Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Frazeologia2014-11-08
Które przysłowie jest poprawne: pluć sobie w brodę czy pluć sobie w twarz?
Pyta Pani nie o przysłowia, lecz o związki frazeologiczne.
Wymienione powinny mieć następujące formy:
1) pluć sobie w brodę – w znaczeniu ‘wyrzucać sobie coś, żałować utraconej okazji, szansy’;
2) napluć na kogoś, na coś, napluć, plunąć komuś w twarz – w znaczeniu ‘ubliżyć komuś, czemuś, potraktować kogoś, coś obelżywie, w sposób obraźliwy’.
Drugi ze związków frazeologicznych ma charakter potoczny.
Katarzyna Wyrwas

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2014-11-08
Jak poprawnie odmienić nazwisko Thier? Rozmawiam o Józefie Thierze czy o Józefie Thier?
Nawet nazwiska obce na gruncie polskim podlegają odmianie, zwłaszcza zaś takie, które nie sprawiają kłopotów fleksyjnych , ponieważ ich zakończenie jest podobne do wyrazów, które odmieniamy z łatwością, równie łatwo zatem dopasujemy obce nazwisko do rodzimych wzorców odmiany. W tym wypadku łatwo o analogię do rzeczownika pospolitego bankier.
Formy przypadków są następujące:
M. Józef Thier,
D. Józefa Thiera,
C. Józefowi Thierowi,
B. Józefa Thiera,
N. (z) Józefem Thierem,
Ms. (o) Józefie Thierze.
Katarzyna Wyrwas

Etymologia2014-11-08
Jakie jest pochodzenie określenia niepodległość?
Rzeczownik niepodległość pochodzi od przymiotnika niepodległy, używanego w polszczyźnie od 2. połowy XVI wieku, a ten od czasownika (zaprzeczonego) podlegać w znaczeniu ‘być zależnym od kogoś, być poddanym czyjejś władzy’.
Warto wiedzieć, że staropolskie niepodległy było rozumiane szerzej niż współcześnie – jako niezależność w ogóle, jako swoboda działania, rozporządzania sobą, czyli po prostu niezależność osobista, samodzielność. W tym właśnie znaczeniu znaleźć można to słowo np. w XVIII-wiecznych pismach Hugona Kołłątaja, oświeceniowego polityka i publicysty: „Kto pragnął oświecenia powszechnego, ten jest niewątpliwie przyjacielem równości i niepodległości ludzkiej”. „Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego podaje także przykłady użycia rzeczownika niepodległość w tym właśnie znaczeniu zaczerpnięte z powieści okresu romantyzmu, wydanej w 1854 roku: „Ja nie ożeniłem się dla wielu przyczyn, a między innymi może i dla tej, że pragnąłem zachować niepodległość” „Alkhadar. Ustęp z dziejów Ojców naszych” Edmunda Chojeckiego), a także z późnej powieści Elizy Orzeszkowej, wydanej w 1900 roku: „Dla potęgi i niepodległości umysłu twego żywię od dawna cześć prawdziwą” (Eliza Orzeszkowa „Argonauci”).
Z czasem niepodległość zaczęła tracić sens wyłącznie ogólny i rozpoczął się proces powolnej specjalizacji znaczeniowej, co polega na wzbogaceniu znaczenia wyrazu o dodatkową cechę semantyczną zawężającą zakres jego użycia (zjawisko to opisuje np. Danuta Buttler w monografii „Rozwój semantyczny wyrazów polskich”). W wyniku tych stopniowych zmian rzeczownik niepodległość zaczął być od 2. połowy XVIII wieku używany coraz częściej w znaczeniu politycznym w częstych połączeniach: niepodległość ojczyzny, niepodległość kraju. Łatwo się domyślać przyczyn opisanej zmiany – można ją zapewne wiązać z utratą przez nasz kraj niezależności politycznej w wyniku kolejnych rozbiorów. Takie konteksty ostatecznie w XIX wieku ugruntowały nowe, węższe znaczenie ‘niezależność polityczna’. Współczesne słowniki odnotowują już niepodległość jedynie w znaczeniu ‘niezależność jednego państwa (narodu) od innych państw w sprawach wewnętrznych i stosunkach zewnętrznych; niezawisłość, suwerenność, wolność’.
Katarzyna Wyrwas

Etymologia2014-11-07
Skąd wzięło się i jak się zmieniało słowo frajer?
Określenie to jest znane w polszczyźnie od XV wieku. W gwarach pojawiły się określenia frejer, frair ‘kawaler, zalotnik’, frairka ‘panna do wzięcia’, które zapożyczono z języka niemieckiego (por. niemieckie Freier ‘zalotnik’). W tym znaczeniu wspomniane słowo rozpowszechniły się także w języku ogólnym. Pokrewną formą było staropolskie fryj ‘zaloty, wolna miłość, rozpusta’ (znane w XV–XVIII wieku). Do XVIII wieku istniał pochodny od tego rzeczownik fryjerz (w wersji żeńskiej fryjerka) o znaczeniu ‘rozpustnik’). W 2. połowie XIX wieku wyraz ten stracił swe negatywne znaczenie, miał formę frejer i oznaczał człowieka wolnego, co pozwala już wyraźniej kojarzyć go np. z niemieckim przymiotnikiem frei czy angielskim free ‘wolny’, które to przymiotniki również mają swe początki w tym samym praindoeuropejskim źródle.
W dzisiejszym znaczeniu ‘człowiek naiwny, łatwowierny, nieumiejący sobie radzić, dający się łatwo oszukać’ rzeczownik frajer występuje w polszczyźnie od początku XX wieku – w tym sensie język potoczny przyswoił to słowo z gwary przestępców, z języka złodziejskiego, w którym używano go w znaczeniu ‘początkujący złodziej, działający na własną rękę, nienależący do gangu’. Współczesne słowniki odnotowują nadal znaczenie, które nawiązuje do sensu tego słowa w dawnym języku złodziejskim – ‘nowicjusz, początkujący w jakiejś dziedzinie’, a także znaczenie ‘rzecz łatwa do zrobienia; głupstwo, bagatela, drobnostka’. Zob. A. Bańkowski „Etymologiczny słownik języka polskiego”, „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2014-11-07
Jakie jest pochodzenie przymiotnika namolny?
Przymiotnik namolny w polszczyźnie ogólnej w znaczeniu ‘natrętny’ odnotowywany jest od 1904 roku. Słowo to pochodzi z gwary, gdzie dawne namodlny było używane w odniesieniu do żebraków podkościelnych, którzy natrętnie oferowali swoje modły w zamian za pieniądze (zob. A. Bańkowski „Etymologiczny słownik języka polskiego”). Jak zatem widać, namolny jest pokrewny do czasownika modlić się, który to czasownik w dawnej polszczyźnie i w języku prasłowiańskim oznaczał również ‘prosić’.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2014-11-07
Skąd wzięło się w polszczyźnie słowo żaluzja?
Nazwę tę zapożyczyliśmy od francuskiego rzeczownika jalousie ‘zazdrość’. Od tego wyrazu pochodzi również angielski przymiotnik jealous ‘zazdrosny’ (zob. „Chambers Dictionary of Etymology”). Żaluzja miałaby zatem chronić dom przed wzrokiem zazdrosnych sąsiadów?
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2014-11-07
Jaka jest etymologia słowa brawo?
Słowo to zostało zapożyczone z języka włoskiego nie tylko przez polszczyznę, lecz również przez wiele języków europejskich (por. angielski, hiszpański, francuski, rosyjski i in.). U nas funkcjonuje od 2. połowy XVIII wieku. Pochodzi od włoskiego bravo ‘dobry, świetny, wspaniały’, ale też ‘dzielny, mężny, odważny’. We włoskim bravo pochodzi prawdopodobnie od wyrazu oznaczającego barbarzyńcę – barbarzyńców cechowała niewątpliwie śmiałość i odwaga (zob. A. Bańkowski „Etymologiczny słownik języka polskiego”, „Chambers Dictionary of Etymology”). O „brawo” pisze interesująco i obszerniej Maciej Malinowski: http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=381.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2014-10-31
Skąd się wzięła nazwa znicz?
Słownik etymologiczny języka polskiego Wiesława Borysia odnotowuje, że rzeczownik znicz występuje w dzisiejszym znaczeniu od XIX wieku. Wyraz ten polszczyzna zapożyczyła z języka białoruskiego, w którym znič oznaczał święty ogień u pogan, a w tamtejszych gwarach ludowych zníčką nazywano spadającą gwiazdę lub błędny ognik. Białoruski znič związany jest natomiast z prasłowiańskim czasownikiem *zněti ‘tlić się, słabo się palić, żarzyć’, później prawdopodobnie występujący w formie *zniti ‘palić, świecić’. Przez dodanie cząstki słowotwórczej -cz powstał od tego czasownika rzeczownik znicz. Analogiczny zabieg spowodował niegdyś utworzenie rzeczownika bicz od czasownika bić.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2014-10-14
Czy nazwę wirus Ebola pisze się małą czy wielką literą?
Jako że nazwa pochodzi od nazwy własnej: kongijskiej rzeki Ebola, w której okolicach po raz pierwszy opisano występowanie tego wirusa, początkowo pisano Ebola wielką literą. Nazwy jednak odrywają się od swych korzeni i w codziennym, potocznym, a nawet specjalistycznym (tu: medycznym) użyciu przestajemy je kojarzyć z nazwami własnymi, czego dowodem są także potoczne nazwy chorób pochodzące od nazwisk ich odkrywców: parkinson, alzheimer, heinemedina. Z tego powodu upowszechnia się pisownia ebola pisaną małą literą i taką odnotowują już jako jedyną współczesne słowniki („Uniwersalny słownik języka polskiego”, „Wielki słownik ortograficzny PWN”), podobnie jak potocznych nazw bakterii, takich jak np. coli, helicobacter (zob. „Mały słownik użycia wielkich liter w polskich tekstach” Aldony Skudrzyk i Krystyny Urban).
Nazwa ebola jest także w polszczyźnie odmienna według wzorca typowego dla rzeczowników żeńskich: DCMs. eboli, B. ebolę, N. ebolą.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2014-10-13
Przeczytałem tłumaczenie piosenki Stinga „Fragile” i zastanowiło mnie słowo krusi. Czy jest w języku polskim taki wyraz?
Przymiotnik kruchy podobnie jak kilka innych analogicznie zakończonych (cichy, lichy, płochy, głuchy, suchy) w połączeniu z rzeczownikami rodzaju męskorzeczowego (kruche pergaminy), żeńskiego (kruche skały) czy nijakiego (kruche zdrowie) nie dają pretekstu do refleksji – do takich form jesteśmy wszak przyzwyczajeni, często je słyszymy. Akceptujemy także jako często używane formy męskoosobowe głusi i cisi. Inaczej jest jednak z męskoosobową liczbą mnogą od pozostałych wymienionych w nawiasie przymiotników: lisi, płosi, susi, krusi to formy rzadko używane, choć odnotowane w słownikach jako poprawne, podobnie jak duzi czy właśni (zob. np. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Wśród przymiotników są takie, których w formach męskoosobowych nie używa się na co dzień, bo nie ma takiej potrzeby, ale gdy tylko potrzeba się pojawi, jak w przypadku tłumaczenia tekstu piosenki Stinga, mamy możliwość pełnego wykorzystania możliwości fleksyjnych naszego języka (w polskim tłumaczeniu „Gry o tron” George’a R.R. Martina pojawiają się Żelaźni Ludzie, ale nie używamy jak na razie form smaczni czy mączni). O takim zjawisku wspomina Mirosław Bańko w swych „Wykładach z polskiej fleksji” (Warszawa 2002, s. 29), podając przykład przymiotnika słomiany, który w rodzaju męskoosobowym w liczbie mnogiej występuje jedynie w związku frazeologicznym słomiani wdowcy, a w innych kontekstach nie łączy się z wyrazami oznaczającymi ludzi. Podobnie jest z kruchym – częściej mówimy o kruchości życia niż samego człowieka.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2014-10-13
Co to znaczy serce na dłoni? Czy jest podobne do z ręką na sercu?
Serce w naszej kulturze symbolizuje uczucia, a wyrażenia z wyrazem serce służą do metaforycznego opisu naszych cech psychicznych, przeżyć, natura, charakteru, usposobienia itp. Ktoś, o kim można powiedzieć, że ma serce na dłoni, jest uczynny, otwarty, szczery, serdeczny. O kimś bardzo dobrym, serdecznym dla ludzi mówimy, że ma złote serce, miękkie serce ma natomiast osoba łagodna, wrażliwa, skłonna do współczucia innym i ustępstw.
Wyrażenie z ręką na sercu oznacza, że ktoś mówi szczerze, otwarcie, co odzwierciedla pewnie gest, jaki wykonujemy, gdy chcemy przekonać kogoś, że mówimy prawdę. Mieć serce na dłoni jest zatem w pewnym sensie podobne do z ręką na sercu, ponieważ oba wyrażenia są związane ze szczerością, ich znaczenia nie są jednak równoważne i nie można byłoby stosować ich zamiennie, tak jak np. związków frazeologicznych trząść portkami i mieć duszę na ramieniu, które oznaczają opisują odczuwanie strachu.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2014-10-10
Jak powinna wyglądać odmiana nazwiska znanego francuskiego filozofa? W mianowniku to Michel Onfray.
W polszczyźnie odmienia się większość nazwisk zarówno rodzimych, jak i obcych, należy tylko ustalić, jaki jest wzór odmiany. Najważniejszą wskazówką jest to, jaka głoska (nie litera!) kończy wyraz, czyli jak się nazwisko wymawia. Nazwisko Onfray wymawiamy [onfre], zaliczymy je zatem do grupy nazwisk męskich zakończonych na samogłoskę -e w liczbie pojedynczej (podobnie jak Linde, Kolbe, Rilke, Dante), a te na gruncie polskim odmieniają się jak zwykłe przymiotniki w rodzaju nijakim (np. trudne, białe, dobre), z tą różnicą, że w nazwach własnych w narzędniku i miejscowniku zamiast końcówki -ym (np. trudnym, białym, dobrym) dodajemy -em (np. Lindem, Kolbem, Rilkem, Dantem).
Skoro nazwisko nas interesujące inaczej się wymawia niż zapisuje, bo liter jest w nim więcej niż głosek, zasady pisowni polskiej nakazują, by zaznaczyć różnicę ilościową pomiędzy składem głoskowym (wymową) a składem literowym (pisownią), oddzielając za pomocą apostrofu końcówki fleksyjne kolejnych przypadków od oryginalnej postaci nazwiska.
Formy liczby pojedynczej przedstawiałyby się następująco:

M. Michel Onfray
DB. Michela Onfray’go [wym. onfrego]
C. Michelowi Onfray’mu [wym. onfremu]
N. (z) Michelem Onfray’m [wym. onfrem]
Ms. (o) Michelu Onfray’m [wym. onfrem]

Podobnie odmieniają się nazwiska francuskich literatów: Rabelais (wymawiane [rable]), Beaumarchais [wym. bomarsze]: Rabelais’go [wym. rablego], Rabelais’mu [wym. rablemu], Rabelais’m [wym. rablem], Beaumarchais’go [wym. bomarszego], Beaumarchais’mu [wym. bomarszemu], Beaumarchais’m [wym. bomarszem].

Szczegółowe, obszerne wskazówki dotyczące odmiany nazwisk polskich i obcych zamieszcza „Nowy słownik poprawnej polszczyzny” pod red. Andrzeja Markowskiego w haśle problemowym „Nazwiska”.
Katarzyna Wyrwas
Interpunkcja2014-10-10
Czy zdarza się, że przed spójnikiem i występuje przecinek?
Pomimo że generalnie przed spójnikiem łącznym i nie stawia się w polszczyźnie przecinka, jest kilka wyjątków od tej zasady.
Po pierwsze: w dopowiedzeniach czy uzupełnieniach wtrąconych zdania może zaistnieć konieczność użycia przecinka przed i, ponieważ wprowadza on nową, dodatkową treść, np. Byłem w górach, i to przez dwa miesiące.
Po drugie: jeśli w zdanie nadrzędne zostaje wplecione zdanie podrzędne, to jako podrzędne właśnie musi ono być wydzielone przecinkami z obu stron, nawet jeśli oznaczałoby to użycie przecinka przed i, np. Pójdę na pocztę, która jest za rogiem, i wyślę list.
Po trzecie: przecinek stawiamy wtedy, gdy wyliczamy i gdy wiąże się to z powtarzaniem spójnika i przed każdym kolejnym członem wyliczenia, np. Zwiedzili i zamek, i muzeum. Siedzą i piją i kawę, i herbatę. Kup chleb i bułki, i jabłka, i gruszki. Z omawianą sytuacją mamy także do czynienia w znanym powiedzeniu: I tak źle, i tak niedobrze.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2014-10-10
Jak nazwać osobę cierpiącą na migreny: migrenikiem czy migrenowcem?
Brak w słownikach (dawnych również) nazwy człowieka chorującego na migrenę. Inna sprawa, że generalnie w polszczyźnie rzadkie są nazwy ludzi chorujących na jakąś chorobę, brak np. nazwy człowieka, który ma grypę, anginę, szkarlatynę, świnkę – wymieniam tu choroby częste, których nosicieli warto by jakoś nazwać. Nazw nie ma, mówimy omownie: chory na grypę, chorujący na anginę. Nie znaczy to, że w ogóle brak takich nazw, czego przykładem niech będą terminy medyczne: gastryk «człowiek chory na przewlekłą chorobę żołądka lub jelit»; hemofilik «człowiek chory na hemofilię; hemofilityk»; syfilityk «człowiek chory na syfilis» paraplegik «człowiek chory na paraplegię». Warto zwrócić uwagę na fakt, że często są to pożyczki, por. diabetyk (fr. diabétique) «człowiek chory na cukrzycę»; sklerotyk (fr. sclérotique) «człowiek chory na sklerozę». W polskim języku ogólnym są to najczęściej nazwy nieoficjalne, potoczne, np. gruźlik «mężczyzna chory na gruźlicę, zwykle na gruźlicę płuc»; cukrzyk «człowiek chory na cukrzycę; diabetyk». Wśród tych potocznych nazw znajdują się również leksemy zakończone na ~owiec: wrzodowiec «człowiek chory na chorobę wrzodową przewodu pokarmowego»; nerkowiec «człowiek chorujący na nerki»; sercowiec «człowiek z wadą serca, chorujący na serce». Przytaczam je, bo zapewne one stały się wzorcem dla migrenowiec. Internet pokazuje, że to wyraz dość często używany. Słowa migrenik nie znalazłam w Internecie. Gdyby zatem kierować się poczuciem językowym, podpartym użyciem, trzeba by zaakceptować neologizm migrenowiec.
Znaczenie2014-10-10
Jak powiedzieć poprawnie: zamienić czy wymienić drobne na banknoty? Zawsze mam mętlik w głowie, co powiedzieć. Czy obie formy są poprawne?
Owszem, można byłoby w tym kontekście użyć zarówno czasownika zamienić w znaczeniu «dać lub otrzymać coś w zamian za coś», jak i synonimicznego wymienić «dać komuś coś w zamian za coś innego, dokonać zamiany czegoś na coś innego». Czasowniki te mają jednak znaczenie ogólniejsze, mogą się zatem odnosić do różnych sytuacji, do wielu czynności, mamy w polszczyźnie natomiast specjalny czasownik, który służy WYŁĄCZNIE do nazywania czynności polegającej na zamianie większych banknotów lub monet na drobniejsze, o mniejszych nominałach – jest to czasownik rozmienić.
Wszystkie wymienione formy można znaleźć w każdym słowniku języka polskiego, np. tu: http://sjp.pwn.pl.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2014-10-10
Mamy w szkole problem: Należy nabrać powietrze czy nabrać powietrza?
To, w jakiej formie w zdaniu wystąpi rzeczownik (tu: powietrze), zależy od tego, jakie wymagania ma czasownik (tu: nabrać). Czasownik nabrać w podanym przykładzie ma znaczenie «głęboko odetchnąć, wciągnąć w płuca powietrze» i wymaga, aby towarzyszący mu rzeczownik przybrał formę dopełniacza: nabrać powietrza. Podobnie jest w przypadku nabierania innych substancji: nabrać wody, zupy, sosu, siana, cukru, ale także w różnorakich „niesubstancjalnych” kontekstach: nabrać sił, odwagi, pewności, przekonania, znaczenia, barwy, blasku, mocy, wartości, ogłady, prędkości. Wątpliwości te ostatecznie rozwiewa np. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2014-10-10
Od jakiegoś czasu słyszymy, jak w reklamie Vanisha pani używa określenia na dworzu. Czy to poprawne? Każdy, z kim rozmawiam, mówi, że to go razi.
Połączenia (!)na dworzu, (!)po dworzu nie od dziś opisuje się jako niepoprawne. Już w „Słowniku poprawnej polszczyzny” wydanym w 1948 roku Stanisław Szober przestrzegał przed używaniem na dworzu, opinię tę podtrzymują także najnowsze publikacje poprawnościowe. Witold Doroszewski w poradniku „O kulturę słowa” (t. 2, s. 68–69) wyjaśniał, skąd się bierze ta błędna forma – ze skrzyżowania bliskich znaczeniowo wyrażeń na dworze i na podwórzu.
Forma cytowana w pytaniu jest uważana za regionalizm mazowiecki, bywa zatem akceptowana w kontaktach codziennych, w rozmowach potocznych na tym terenie Mazowsza, w komunikacji ogólnopolskiej jednak razi i wywołuje sprzeciw. Wykorzystanie w reklamie wypowiedzi z kontrowersyjną formą to oczywiście celowy zabieg, który ma zwrócić uwagę odbiorców, sprawić, że o tej reklamie będzie się mówić, dyskutować, bez względu na to, czy mówić z aprobatą, czy potępiać – wiemy wszak, że reklamodawca pragnie głównie rozgłosu.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2014-10-06
W ostatnim czasie rozpowszechniło się, również w literaturze naukowej, pisanie rzeczownika Głusi wielką literą, w sytuacji gdy termin ten odnosi się do mniejszości językowo-kulturowej, czyli tzw. natywnych użytkowników języka migowego. Czy z punktu widzenia poprawności ortograficznej poprawny jest taki zapis?
Pisownia wyrazu głuchy (w znaczeniu rzeczownikowym, jako nazwy osoby tzw. głuchej kulturowo) wielką literą jest nacechowana ideologicznie. Stosowana jest ona wśród osób, które uważają, że głusi stanowią mniejszość językowo-etniczną. Przyjmują oni, że pisownia wielką literą odróżnia głuchych kulturowo (tzw. prawdziwych głuchych) od innych (w domyśle: gorszych) głuchych. W skrajnych ujęciach tematu osoba kulturowo głucha może fizycznie słyszeć (chodzi o słyszące dzieci głuchych rodziców, w ujęciach tradycyjnych osoby takie nazywane są CODA – od ang. Child of Deaf Adults). Osoby opowiadające się za taką pisownią sugerują, że należałoby tu zastosować regułę 18.9 zasad pisowni polskiej: „Wielką literą piszemy nazwy członków narodów, ras, szczepów” („Wielki słownik ortograficzny PWN”). Wydaje się to jednak zbytnim rozszerzeniem tej reguły ortograficznej.
W niektórych publikacjach (np. wydawanych przez duszpasterstwa niesłyszących) pisownia słowa głuchy wielką literą podyktowana jest względami uczuciowymi – jest swego rodzaju wyrazem szacunku dla tej społeczności. Nie spotyka się tam jednak rozróżnienia na osoby kulturowo głuche i „innych” głuchych, a rzeczownik odnosi się do wszystkich osób z uszkodzonym słuchem. Pisownia taka nie powinna mieć jednak zastosowania w ujęciach badawczych i naukowych.
Alicja Podstolec
Słowotwórstwo2014-10-05
Ostatnio często spotykam się ze słowem apostołka, np. mówi się, że s. Faustyna jest Apostołką Bożego Miłosierdzia. Czy jest to forma poprawna?
Forma apostołka w znaczeniu ‘zwolenniczka jakiejś idei’ jest poprawna, o czym niech świadczą cytaty ze „Słownika języka polskiego” pod. red. Witolda Doroszewskiego:
Apostołka emancypacji oświadczyła Madzi, że nie może nadal utrzymywać przyjaznych stosunków z osobą nie szanująca kobiecej godności” (B. Prus „Emancypantki”).
„Z namaszczeniem kapłanki a zapałem apostołki przeplatała lekcje języków, geografii i arytmetyki długimi mowami o pracy, miłosierdziu, braterstwie ludzi” (E. Orzeszkowa „Panna Antonina. Pisma zebrane”).
Dodam, że wyraz ten znajduje się w gnieździe słowotwórczym APOSTOŁ („Słownik gniazd słowotwórczych współczesnego języka ogólnopolskiego. Gniazda odrzeczownikowe”. Kraków 2001). Nie w każdym słowniku znajdziemy ten wyraz, ale wiadomo, że nie ma słownika, który by rejestrował wszystkie wyrazy.
Wyraz apostołka utworzony jest typowym dla języka polskiego przyrostkiem -ka, dołączanym do nazwy męskiej, por. opiekun → opiekunka, obywatel → obywatelka, towarzysz → towarzyszka.
Odmiana2014-10-03
Moje pytanie dotyczy poprawnej odmiany słowa klaster. Niektórzy odmieniając ten obcego pochodzenia termin (ang. cluster), używają takich form, jak klastery, klastera itp. Ja opowiadam się za pełną analogią do słowa plaster. Czy mam rację? Wielu moich kolegów fizyków posługuje się klasterami, co mnie w porównaniu z plastrami ogromnie drażni.
Klaster pochodzi od angielskiego cluster ‘wiązka, grono, kiść’. Jest terminem w kilku dziedzinach wiedzy: w muzyce ‘wielodźwięk zbudowany z dźwięków znajdujących się blisko siebie w skali muzycznej, zagranych równocześnie lub rozłożonych w czasie, nawarstwiających się; stosowany we współczesnej muzyce instrumentalnej’, w informatyce ‘najmniejszy fragment dysku komputera’ lub ‘zespół komputerów połączonych tak, aby miały wspólny twardy dysk’, w ekonomii ‘skupisko powiązanych ze sobą firm działających na jakimś terenie’ oraz w fizyce ‘zespół atomów, cząsteczek lub jonów tworzących struktury przestrzenne’ (definicje z „Wielkiego słownika wyrazów obcych” pod red. M. Bańko). W medycynie stosuje się nazwę klasterowe bóle głowy (‘nawracające napady bólowe zlokalizowane wokół jednego z oczodołów’), istnieją także bomby klasterowe.
W znaczeniu muzycznym klaster odmienia się z zachowaniem głoski e (np. klastera, klasterowi, klastery itd.), w znaczeniu informatycznym użytkownicy języka odmieniają dwojako – z e lub bez niego. Osoby odmieniające klaster, klastera akcentują obcość tego słowa, zachowując we wszystkich formach skład głoskowy oryginalnego wyrazu cluster, posługiwanie się formami klaster, klastra świadczy natomiast o tym, że obcy wyraz uznawany jest za przyswojony na tyle, że przejmuje istniejącą w polszczyźnie oboczność e : Ø, czyli zawiera tzw. e ruchome.
Sądzę, że trzeba się pogodzić z tym, że na razie istnieją dwa warianty fleksyjne, i spokojnie poczekać na rozwój wypadków, ponieważ prawdopodobnie zwyciężą „oswojone”, spolszczone formy odmiany.
Katarzyna Wyrwas

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166