pochodzi od staropolskiej konstrukcji czasu zaprzeszłego złożonego, która składała się z wyrazów pisał jeśm był. Występowały one w dowolnej kolejności. Czy zatem był pisałem to legalna forma czasu zaprzeszłego, pochodzącą od był pisał jeśm?
Czy dwa człony tworzące czas zaprzeszły można rozdzielić, np. napisałem to był, byłem w świat szeroki a daleki wyjechał, spał z nią byłem?
We współczesnej polszczyźnie czas zaprzeszły (plusquamperfectum) nie jest używany, często jednak wykorzystuje się go w celach stylizacyjnych. Znaczenie tego czasu – jak podaje Stanisław Rospond w „Gramatyce historycznej języka polskiego” – polegało na wyrażeniu czynności dawno minionej lub czynności, która wyprzedzała inną minioną. Czas zaprzeszły składał się z imiesłowu czasu przeszłego (na : zrobił, mówił, pisał) oraz słowa posiłkowego być odmienianego w czasie przeszłym złożonym (był jeśm, był jeś, był jest, byli jeśmy, byli jeście, byli są). Oto pełne formy odmiany czasu zaprzeszłego w liczbie pojedynczej i mnogiej: pisał był jeśm (był jeśm → byłeśm, byłem), pisał był jeś (był jeś → byłeś), pisał był jest (był jest → był), pisali byli jeśmy (byli jeśmy → byliśmy), pisali byli jeście (byli jeście → byliście), pisali byli są (byli są → byli). Dla przykładu warto przytoczyć staropolskie konteksty zawierające formy czasu zaprzeszłego: „jako nas Pawlik posadził był na sądzie, a Jasiek tedy nie patrzył prawa” (XIV wiek), „do którejżeś był posłał nas; zatwardził się był […]” (XV wiek) (przykłady podaję za „Gramatyką historyczną języka polskiego” Zenona Klemensiewicza). Forma, o którą Pan pyta, tj.: był pisałem jest poprawna, pochodzi od pisał był jeśm → pisał byłem (analogicznie jak: zrobił był jeśm → zrobił byłem → zrobiłem był). Zatem ruchomość końcówek jest tu historycznie uzasadniona. Jeśli chodzi o słowo posiłkowe, to w czasie zaprzeszłym miało ono szyk swobodny, np.: ona legła w grobie była; oni to byli uczynili; jużem w to był wszedł.
Agnieszka Piela
Różne2015-11-09
Czy mogliby Państwo odpowiedzieć na pytanie, które wersje zapisu są poprawne: na WSIiZ, we WSIiZ, w WSIiZ ,z WSIiZ, ze WSIiZ?
Jak się domyślam, WSIiZ to skrótowiec od nazwy Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania. Pyta Pani o wybór właściwego przyimka i jego formę, odpowiem w tej właśnie kolejności. W odniesieniu do szkół wyższych używa się przyimków na, z, w, do w połączeniu z czasownikami, np. studiować na Uniwersytecie Śląskim, w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania, przenieść się z Uniwersytetu Śląskiego, z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania. Dodatkowo we współczesnej polszczyźnie widać pewne rozróżnienie stylistyczno-leksykalne: połączenie w uniwersytecie jest charakterystyczne dla stylu oficjalnego, urzędowego (pracować w uniwersytecie), a w codziennym, nienacechowanym języku kilka razy częściej spotykamy połączenie na uniwersytecie, zwłaszcza z czasownikami studiować, wykładać, co zresztą poleca m.in. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego. Z rzeczownikiem szkoła, nawet jeśli jest to szkoła wyższa, takich problemów nie ma, używamy bowiem konstrukcji z przyimkiem w.
Inaczej jest ze wskazanym przez Panią skrótowcem, który – jeśli jest odczytywany jako [ws-iiz] – ma na początku grupę spółgłosek ws, co w połączeniu z przyimkami w, z tworzyłoby trudną do wymówienia zbitkę. W takich wypadkach w polszczyźnie używa się dłuższych wersji przyimków: we, ze, które występują – jak ze – przed wyrazami rozpoczynającymi się od spółgłoski s, z, ś, ź, ż, rz, sz, po której następuje inna spółgłoska, albo – jak we – w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od spółgłoski w lub f, po której następuje inna spółgłoska, a oba przyimki – w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od dwóch lub więcej innych spółgłosek. Mamy więc w polszczyźnie połączenia: ze wstydu, ze szczęścia, ze znajomymi, ze srebra, ze złota, ze szkoły, ze skóry, ze Szczecina, ze Świeradowa, ze wzruszenia; we wsi, we Wrocławiu, we Francji, we Włoszech, we włosach, we wtorek, we Lwowie, we wszystko, we mnie, we śnie. Ze względu na powyższe powiemy: we WSIiZ, ze WSIiZ.

Ortografia2015-11-08
Mówiący po angielsku mają skrót WWII lub WW II (forma rzadziej spotykana) oznaczający drugą wojnę światową (od nazwy World War II). Jaki my, Polacy, mamy skrót dla sformułowania druga wojna światowa? Czy istnieje takowy?
My, Polacy, nie lubujemy się w skrótowcach aż tak bardzo, a w dodatku do drugiej wojny światowej, która w Polsce się rozpoczęła i pochłonęła wiele istnień ludzkich spośród naszego narodu, mieliśmy specyficzny stosunek. Owszem, bywają w użyciu skróty, bo te są czasem konieczne (np. w wydawnictwach encyklopedycznych). Piotr Müldner-Nieckowski w „Wielkim słowniku skrótów i skrótowców” odnotowuje dwie wersje: II w. św., II w. świat., ale nie znajdziemy ich w „Wielkim słowniku ortograficznym PWN” pod red. Edwarda Polańskiego (http://sjp.pwn.pl) ani w „Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN” pod red. Andrzeja Markowskiego, a „Słownik skrótów i skrótowców” Jerzego Podrackiego podaje tylko znana Panu wersję angielską.
Ortografia2015-11-08
Która wersja jest poprawna: lady Makbet czy Lady Makbet? Słownik PWN zaleca pisownię nazw postaci literackich wielkimi literami (np. Czerwony Kapturek, Piotruś Pan), a jednocześnie w haśle słownikowym stosuje małą literę: lady Makbet.
Zapis wielką literą będzie wskazywał na użycie nazwy pospolitej lady w funkcji części nazwy własnej (nazwy postaci literackiej), więc pisownię taką – Lady Makbet – można uznać za poprawną. Warto jednakże zauważyć, że „Słownik postaci literackich” Andrzeja Makowieckiego notuje nazwę lady Makbet z użyciem małej litery, podobnie „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego (zob. http://sjp.pwn.pl/so/Makbet;4461516.html), co powinno stanowić ostateczny argument za pisownią lady Makbet, ponieważ tytuł lub zwrot grzecznościowy lady zapisujemy małą literą zgodnie z zasadami ortograficznymi.
Aleksandra Weber

Składnia2015-11-08
Czy poprawne jest sformułowanie smutki z kącików ust pierzchną? Jest to fragment wiersza, którego strofa brzmi:

jesteś powodem uśmiechu
chęcią do życia niejedną
gdy prowokujesz do grzechu
smutki z kącików ust pierzchną


Po wstawieniu wiersza na portal miałam dwa sprzeczne komentarze i chodziło o wyrażenie pierzchną. Osoba, która zarzuciła mi niepoprawność, na ogół udzielała mi dużo cennych wskazówek i cenię sobie jej rady. Poszukiwałam rozwiązań, ale nadal mam dylemat, co w konkretnym zdaniu jest niepoprawne.
Samej konstrukcji smutki z kącików ust pierzchną nie można niczego zarzucić, zwłaszcza że jest to poezja. Kiedy jednak to samo sformułowanie rozpatrujemy w szerszym kontekście strofy, widać, że czytelnik może mieć wątpliwości poprawnościowe, ponieważ spodziewalibyśmy się, że użyty w wersie poprzednim czasownik prowokujesz miałby mieć w następnym zdaniu logiczną kontynuację również w czasie teraźniejszym w postaci formy pierzchają. Mamy tu w dodatku do czynienia z niekompatybilnością czasowników pod względem aspektu: prowokować jest czasownikiem niedokonanym, a pierzchnąć to forma dokonana. Myślę, że Pani komentator dostrzegł tę niekonsekwencję fleksyjną.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-08
W jaki sposób poprawnie odmieniać nazwy drużyn? W przypadku „standardowych” nazw nie budzi to wątpliwości (odmiana nazwy, miasto pozostaje w mianowniku), ale już różne wersje powstają w przypadku drużyn z nazwą składającą się jedynie z akronimu: FC Barcelona, AS Roma etc. Często odmianie ulega nazwa miasta, czasem traktowana jest jak w przypadku standardowych nazw – pozostaje nieodmienna. Czy odmieniamy w tym przypadku miasto przez przypadki czy zostawiamy w mianowniku? I jak traktować podobne nazwy, przy czym odwrotnie pisane (Sevilla FC, Valencia CF)? Np. w nazwie Manchester United odmienia się miasto, czy w tym przypadku podobnie? Co w nazwach klubów determinuję odmienność tychże?
Nazwy klubów to nazwy własne, często – jak widać w Pana przykładach – składające się z nazwy miasta, która jest na gruncie polskim odmienna. Zgodnie ze zwyczajem językowym w nazwach FC Barcelona, AS Roma odmieniają się nazwy miast, odmiana przysługuje u nas tym elementom, które potrafimy zidentyfikować, czyli właśnie nazwom miast, a nie początkowym skrótowcom FC, AS, które powstały w dodatku od obcych słów (inaczej w rodzimych GKS Katowice, GKS Bełchatów, w których skrótowce podlegają odmianie: mecz GKS-u, z GKS-em itd.). Podobnie będą się zachować nazwy ułożone w szyku odwrotnym, jak Sevilla FC, Valencia CF, Liverpool FC czy Celta Vigo, które odmienimy np. (Sevilli, Sevillą FC, Valencią, Valencii CF, Liverpoolem FC, Celty Vigo, Celcie Vigo. Warto też wskazać, że w nazwie Real Madryt nazwa miasta pozostaje nieodmieniona: Realu Madryt, Realem Madryt, lecz w tym zestawieniu to człon Real jest najważniejszy, podobnie zachowują się polskie nazwy: Warta Poznań, Lech Poznań, Wisła Kraków, Arka Gdynia, Legia Warszawa, Zagłębie Lublin, Zagłębie Sosnowiec, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław, Widzew Łódź, Polonia Bytom, Górnik Zabrze, w których zwyczajowo odmieniany jest tylko pierwszy człon: z Wartą Poznań, Wisły Kraków, Arce Gdynia, Legii Warszawa, Zagłębia Lublin, w Ruchu Chorzów, z Górnikiem Zabrze.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-08
Czy nazwiska (i imiona) obcojęzyczne, których pisownia sugerowałaby ich odmienność, zaś w wymowie są nieodmienne, odmieniamy w pisowni? Chodzi mi o przykład piłkarza, który nazywa się Thibaut Courtois (czyt. Tibo Kurtua), naturalnie chciałoby się odmieniać w sposób standardowy: Thibauta Courtoisa, Thibautowi Courtoisowi etc.? Czy w tym przypadku należy odmieniać i imię, i nazwisko, czy zostawiać jedną formę, mianownikową, skoro w wymowie nie odmieniają się imię i nazwisko tego piłkarza?
Istnieją w niewielkiej liczbie nazwiska i imiona nieodmienne ze względu na swą formę, której na gruncie polskim nie możemy dopasować do żadnej z deklinacji. Do takich nazw należą te, które wymienia Jan Grzenia we wstępie do „Słownika nazw własnych” (Warszawa 1998, s. 67; wykaz dostępny na stronie naszej Poradni w dziale Nazwiska nieodmienne), a mianowicie zakończone w wymowie na akcentowaną samogłoskę [o] (ortograficzne -o, -au, -eau z niewymawianymi -s, -x), jak Hugo, Desnos, Despiau, Cocteaux, Cousteau, Rousseau; zakończone w wymowie na [ła], jak Benoît, Dubois, Pasqua; zakończone w wymowie na samogłoskę u jak Ceauşescu, Kimbangu, Nehru, Pompidou, a także z końcowym -x w zapisie: Giraudoux, Levittoux. W związku z powyższym nazwisko belgijskiego piłkarza Thibaut Courtois na gruncie polskim pozostanie całkowicie nieodmienne.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166