Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (582) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (260) Etymologia (302) Historia języka (24) Składnia (333) Słowotwórstwo (135) Odmiana (328) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (189) Nazwy własne (429) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (162) Wszystkie tematy (3264)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Odmiana2011-03-06
Na ostatniej niedzielnej mszy świętej podczas ogłoszeń duszpasterskich ksiądz zaznaczył, że można jeszcze kupywać parafialne czasopismo. Forma ta zapewne jest niepoprawna, jednak nie wiem do jakiego rodzaju błędu językowego ją zakwalifikować. Proszę o poradę.
Ksiądz popełnił błąd fleksyjny – wybrał niepoprawny morfem fleksyjny tematotwórczy (-ywa- zamiast -owa- jak w kup-owa-ć), czyli ostatecznie złą postać całego tematu fleksyjnego.
Katarzyna Mazur
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2011-03-06
Ostatnio zaczęłam wypisywać zaproszenia ślubne i mam w związku z tym pewien problem. W mojej rodzinie są dwa małżeństwa, w których kobieta ma dwuczłonowe nazwisko. W związku z tym, jak powinno brzmieć zaproszenie? Zważywszy na to, że z mojej rodziny jest mężczyzna i wypisując go jako pierwszego. Zapraszamy Sz.P. Adama Kowalskiego i Annę Nowak-Kowalską z córką Hanną? Czy użyć nazwiska mężczyzny Adama i Annę Kowalskich z córką Hanną?
Myślę, że zdecydowanie lepiej będzie napisać wspólne nazwisko małżonków. Trzeba by też, niezależnie od stopnia pokrewieństwa czy powinowactwa, w zaproszeniu na początku wymienić imię kobiety, czyli tak: Zapraszamy Sz.P. Annę i Adama Kowalskich z córką Hanną.
Życząc wszystkiego najlepszego Pani i Narzeczonemu,
pozdrawiam serdecznie.
Katarzyna Mazur
Różne2011-03-06
Czy wyrażenie typu dla ciebie jest wyrażeniem przyimkowym? Czy wyrażenie przyimkowe to tylko przyimek w połączeniu z rzeczownikiem?
Wyrażeniem przyimkowym nazywamy połączenie przyimka z jakąś imienną częścią mowy, czyli najczęściej z rzeczownikiem lub zaimkiem rzeczownym bądź wyrazem, który występuje w ich funkcji (może to być przymiotnik lub liczebnik). Zatem przywołane w pytaniu połączenie to niewątpliwie przykład wyrażenia przyimkowego.
Katarzyna Mazur
Interpunkcja2011-03-05
Jak poprawnie używać angielskich słów w tekście, np. na forum czy powinny być pisane w cudzysłowie „…” czy tylko ‘…’, a może w ogóle bez niego?
Słownik ortograficzny o zastosowaniu cudzysłowu mówi, że stosowany jest on „przede wszystkim do wydzielania słów cytowanych i oznaczania specyficznych użyć wyrazów i wyrażeń, bywa on więc określany również jako znak redakcyjny”. Wyraz obcego pochodzenia stosowany w języku polskim nie wpisuje się w powyższy schemat, więc nie stosujemy cudzysłowu.
Dalej słownik mówi, że „Cudzysłów wyodrębnia też wprowadzony do tekstu wyraz obcy stylistycznie. Dotyczy to przede wszystkim użycia wyrazów i wyrażeń potocznych w stylu naukowym”. Jednak wyraz obcy to nie wyraz obcy stylistycznie, więc pisząc go zarówno w formie potocznej (forum internetowe), jak i w języku urzędowym, nie stosujemy żadnej formy cudzysłowu (ani „…”, ani ‘…’).
Osobiście w celu wyróżnienia wyrazu obcego skłaniałabym się ku wersji pisania takich słów kursywą.
Sandra Karliczek
Ortografia2011-03-05
Od pewnego czasu nurtuje mnie dość banalne pytanie. Chodzi mi o pisanie nazw własnych w zdaniu np. nazwy producenta.
Przykładowe zdanie: Rozumiem, że takie samoistne minimalne drganie steru kierunku jest wynikiem wiatru, a nie mojego saiteka.
Saitek to producent sprzętu, który w tym zdaniu został napisany z małej litery. Jeśli dobrze rozumiem każde takie słowo powinno być pisane z wielkiej litery, czyli końcówka zdania powinna wyglądać tak: a nie mojego Saiteka.
W Słowniku ortograficznym czytamy, że „nazwy różnego rodzaju wytworów przemysłowych, np. samochodów, motocykli, rowerów, aparatów radiowych i telewizyjnych, aparatów fotograficznych, zegarków, lekarstw, papierosów, napojów, artykułów spożywczych, odzieży, butów, używane jako nazwy pospolite konkretnych przedmiotów, a nie jako nazwy marek i typów oraz firm” piszemy małą literą. Zatem, jeśli chodzi nam o produkt wyprodukowany przez daną firmę czy też producenta, napiszemy tę nazwę małą literą: fiat, mercedes, nysa, peugeot, jawa, diora, elemis, sony, kodak, cyma, omega, aspiryna, paracetamol, klubowe, marlboro, kryniczanka, ustronianka, napoleon (= koniak), tokaj, wyborowa (= wódka), kama, rama, pierniki toruńskie, solejka, adidasy.
Natomiast „nazwy firm wytwarzających te artykuły oraz nazwy marek firmowych pisze się wielką literą, np. samochód marki Fiat albo samochód Fiat”.
Zatem, jeśli mamy na myśli firmę, która wytwarza dany produkt (np. Saitek), to piszemy to słowo wielką literą. Natomiast, gdyby chodziło o sam wytworzony produkt, jego nazwa staje się dla nas nazwą pospolitą, jak np. komputer i piszemy ją małą literą. W zacytowanym zdaniu saitek jest użyty w tym drugim znaczeniu, dlatego poprawny będzie zapis: Rozumiem, że takie samoistne minimalne drganie steru kierunku jest wynikiem wiatru, a nie mojego saiteka.
Sandra Karliczek
Różne2011-03-05
Kupowałem koleżance w Hiszpanii bilet lotniczy. W tym kraju obowiązuje podwójne nazwisko (po ojcu i matce). Ona jest Polką – ma jedno. W kwestionariuszu odnośnie do drugiego nazwiska wpisałem: nie posiada. Krytykują mnie za to, mówiąc, że powinienem pozostawić wolną, niewypełnioną rubrykę. Kto ma rację?
Problem opisany w pytaniu nie dotyczy zagadnień czysto językowych – nie popełnił Pan zatem takiego błędu przy wypisywaniu dokumentu. Ale postaram się uzasadnić stanowisko osób, które Pana krytykowały, gdyż mają one sporo racji. Rozumiem, że w kwestionariuszu zwrot nie posiada napisał Pan po hiszpańsku, więc z pewnością urzędnicy lotniska nie mogliby pomyśleć, że jest on użyty jako drugie nazwisko koleżanki. No właśnie, urzędnicy nie, ale np. komputer przetwarzający dane z rubryk...
Oczywiście inna kwestia, że gdzieś w instrukcji dotyczącej sposobu wypełniania formularza powinna się znaleźć informacja w kwestii tego, jak postępować, gdy kupujący bilet nie jest w stanie wpisać jakiejś danej (czy dane pole wykreskować, czy zostawić puste?) – jeśli takiej adnotacji nie było, nie można do końca zarzucać Panu, że źle wypełnił druczek.
Katarzyna Mazur
Różne2011-03-05
W słownikach pod hasłem „Pisownia nie z imiesłowami” widnieje zdanie: W Tatrach padał śnieg nieustający od tygodnia. Czy jest ono z gramatycznego punktu widzenia poprawne? Może być takie określenie śniegu jak nieustający?
Podane zdanie mnie również wydaje się niepoprawne, ale nie z gramatycznego, tylko leksykalnego punktu widzenia. Imiesłów nieustający powinien się łączyć z nazwami czynności, procesów czy stanów. Tymczasem śnieg, przynajmniej według definicji współczesnych słowników języka polskiego, np. Uniwersalnego słownika języka polskiego pod red. S. Dubisza, to ‘kryształki lodu spadające z chmur w postaci białych płatków’ lub ‘warstwa tych płatków pokrywająca powierzchnię ziemi, domy, drzewa itp.’, nie zaś: *‘to, że kryształki lodu spadają na ziemię w postaci białych płatków’. Wniosek: słownik nie akcentuje czynnościowego charakteru śniegu. Proszę jednak zauważyć, że gdyby nawet przyjąć, wbrew leksykografom, iż śnieg to nazwa zjawiska (por. ukutą przeze mnie definicję, opatrzoną gwiazdką z uwagi na nieobecność w USJP), za mające charakter pleonastyczny należałoby uznać połączenie padał śnieg. Zatem niezależnie od przyjętej interpretacji zdanie jest według mnie wadliwie zbudowane. Uważam, że ujawniające się w pytaniu Pani wątpliwości są jak najbardziej zasadne, i gratuluję wyczucia językowego!
Katarzyna Mazur
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2011-03-05
Od kilku lat, gdy przychodzi nam napisać tekst w języku polskim z zakresu prowadzonych w naszej Grupie Chemii Powierzchni i Materiałów badań, dyskutujemy nad tym, jak poprawnie tłumaczyć z angielskiego sformułowanie Saha-Langmuir equation. Przykłady na to, jak różne rodzaje odmian par nazwisk przyjęły się w naszym chemicznym języku można mnożyć. Mamy metodę Hartree-Focka (M. Hartree-Fock), model Lotki-Volterry (M. Lotka-Volterra), równanie Debye’a-Sherrera (M. Debye-Sherrer). W każdym z wymienionych przypadków czytelnik jest w stanie, widząc, jak wygląda dopełniacz, wywnioskować o tym, jak nazwiska naukowców brzmią w mianowniku. Gdy jednak próbujemy pisać równianie Saha-Langmuira lub równianie Sahy-Langmiura, to rodzi się niepewność co do podstawowej formy nazwiska Saha. Sah, Saha czy może Sahy? Idąc dalej, po dyskusji z polonistą, który radził, by w niepewnych sytuacjach używać końcówki ’ego, kolega napisał w swej pracy dyplomowej równanie Saha’ego-Langmuira. Na tę formę z kolei każda komórka mojego ciała krzyczy rozpaczliwe NIE, nie mogąc pogodzić się z tą nienaturalną dla mnie odmianą.
Wspomniany polonista mówił też, że tego typu dylematy zazwyczaj same rozwiązują się w środowiskach naukowych poprzez konsekwentne używanie jednej formy. Tak się jednak składa, że w Polsce niewiele osób używa na co dzień tego nieszczęsnego równania, zatem dyskusja toczy się w naszej grupie w gronie trzech osób, z których każda ma inne zdanie.
Wszystkie uwagi i niepewności są słuszne i zasadne, ale jeśli chodzi o gramatykę, dokładnie fleksję nazwiska Sahy, to wątpliwości nie ma. Wszystkie nazwiska zakończone na -a odmieniają się jak podobne polskie, np. Kudera, Lasota. Tak więc: Meghnad Saha, Meghnada Sahy, Meghnadowi Saha// Sasze, Meghnada Sahę, Meghnadem Sahą, o Meghnadzie Sasze// Saha.
Warto pamiętać, że odmiana nazwisk obcych jest zalecana, jeśli tylko jest możliwe przyporządkowanie nazwiska jakiemuś wzorcowi odmiany.
Aldona Skudrzyk
Etymologia2011-03-05
Chciałabym zapytać, jaka jest etymologia słowa ślub. Leksem ten pojawia się w nielicznych słownikach etymologicznych i informacje o jego pochodzeniu nie są zbyt jasne.
Wyraz ślub (też w postaci szlub) znajduje swe poświadczenie źródłowe już w tekstach czternastowiecznych. Notowany jest w dwóch znaczeniach: starszym – ‘przysięga, przyrzeczenie, zapewnienie, zobowiązanie, przysięga’ oraz nowszym – ‘zawarcie związku małżeńskiego’. Współcześnie pierwsze ze znaczeń (starsze) oddawane jest raczej rzeczownikiem ślubowanie (np. ucznia, studenta), a tym samym leksem ślub odnosi się dziś głównie do ślubowania miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej, czyli do zawarcia związku małżeńskiego. Rzeczownik ów, właściwy zachodniej części Słowiańszczyzny, wywodzi się od *sl’ubъ oznaczającego ‘uroczyste przyrzeczenie, ślubowanie, przysięga, obietnica’, a będącego derywatem od czasownika *sъl’ubiti (por. polskie po-ślubić, ślubować) używanego w sensie ‘złożyć uroczyście przyrzeczenie, obietnicę’ (za: W. Boryś: Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 2005).
Joanna Przyklenk
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2011-03-05
Dręczy mnie odmiana nazw miejscowości po przyimku do. Dlaczego nazwa rodzaju męskiego przybiera raz końcówkę -a, innym razem -u, np. do Poznani-a, ale do Białegostok-u?
Postawione pytanie dotyczy dopełniacza – odpowiadającego na pytanie kogo, czego? (nie ma) – liczby pojedynczej rodzaju męskiego. W języku polskim zasady doboru dopełniaczowych końcówek –a, –u nie są ściśle określone, mamy bowiem do czynienia z wciąż żywotnym procesem w tym przypadku. Pomocnym (choć nie zawsze jednoznacznie rozstrzygającym) kryterium staje się obowiązująca w polszczyźnie zasada, iż końcówkę –a przyjmują męskie rzeczowniki żywotne (to te, których dopełniacz lp. jest tożsamy z biernikiem lp., np. D. lp. – kogo, czego nie ma? – kierownika, psa i Blp. – kogo, co widzę? – kierownika, psa), nazwy narzędzi, naczyń, miar, wag, liczb, miesięcy (np. czajnika, talerza, hektara, grama, tysiąca, grudnia) oraz tańców, gier, owoców, grzybów i marek fabrycznych (np. walca, pokera, ogórka, mercedesa).
W odniesieniu do nazw miejscowych nie ma ściśle obowiązujących reguł i należy liczyć się z miejscową tradycją doboru końcówki, np. mówimy do Kołobrzegu, ale do Tarnobrzega (i tylko takie formy są poprawne!). W przypadku Białegostoku i Poznania na doborze końcówki dopełniaczowej mogła zaważyć w jakimś stopniu etymologia: wszak Poznań, a także Bytom czy Wrocław pochodzą od osobowej nazwy własnej i tworzone były jako nazwy miejscowe za pomocą przyrostka –jь, co w rezultacie dawało miękki wygłos wyrazom. Tę miękkość utrzymał Poznań, ale w przypadku Bytomia, Wrocławia mianownikowy miękki wygłos zanikł (uległ dyspalatalizacji) w ciągu XVIII wieku, choć ową miękkość widzimy dziś przecież w dopełniaczu właśnie czy w celowniku (komu, czemu? – Wrocławiowi czy Bytomiowi).
Joanna Przyklenk
Ortografia2011-03-05
Czy takie wyrażenia, jak: Księga Główna jakiejś instytucji albo: Gospodarka Własna należy pisać wielką, czy małą literą?
Podane przez Panią wyrażenia są w całości pisane małymi literami. Jedynie połączenie pierwsze, gdyby było użyte jako konkretny, zbiorczy tytuł kompletu dokumentów, mogłoby mieć wariantywną pisownię „Księga główna”.
Katarzyna Mazur
Odmiana2011-03-05
Mam problem z odmianą rzeczownika parkietaż, a dokładniej z formą dopełniacza. Która końcówka jest właściwa: -a czy -u?
Dopełniacz rzeczownika parkietaż brzmi parkietażu.
Katarzyna Mazur
Wymowa2011-03-05
Czy poprawne jest używanie w mowie potocznej sformułowania pięć (sześć, dziesięć itp.) złoty czy koniecznie złotych.
Połączenie, o które Pani pyta, należy zawsze wymawiać [sześć złotych]. Faktycznie wygłosowe [ch] jest spółgłoską dość słabą, ale jednak trzeba jej obecność nawet w mowie potocznej zaznaczyć.
Katarzyna Mazur
Składnia2011-03-05
Mam pytanie: wypatrujemy wiosny czy wiosnę? Czy można stosować obie formy.
Czasownik wypatrywać wymaga po sobie rzeczownika w dopełniaczu, zatem poprawnie będzie wypatrywać (czego) wiosny.
Katarzyna Mazur
Etymologia2011-03-05
Interesuje mnie etymologia wyrazu krzyczeć i jego zmiany semantyczne na przestrzeni wieków. Bardzo proszę o pomoc.
Polskie krzyczeć, krzyczę pochodzi od prasłowiańskiego *kričati, kričQ używanego w znaczeniu ‘wydawać donośny głos, krzyczeć, wrzeszczeć’. Podstawę dla prasłowiańskiej formy stanowił praindoeuropejski rdzeń *krei-k-, który z kolei był formą pochodną od dźwiękonaśladowczego elementu *ker-, oznaczającego naturalne, chrapliwe dźwięki. W polszczyźnie leksem krzyczeć poświadczany jest w znaczeniu ‘mówić, wołać bardzo głośno, podniesionym głosem; strofować kogoś, wymyślać komuś’ już od XV stulecia (por. W. Boryś: Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 2005).
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2011-03-05
Czy mogliby mi Państwo pomóc w utworzeniu przymiotnika od imienia Ezdrasz? Lepiej powiedzieć: pismo ezdraszowe (sugeruję się Chrztem Janowym) czy ezdriańskie (tj. jak od słowa Mesjasz – mesjański)?
To prawda, że przymiotnik od nazwy własnej może być tworzony dwoma środkami – przez dodanie przyrostka -owy bądź -ański. Do podanych w pytaniu wzorów dodałabym: Janowy, ale też: judaszowy, augiaszowy, fidiaszowy, jowiszowy. Również -ański znajduje umotywowanie nie tylko w mesjański, ale też w: kartezjański, kopernikański, luterański, osmański, cezariański, ammański. Dodać warto, że przymiotniki na -owy są bardziej „czytelne”, mam na myśli zachowanie bez zmian bazy słowotwórczej: Fidiasz+owy, Ptolemeusz+owy, też: Ezdrasz+-owy, podczas gdy dołączenie formantu -ański wiąże się z nieraz ucięciem części bazy, por. Kartezjusz → kartezjański, też Ezdrasz → Ezdriański. Zatem z punktu widzenia przejrzystości formalnej lepszy jest przymiotnik Ezdraszowy. Argumentem jest również uzus. Już od dawna funkcjonują w polszczyźnie połączenia: księga Ezdraszowa, modlitwa Ezdraszowa, zatem również pismo Ezdraszowe.
Użycie małej bądź dużej litery wiąże się z rodzajem przymiotnika. Gdy chodzi o wskazanie właściciela, autora, twórcy (przymiotniki dzierżawcze), piszemy: Sabałowe bajania, Miłoszowa poezja. Małą literą piszemy przymiotniki jakościowe (odpowiadające na pytanie: jaki?), np. ogród jordanowski, syzyfowe prace, homeryckie porównanie. Wyraz Ezdraszowy funkcjonuje jako przymiotnik dzierżawczy, jako synonimy możemy traktować wyrażenia: księga Ezdraszowa i księga Ezdrasza.
Krystyna Kleszczowa
Etymologia2011-03-05
Skąd się w języku polskim wzięło słowo pojęcie?
Rzeczownik pojęcie pochodzi od czasownika pojąć używanego w staropolszczyźnie początkowo tylko w znaczeniu ‘pochwycić, wziąć sobie, zabrać’, a dopiero od drugiej połowy XV stulecia zaświadczany jest sens przenośny tego wyrazu pojąć (rozumem), czyli ‘zrozumieć’. Prasłowiański rdzeń *(j)ęti, *(j)ьmQ ‘wziąć, chwycić rękami, schwytać, złapać, ująć; zacząć, rozpocząć’ stał się podstawą słowotwórczą nie tylko dla leksemu pojąć, ale też m.in. dla: nająć (stąd: podnająć, wynająć), odjąć, podjąć, przejąć, przyjąć, ująć, wyjąć, zająć. (por. W. Boryś Słownik etymologiczny języka polskiego).
Joanna Przyklenk
Etymologia2011-03-05
Interesuje mnie etymologia słowa pismo.
Rzeczownik pismo pochodzi od prasłowiańskiej formy *pisьmo, która z kolei powstała na bazie czasownika *pьsati, *pišQ używanego pierwotnie w znaczeniu ‘rysować, ryć, malować’ (W. Boryś Słownik etymologiczny języka polskiego), też ‘zdobić barwnymi szlaczkami-znakami’, stąd też dzisiejsze znaczenie pisać ‘kreślić litery’ (A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego). O dawnej zależności między pisaniem a rysowaniem, ryciem i malowaniem świadczą m.in. takie współczesne leksemy, jak: pisanka, pstry czy np. gwarowe malowanie jajek na Wielkanoc (por. Słownik gwar polskich oraz studium A. Jawór pt. Homo scribens i homo legens w polskim słownictwie i frazeologii. Katowice 2008, tu zwłaszcza strony 32–38).
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2011-03-05
Jak nazywa się osoba grająca w squasha? Czy jest to squashysta, squashista, a może poprawny jest jeszcze inny wariant? Squash to sport, którego popularność w naszym kraju stale wzrasta. W ubiegłym roku w Polsce wybudowano ok. 120 klubów, zaś w bieżącym powstanie ich zapewne jeszcze większa liczba. W związku z tym warto użytkowników klubów squashowych odpowiednio nazwać.
Urabiający odrzeczownikowe nazwy wykonawców czynności przyrostek -ista ma oboczną postać -ysta, która pojawia się po spółgłoskach: ~rz (aferzysta), (montażysta), ~dż (brydżysta), ~c (publicysta), także ~sz (faszysta, taszysta). Kłopot w tym, że choć squash w wymowie ma na końcu ~sz, pisownia pożyczki angielskiej nie uległa jeszcze spolszczeniu i dziwnie wygląda połączenie squash z wariantywną postacią przyrostka -ysta (squashysta). W takim wypadku lepiej dołączać postać pierwotną, jak w keyboardzista, rugbista, snowboardzista, zatem wyraz squashista wydaje się lepszy.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-03-05
Jak poprawnie używa się: pro-klientowska czy pro-kliencka?
Przede wszystkim podane propozycje są błędnie zapisywane, bo człon pro- pisze się łącznie z następującym po nim wyrazem, por. proamerykański, proarabski, prorządowy.
Problemem jest dobór przyrostka przymiotnikowego od rzeczownika klient. W Uniwersalnym słowniku języka polskiego odnotowane są dwie postaci przymiotnika:
kliencki pot. przym. od klient w zn. 1: ○ Uprawnienia klienckie.
klientowski przym. od klient tylko w zn. 1: ○ Reklamacje, uprawnienia klientowskie.
Przy pierwszej formie jest informacja, że to wyraz potoczny, a więc w oficjalnym języku, bo chyba o taki chodzi, lepsza jest forma proklientowski. Okazuje się jednak, że w Internecie częściej używany jest przymiotnik prokliencki i to wcale nie potocznie. Należy zatem ostrożnie traktować informację o potocznym charakterze wyrazu. Obie postaci są poprawne, a która się ustabilizuje, trudno w tej chwili orzekać. Lingwiści nie lubią prognozować.
Krystyna Kleszczowa

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164