Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (583) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (260) Etymologia (302) Historia języka (24) Składnia (333) Słowotwórstwo (135) Odmiana (328) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (189) Nazwy własne (430) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (162) Wszystkie tematy (3266)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2015-10-24
Szanowni Państwo, mam problem z pisownią zaimków w książce, którą przygotowuję do druku. Jest to zbiór artykułów biograficznych, które kiedyś ukazały się w prasie. Wydawca przyjął zasadę, że robimy korektę zgodnie ze współczesnymi zasadami ortografii, starając się ujednolicić te wszystkie teksty. Na przykład jeśli w jednym artykule pojawia się zapis Powstanie Warszawskie, a w innym powstanie warszawskie, wybieramy jedną formę i stosujemy ją konsekwentnie w całej książce.
To jest dla mnie jasne, nie wiem natomiast, co zrobić z zaimkami w nekrologach i dłuższych artykułach, które opublikowano zaraz po czyjejś śmierci. W tekstach tych zaimki są najczęściej pisane wielką literą. Ale gdy jest tekst biograficzny osoby żyjącej lub napisany na przykład 5 lat po czyjejś śmierci, jest już mała litera. Czy w takim razie mogę – dla ujednolicenia – wszystkie zaimki napisać małą literą? Dodam tylko, że nie ma wśród tych tekstów żadnych „aktualnych” nekrologów.
Moim zdaniem, jeśli o jednej osobie zasłużonej piszemy wielką, a o drugiej małą literą, wygląda to tak, jakbyśmy o jednej pisali z szacunkiem, a o drugiej (np. tej żyjącej) już nie. Tak więc użyłabym małej litery, nawet jeśli jest to przedrukowany nekrolog lub dłuższy tekst napisany zaraz po śmierci osoby znanej autorowi. Czy według Państwa to słuszne podejście?
To podejście uważam za jak najbardziej słuszne! Zasada pisowni wielką literą ze względów emocjonalnych: uczuciowych i grzecznościowych (http://sjp.pwn.pl/zasady/Uzycie-wielkiej-litery-ze-wzgledow-uczuciowych-i-grzecznosciowych;629417.html) nie powinna mieć zastosowania w tekstach biograficznych.
Katarzyna Wyrwas

Składnia2015-10-24
Dzień dobry, nurtuje mnie, która wersja jest poprawniejsza: miejsce, gdzie czy miejsce, w którym.
Można powiedzieć, że obie formy są tak samo poprawne, ponieważ w takim kontekście zaimek względny gdzie może być używany zamiennie z zaimkiem który rozpoczynającym zdanie podrzędne, jeśli w zdaniu mamy określić jakieś miejsce. W „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza podano m.in. takie przykłady, w których zamiast zaimka gdzie można byłoby bez przeszkód użyć zaimka który: Zatrzymał się w miejscu, gdzie rozwidlała się rzeka. Weszli do pomieszczenia, gdzie była pracownia. Sala, gdzie mieli zajęcia, była jasno oświetlona. Przyszedł do biura, gdzie pracował jego ojciec. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego wskazuje natomiast konteksty, w których taka zamiana byłaby błędna: Odbyło się spotkanie, na którym, mówiono o nowym systemie ubezpieczeń. Narada, na której zapadły wszystkie ważne decyzje. Zawody, w których wzięli udział nasi mistrzowie. Jak widać, ostatnie zdania nie odnoszą się do miejsca, lecz do sytuacji, zdarzenia, a więc zaimek gdzie jest niewłaściwy ze względów znaczeniowych i użyty byłby niepoprawnie.

Frazeologia2015-10-24
Zwracam się z prośbą do Poradni Językowej o wyjaśnienie zwrotu koń trojański.
Koń trojański to określenie pochodzące z mitologii greckiej. Nazwano tak drewnianego konia użytego podczas oblężenia Troi przez Greków, którzy w jego wnętrzu przemycili do miasta swoich wojowników i przy ich pomocy dostali się do Troi (por. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Aby zatem w pełni pojąć sens związku koń trojański, powinien Pan czym prędzej przeczytać mit o wojnie trojańskiej np. z „Mitologii” Jana Parandowskiego. Na zachętę podaję link do hasła z „Encyklopedii PWN”: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/kon-trojanski;3989273.html.
Połączenia koń trojański można także używać przenośnie, dziś jest związkiem frazeologicznym używanym w przynajmniej dwóch dziedzinach życia: polityce i informatyce.
Koniem trojańskim w polityce nazywa się osobę, która została wprowadzona do jakiejś organizacji lub instytucji, aby swoim postępowaniem przyczyniać się do paraliżowania lub utrudniania jej działalności, a sprzyjać interesom tych, którzy ją do tej instytucji lub organizacji wprowadzili. Koń trojański w informatyce to określenie programu komputerowego, który oprócz działań pożądanych przez użytkownika, do których jest oficjalne przeznaczony, ma również ukryte przez użytkownikiem funkcje niepożądane, np. szpiegowanie jego aktywności internetowej. Definicje te cytuję za „Wielkim słownikiem języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl). Program, o którym mowa, ma też jednowyrazową nazwę trojan, która jest zapożyczeniem od skróconej wersji angielskiej trojan horse.

Składnia2015-10-24
Szanowni Państwo, w jednej z książek natknęłam się na następujące zdanie: „A z wielu dalekich i zapomnianych forpoczt na tej wyspie mało było dalszych i bardziej zapomnianych niż licząca około czterdziestu głów osada zwana Cleveland, gdzie mieszkał Dorrigo Evans”. Moja intuicja i rozumienie języka mówią mi, że należałoby raczej użyć formy licząca (ile głów?) około czterdzieści głów osada. Czy mam rację?
Niestety nie. Przyimek około poprzedzający określenie liczby, ilości, miary lub czasu i komunikujący, że określenie to nie jest dokładne, lecz przybliżone, łączy się z rzeczownikiem lub innym wyrazem w jego funkcji w dopełniaczu. W artykule hasłowym w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza podano następujące przykłady: Kibiców było około dwóch tysięcy. Majątek zajmował około trzystu hektarów powierzchni wyspy. Wrócę do domu około szóstej. Pytał o ciebie mężczyzna około czterdziestki. Dzieliła ich odległość około metra. Wrzuć do ciasta około kostki masła. Wybuch nastąpił około północy. Konferencja odbędzie się około połowy maja. Z przytoczonych danych wynika, że konstrukcja użyta w książce jest poprawna. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego wyraźnie wskazuje, że łączenie przyimka około z formami mianownika jest niepoprawne.

Ortografia2015-10-24
Nasza redakcja od lat ma problem z pisownią nazw ras zwierząt. Do tej pory nie udało mi się przekonać naszych autorów (także profesorów), że nazwy ras bydła należy pisać małą literą, np. polska holsztyńsko-fryzyjska, polska czerwona, simental, limousine, hereford, montbeliarde, brown swiss, jersey. Niektórzy twierdzą, że jedne rasy (polskie) należy pisać małą literą, a inne (zagraniczne pochodzące od nazw wysp np. Jersey) dużą. Jaka jest poprawna forma?
Polskie słowniki ortograficzne nie podają wprawdzie zasad odnoszących się do pisowni ras zwierząt, w słownikach języka polskiego można jednak znaleźć przykłady: owczarek niemiecki, kot syjamski. Analogicznie więc przyjmujemy, że nazwy ras zwierząt piszemy małą literą. Na pewno kryterium rozstrzygającym nie może być to, czy wyraz jest zapożyczony, czy rodzimy.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-24
Szanowni Państwo, prosiłabym o pomoc w następującej kwestii: czy jest możliwe (czytaj: poprawne) użycie formy Klaudiu? W jakimkolwiek wypadku. Rozumiem, że powiemy Pani Klaudio, ale czy do dziecka można się zwrócić właśnie w formie Klaudiu?
To, czy imię Klaudia nosie dziewczynka, czy kobieta, nie wpływa na formę wołacza, a w każdym razie nie powinno. „Słownik nazw własnych” i „Słownik imion” Jana Grzeni, a także „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego odnotowują wołacz tego imienia wyłącznie w formie Klaudio (por. http://sjp.pwn.pl/so/Klaudia;4450397.html). Polszczyzna w swej długiej historii wypracowała pewne zasady doboru końcówek -o i -u w wołaczu imion żeńskich. Jak wskazuje Hanna Jadacka w „Kulturze języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia” (Warszawa 2005, s. 63), końcówka -o jest typowa dla imion niezdrobniałych i zdrobniałych twardotematowych, jak Katarzyno, Julio, Anno, Renato, Krystynko, Anetko, a końcówka -u tworzy formy wołacza imion zdrobniałych miękkotematowych, jak Jadziu, Basiu, Marciu, Róziu. Hanna Jadacka przytacza wprawdzie imiona Adela, Aniela, które mają dwie dopuszczalne formy wołacza, postuluje jednak, aby w praktyce językowej propagować w odmianie tych imion (jako niezdrobniałych) końcówkę -o. Tak samo warto postąpić w interesującym Pana przypadku, zwłaszcza że słowniki nie odnotowują nawet innej formy niż Klaudio.

Ortografia2015-10-24
Szanowni Państwo, mam wątpliwości dotyczące zapisu nazw twierdz, fortyfikacji i obiektów wchodzących w ich skład, czyli tzw. dzieł fortyfikacyjnych.
1. Czy nazwę Twierdza Poznań (Twierdza Wrocław, Twierdza Kraków) powinno się zapisywać dużymi literami? Często widuję takie rozwiązanie, ale można tu także zastosować zasadę, że nazwę gatunkową (rodzajową) piszemy małą literą („Wielki słownik ortograficzny”, zasada 82, 18.25.1). Wtedy poprawne wydaje się także – twierdza Poznań.
2. Często miłośnicy fortyfikacji zapisują ich nazwy dużymi literami – Fort VII, Fort Winiary, Fort Radziwiłłów, Fort św. Rocha. Poprawniejszy wydaje mi się zapis: fort VII, fort Winiary, fort Radziwiłłów, fort św. Rocha, ale: Fort Gwiaździsty. Czy mam rację?
Czy jest dopuszczalne przyjęcie zapisu nazw wszystkich takich obiektów dużymi literami? Czy takie środowiskowe konwencje zapisu powinniśmy stosować w tekstach naukowych i popularnonaukowych? A może ulegalibyśmy niepożądanej tendencji do zbyt częstego stosowania dużych liter?
Pisownia wielką literą rozpowszechniła się ponad miarę, zwykle pisownia taka nie znajduje uzasadnienia. Tak jest także w podanych przez Pana przykładach. Przywoływane w tekście odwołania do zasad podanych w „Wielkim słowniku ortograficznym” (pod red. Edwarda Polańskiego) są właściwe i tłumaczą dobrze tę pisownię. Argumentacja, którą rozwija Pan w swoim liście, jest poprawna i zgodna z zasadami: fort św. Rocha, ale: Fort Gwiaździsty. Co do pozostałych przykładów – przy zapisie wielką literą zyskują one status nazw własnych, co nie zawsze ma chyba uzasadnienie, por.: reduta I, bastion II, narożnik zachodni (narożnik Zachodni), śródszaniec, narożnik. Pozostałe według reguły przywołanej w liście: Kawalier Katedralny, Kaponiera Warciana, Brama Wildecka, akwedukt Bogdanki, Dzieło Katedralne II, bateria Bogdanki, Wielka Śluza.

Odmiana2015-10-24
Podczas rozmowy dwóch kobiet jedna powiedziała do drugiej zamów dla nas dwóch (kawałek pizzy). Czy jest to poprawne takie wyrażenie?
Były dwie kobiety, a zatem pizzę zamawiano dla dwóch kobiet. Pan siedział z dwiema (albo dwoma) kobietami i przyglądał się dwóm kobietom. Gdyby zamawiali dwaj mężczyźni albo – bo tak się również mówi w polszczyźnie – dwóch mężczyzn, też powiedzieliby: zamawiamy dla nas dwóch. Pan mógłby wtedy siedzieć przy stoliku z tymi dwoma mężczyznami i przyglądać się dwom (lub dwu) mężczyznom. Jeśli natomiast mielibyśmy do czynieni z parą mieszaną, czyli dwojgiem ludzi – kobietą i mężczyzną, zamówienie byłoby dla nich dwojga. O dwojgu, trojgu, czworgu, pięciorgu itd. mówimy, gdy w grupie znajdują się przedstawiciele obu płci, czyli jest to zbiór mieszany. Wyraźna jest różnica między połączeniami: dwóch ludzi (= mężczyzn) i dwoje ludzi (= mężczyzna i kobieta), bo polszczyzna pozwala nam w formach odmiany, czyli liczebnikach zbiorowych dwoje, troje itd., przekazać takie istotne informacje. Liczebników tych używa się również w połączeniach z rzeczownikami oznaczającymi istoty niedorosłe (dwoje dzieci, troje kociąt, czworo szczeniąt, pięcioro źrebiąt, sześcioro kurcząt, siedmioro kacząt itp.), z niektórymi rzeczownikami mającymi tylko liczbę mnogą (pluralia tantum), np. dwoje skrzypiec, czworo ust, pięcioro urodzin, dziesięcioro wrót, a także z rzeczownikami nazywającymi obiekty, które występują w parach, np. dwoje oczu, uszu, rąk. Poza tym – jak podaje „Nowy słownik oprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego w artykule hasłowym „Liczebnik” – liczebniki zbiorowe występują w kilku tradycyjnych połączeniach, np. doktor obojga praw, dziesięcioro przykazań, Królestwo Obojga Sycylii.

Znaczenie2015-10-24
Czy wyrażenie referować do (w znaczeniu ‘odnosić się do’) jest poprawne?
Jest to wyraźne nałożenie znaczeń angielskiego refer ‘dotyczyć’, ‘nawiązywać’, ‘odsyłać’ na polski czasownik referować, który pożyczyliśmy z niem. referieren. Nasz czasownik referować znaczy ‘przedstawiać komuś jakąś sprawę, zdawać relację z czegoś, przedstawiać coś w postaci referatu’, por. Referować komuś treść obrad, przebieg zebrania; Referować czyjeś poglądy; Referować komuś wyniki rozmów, negocjacji. Jak na razie referować do nie mieści się w normie języka polskiego.

Etymologia2015-10-24
Skąd pochodzi wyraz złość?
Przymiotnik zły Wiesław Boryś „Słowniku etymologicznym języka polskiego” (Kraków 2005) wiąże z praindoeuropejskim rdzeniem *ghṷel- ‘krzywić się, zbaczać z właściwej drogi’. Pisze Aleksander Brückner, że to prasłowo, znane wszystkim językom słowiańskim, a „Znaczenie pierwotne takie samo jak w krzywy – krzywda” („Słownik etymologiczny języka polskiego”). Warto dodać, że leksem krzywy miał także w przeszłości dwa znaczenia ‘nieprosty’ oraz ‘fałszywy, zły’, znaczenie to zachowało się w krzywoprzysięstwo, krzywe spojrzenie.

Etymologia2015-10-24
Szanowni Państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą o podanie etymologii słowa gniew. Niestety słowniki nie zawierają jasnego tłumaczenia.
Tłumaczenie w słownikach nie jest jasne, ponieważ etymologia wyrazu gniew nie jest pewna. Wiesław Boryś w swym „Słowniku etymologicznym języka polskiego” (Kraków 2005) pisze, że leksem gniew powstał od niezachowanego czasownika *gnӗti ‘palić, zapalić, rozpalać’, pokrewnego z *gnӗtiti ‘niecić, rozniecać, rozpalać ogień’. Andrzej Bańkowski w „Etymologicznym słowniku języka polskiego” (Warszawa 2000) wiąże gniew z praindoeuropejskim *ghen- ‘zabijać’, natomiast Franciszek Sławski w „Słowniku etymologicznym języka polskiego” (Kraków 1952-1982) zestawia nazwę tę z prasłowiańskim gniti ‘gnić’, stąd, zdaniem badacza, prymarne znaczenie gniewu to ‘zgnilizna, ropa, jad, zepsuta krew’. W stronę tej hipotezy idzie interpretacja Aleksandra Brücknera, który akcentuje, że w załabskiem gniewem nazywano ‘gruczoły w mięsie lub sadle’. Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, która etymologia jest najlepsza.

Znaczenie2015-10-24
Jak wyjaśnić słowo zdrzadło?
Brak kontekstu uniemożliwia odpowiedź pewną. Podejrzewam, że chodzi tu o śląską nazwę lustra. Rzeczownik utworzony jest na bazie prasłowiańskiego czasownika *zьrěti ‘patrzeć’, tkwi on w wyrazach: ujrzeć, zajrzeć, przyjrzeć się, źrenica. Nazwa narzędzia powinna mieć postać źrzadło (przyrostek -dło jest typowy dla nazw narzędzi, por. szydło od szyć, mydło od myć). Skąd głoska -d- w środku? Jest to spółgłoska wstawna, rozbijająca grupę spółgłoskową źrz, podobnie jak w zdradzić, pochodnym od zradzić ‘źle radzić’ (rozbita grupa zr).

Znaczenie2015-10-24
Jaka jest poprawna forma: opiekunka dziecka czy opiekunka do dziecka?
Obie formy są poprawne, różnią się tylko użyciem. Opiekunka do dziecka to ‘kobieta odpłatnie opiekująca się dziećmi w czasie nieobecności rodziców’, wyrażenie opiekunka dziecka funkcjonuje natomiast w odniesieniu do aktualnej sytuacji ‘ta, która teraz opiekuje się dzieckiem’.

Słowotwórstwo2015-10-24
Uczeń w opowiadaniu użył określenia Youtuber na osobę, która przerabia i produkuje filmiki oraz wrzuca je na YouTube’a. Jak potraktować takie słowo z punktu widzenia poprawności językowej?
Jest to poprawny neologizm utworzony za pomocą formantu -er. Przyrostek ten zwykle dołącza się do podstaw obcych, por. selekcjoner, monter, treser, aranżer, aukcjoner, prezenter. Inna sprawa, że uczeń posłużył się anglicyzmem. W internetowym słowniku języka angielskiego czytamy definicje: ‘one who spends so much time browsing youtube’, ‘someone who is a member of the youtube community’, ‘someone who uses the site youtube.com to post video blogs, videos, and such’. W polszczyźnie wyraz jest coraz częściej używany, choć nie notują go jeszcze słowniki.
Wyraz ten należałoby pisać małą literą (youtuber) jak podobne (także potoczne) określenia utworzone od nazw własnych, np. marksista ‘zwolennik filozofii Marksa’, alzheimer ‘potocznie o chorobie Alzheimera’, mikołajki ‘zwyczaj dawania prezentów w dzień św. Mikołaja’, andrzejki ‘wieczór w przeddzień imienin Andrzeja; też: zabawa urządzana tego wieczoru połączona z rozmaitymi wróżbami’, ludwik ‘dawna złota moneta francuska’, peeselowiec ‘członek partii PSL’ i inne.

Różne2015-10-24
Zwracam się do Państwa z następującym problemem. Pracuję w firmie organizującej konferencje medyczne. Jedną z naszych cyklicznych imprez jest Jesienne Spotkanie Kardiologów. Niedawno zarząd naszej firmy postanowił przemianować wydarzenie na Jesienne Spotkania Kardiologów. Mówimy tu o nazwie pojedynczego wydarzenia (trwającego dwa kolejne dni). Wydaje mi się, że spotkań w liczbie mnogiej moglibyśmy wykorzystać w przypadku mowy o kilku edycjach tej imprezy, a więc o spotkaniach. Jednak mówiąc o jednej edycji wydarzenia, pozostałbym przy liczbie pojedynczej, przy Jesiennym Spotkaniu Kardiologów. Proszę o fachowe rozstrzygnięcie tego sporu i z góry serdecznie dziękuję.
Problem nie ma charakteru językoznawczego, bo zarówno Jesienne Spotkanie Kardiologów, jak i Jesienne Spotkania Kardiologów to nazwy utworzone poprawnie. Rzecz idzie raczej o zamiary kierownictwa firmy, która zainicjowała takie wydarzenie. Może w planach jest następne spotkanie? A może nazwa zobowiąże firmę do kolejnych spotkań? Oczywiście jeżeli ma to być jednorazowa impreza, lepiej pozostawić spotkanie.

Poprawność komunikacyjna2015-10-23
Rzecz dotyczy napisu na rozkładach jazdy: uważam, że zwrot w dni powszednie jest lepszy (bardziej precyzyjny, ładniej brzmi) od zwrotu w dni robocze.
Ma Pan oczywiście prawo do własnej oceny, także estetycznej, ale faktem jest, że połączenie w dni robocze odnoszące się do kursowania środków komunikacji jest rozpowszechnione i zrozumiałe. Nawiązuje ono do znaczenia przymiotnika roboczy «związany z pracą, wykonujący pracę, przeznaczony do pracy» i występuje w sformułowaniach brygada robocza, narada robocza, ubranie robocze, zwierzę robocze. Rozumiem, że może się kojarzyć z użyciem potocznym, ponieważ – choć nie wskazano tego w przytoczonej definicji słownikowej – pochodzi od rzeczownika robota, który w parze z niepotoczną pracą nazywa ważną aktywność człowieka. Zarzutu potoczności nie można natomiast postawić preferowanemu przez Pana przymiotnikowi powszedni «pozbawiony świąteczności, niezwykłości; zwykły, zwyczajny, codzienny», który w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza jest określany jako słowo książkowe, tzn. występujące w pisanej odmianie języka lub w starannych wypowiedziach mówionych, przeważnie należące do stylu publicystycznego lub literackiego. Warto zauważyć, że to roboczy zrobił – rzec można – karierę, ponieważ wszedł do słownictwa obsługującego różne dziedziny wiedzy czy techniki: siła robocza jest pojęciem ekonomicznym, pociąg roboczy to w kolejnictwie «pociąg do przewozu materiałów, sprzętu i robotników w celu wykonywania robót na szlaku», w terminologii technicznej stosuje się połączenie część robocza maszyny w celu nazwania części maszyny wykonującej czynności związane bezpośrednio z wykonywaniem określonej pracy, w języku urzędowym dniówka robocza to liczba godzin przepracowanych przez jednego robotnika w ciągu jednego dnia, a dzień roboczy to w urzędowe określenie dnia powszedniego. Tymczasem powszedni ze względu na swój książkowy, podniosły charakter ma ograniczony zakres występowania – w języku religijnym używa się określenia grzech powszedni, aby nazwać grzech nieoznaczający opowiedzenia się przeciw Bogu, choć wyrządzający szkody, a związek frazeologiczny chleb powszedni – także mający konotacje religijne – oznacza «codzienne jedzenie konieczne, by utrzymać się przy życiu», a potocznie także «rzecz codzienną, zwykłą, nic nadzwyczajnego» (definicje za USJP).
Po tych przydługich rozważaniach warto wskazać, że napisy na rozkładach jazdy czy tablice informacyjne przygotowują urzędnicy, zapewne więc korzystają ze sformułowań pochodzących z języka urzędowego, który uznają za stosowniejszy do komunikacji z obywatelami niż styl wysoki.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-23
Dzień dobry! Mam problem z odmianą nazwiska O’Brien. Poprawnie powinno być mówię o życiu Stefana O’Brien czy Stefana O’Briena? Przyznam szczerze, że druga forma brzmi dziwnie.
Być może brzmi dziwnie, bo nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni? Ostatecznie to nazwisko obce, nieswojskie, mamy prawo dziwić się formie. Stwierdzić jednak należy, że nazwisko to jest odmienne, a formy odmiany to: O’Brien, O’Briena, O’Brienowi, O’Brienem, O’Brienie.

Znaczenie2015-10-23
Czym różni się kulturowy od kulturalnego?
Oba przymiotniki pochodzą od rzeczownika kultura «całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości, wytworzonego w ogólnym rozwoju historycznym lub w jego określonej epoce; także: poziom rozwoju społeczeństw, grup, jednostek w danej epoce historycznej» i oba mają w definicjach słownikowych element «związany z kulturą», różnią je jednak przede wszystkim konteksty, w których mogą występować.
Kulturowy w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza ma jedynie definicję: «związany z kulturą», czyli ze wskazanym wyżej całokształtem dorobku materialnego i duchowego ludzkości, a zatem łączy się z pojęciami świadomości, tożsamości, dziedzictwa, wzorców istniejących w obrębie grup (społecznych) czy narodów, dotyczy także zmian, przeobrażeń dokonujących się w kulturze, nazywa ponadto (w etnologii) jednostkę opisu kultury, którą jest krąg kulturowy, czyli obszar występowania cech lub elementów kulturowych.
Kulturalny natomiast definiowany jest jako taki, który odnosi się do kultury, stanowi składnik kultury, może więc określać placówkę lub centrum, w których krzewi się kulturę, działacza, który ją propaguje w społeczeństwie, także wydarzenie, które rozwija czy odtwarza kulturę, a całokształt zjawisk w kulturze np. kraju można nazwać życiem kulturalnym. Przymiotnik te występuje również w stałym połączeniu dobra kulturalne oznaczającym wartości, osiągnięcia kulturalne.
Oczywiście nie możemy zapominać o kulturalnym w znaczeniu «odznaczający się dużą kulturą osobistą, wykształcony, dobrze wychowany, obyty», to jednak odnosi się już do innego znaczenia rzeczownika kultura – «umiejętność obcowania z ludźmi; ogłada, obycie, takt».

Poprawność komunikacyjna2015-10-23
Jeśli chcielibyśmy napisać komuś dedykację, np. na płycie, czy poprawną formą będzie zarówno Annie, jak i Dla Anny?
Obie formy są poprawne i stosowane. Pierwsza, z imieniem w celowniku, nawiązuje do konstrukcji z czasownikami dedykuję, ofiaruję czy daję (komu?). Druga forma, z przyimkiem dla (kogo?) wywołuje dobre skojarzenia, sugeruje, że prezent jest dla kogoś przeznaczony, specjalnie dla kogoś przygotowany. Obie formy wskazują więc na dobre intencje darczyńcy.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-22
Czy nazwisko Szczypka mogę zapisać w formie skrótowej Sz-ka Czy jest to prawidłowa pisownia?
Zadaniem nazwiska jest w miarę jednoznaczna identyfikacja człowieka, który je nosi. Z tego powodu nie stosuje się skrótów nazwisk.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164