Najczęściej zadawane pytania (226) Ortografia (588) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (262) Etymologia (303) Historia języka (25) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (330) Frazeologia (132) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3300)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2008-02-01
Czy w pracy napisanej przez ucznia wyraz: ide zamiast idę itp. można uznać za błąd ortograficzny?
Z całą pewnością zapis (!)ide zamiast idę jest błędem ortograficznym. Ten zapis bowiem oddaje wymowę wyrazu, nie jest zaś zgodny z zasadami pisowni na końcu wyrazu.
Aldona Skudrzyk
Etymologia2008-02-01
Skąd się wzięło słowo pomarańcza?
Po raz pierwszy w polszczyźnie pisanej słowo pomarańcza pojawia się w początkach XVII stulecia i funkcjonuje jako nazwa drzewa z rodziny rutowatych Citrus aurantium oraz jako owoc tegoż drzewa. Słownik warszawski notuje, obok ogólnopolskiego wyrazu pomarańcza i wymarłego pomorańcza, następujące formy gwarowe: podmurajec, podmuraniec, pomaraniec, a także pomeraniec. Wszystkie one pochodzą od włoskiego wyrażenia pomo d’Arancio znaczącego właśnie tyle, co ‘pomarańcza’, od którego mamy też prowans. auranja i choćby niem. pomeranza. Warto w tym miejscu dodać, że niemieckie formy Pomeranze i Apfelsine oznaczają ten sam owoc (niem. Apfelsine to kalka franc. pomne de Sine ‘jabłko chińskie’, ‘pomarańcza’). Uwaga ta nie jest bez znaczenia, jeśli chodzi o system języka polskiego, gdyż i w nim pojawiło się zapożyczenie niemieckiego synonimu pomarańczy. Słownik warszawski podaje, jako rzadziej używane formy: apelcyna czy apelzyna.
Katarzyna Mazur
Etymologia2008-02-01
Jakie jest pochodzenie wyrazu czereśnia?
Słowo czereśnia stosowane na oznaczenie drzewa owocowego Cerasus avium pojawia się w języku polskim w XVII w. i stanowi (na co wskazuje pełnogłos , por. cz-ere-śnia, ukr. čerēšnja) ruską pożyczkę, która wyparła czternastowieczne staropolskie formy: czrzeszna / czrześnia/ trzeszna/ traszna. Zarówno stp., jak i ruski wyraz pochodzą od psł. *čeršьńa, wyrazu powstałego skutkiem kontaminacji (skrzyżowania) pierwotnego *psł. čerša ‘czereśnia’ i višьnja ‘wiśnia’. Natomiast Prasłowianie przejęli słowo čerša z języka łacińskiego (por. łac. cerasus ‘czereśnia’), dokąd trafiło ono z greki (por. gr. kērasos).
Katarzyna Mazur
Etymologia2008-02-01
Jakie jest pochodzenie wyrazu gruszka?
Słowo gruszka pojawia się w polszczyźnie już w XIII w. na oznaczenie gatunku drzewa z rodziny jabłkowatych, które w systematyce botanicznej funkcjonuje jako Pirus. Wyraz pochodzi od psł. rzeczownika *grušьka (krušьka) , który jest zdrobnieniem od postaci gruša (kruša) , stanowiącej pożyczkę bałtosłowiańską. Etymolodzy doszukują się tu wpływu języka irańskiego i zestawiają słowiańskie i bałtyckie formy z kurdyjskimi korêši, kurêši. Na zakończenie warto podkreślić, że w przypadku omawianego tu leksemu mamy do czynienia z nie tak rzadką sytuacją, kiedy to wyraz pochodny słowotwórczo wypiera na pewnym etapie rozwoju języka słowo podstawowe. Należy tu jednak zaznaczyć, iż ten proces dokonał się dla gruszki jeszcze na etapie prasłowiańskim, zaś postać grusza wkroczyła do systemu języka polskiego dopiero w XVIII w. i przyjęła znaczenie, jakie ma do dziś.
Katarzyna Mazur
Etymologia2008-02-01
Jaka jest etymologia nazwy jabłko?
Słowo jabłko pojawia się w polszczyźnie już w XV w. na oznaczenie owocu jabłoni, a w dialektach również samej jabłoni (drzewa jabłoni). Z czasem nazwą tą określano rozmaite owoce o kulistych kształtach, a także grdykę, rzepkę w kolanie czy, jak choćby w kaszubskim, źrenicę (por. očnė jabko). Omawiana forma ma rodowód praindoeuropejski - pochodzi od dialektalnego pie. *āblǔ, które na gruncie prasłowiańskim zostało rozszerzone o przyrostek *-ko-. Mieliśmy więc postać *abluko, oraz późniejszą formę z prejotacją *jabluko, a stąd dzisiejsze jabłko.
Katarzyna Mazur
Etymologia2008-02-01
Skąd się wzięło słowo arbuz?
Wyraz arbuz, będący nazwą rośliny z rodziny dyniowatych, w łacińskiej terminologii botanicznej określanej jako citrullus vulgaris, funkcjonował w dawnej polszczyźnie także w formach obocznych: karbuz, garbuz, harbuz, a w XV w. przyjmował również postać karbusz. Ciekawe jest, że omawiany tu rzeczownik wchodził do systemu języka polskiego na drodze dwóch, odległych w czasie, zapożyczeń: najpierw z języka tureckiego, gdzie istniał rzeczownik karpuz (co z kolei od perskiego słowa: charbūza), a później od ukraińskiej formy harbūz. Warto wspomnieć o dialektalnym odpowiedniku arbuza - kawonie. Forma ta została przejęta, prawdopodobnie za pośrednictwem ukraińskim (por. ukr. kavūn), z tureckiego – kavun. Na gruncie polskim doszło do obniżenia artykulacji głoski u pod wpływem następującej po niej spółgłoski sonornej.
Katarzyna Mazur
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-02-01
Jaka jest poprawna forma: ku Wrocławiowi czy ku Wrocławiowi?
Formę pierwszą podkreśla jako niepoprawną nawet edytor tekstu. Wrocław ma uzasadniona historycznie odmianę miękkotematową: D. Wrocławia, C. Wrocławiowi, B. Wrocławiem, MsW. Wrocławiu.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2008-01-31
Czy poprawna jest forma określenia zawodu elektroinżynier?
Nazwa zawodu rzecz jasna nie jest poprawna. Zapewne zaciążyła nad tą formą jakaś nadzwyczajna chęć skrócenia nazwy. W takim kształcie jest ona nieczytelna (inżynier elektryczny?) i niezgodna z zasadami. Ten zawód to zapewne inżynier elektryk. Prawdopodobnie zaważyć tu mogła też analogia do nazwy elektrotechnik - człowiek o wykształceniu technicznym, który obsługuje i naprawia urządzenia elektryczne. Zauważmy, że na poziomie wykształcenia średniego nazwy o takiej konstrukcji się utrwaliły, por. zootechnik, dla wyższego zaś charakterystyczne są zestawienia dwuczłonowe.
Aldona Skudrzyk
Odmiana2008-01-31
Jak się odmienia elektrofil? Nie ma elektrofilu czy elektrofila?
Elektrofil to rzeczownik złożony z drugim członem -fil pochodzenia greckiego (od gr. phílos ‘przyjaciel, przyjazny’). Funkcjonujące w polszczyźnie wyrazy o analogicznej budowie w dopełniaczu liczby pojedynczej przybierają końcówkę -a, są to jednak rzeczowniki nazywające osoby lub organizmy, rośliny lubiące to, na co wskazuje pierwszy człon złożenia, np. bibliofil ‘miłośnik, znawca, kolekcjoner książek’, anglofil ‘zwolennik wszystkiego, co angielskie’, birofil ‘zbieracz akcesoriów piwnych’, termofil ‘roślina lub zwierzę żyjące w środowisku o wysokiej temperaturze; organizm ciepłolubny’, hilofil ‘organizm żyjący i najlepiej rozwijający się w środowisku leśnym’. Jak zatem widać, wyrazy tego typu należą do deklinacji męskoosobowej i męskożywotnej. Wyjątkiem jest nazwa kserofil ‘roślina lub zwierzę żyjące w środowisku pozbawionym wody, np. na stepach lub pustyniach’, która w dopełniaczu liczby pojedynczej przybierają końcówkę -u lub -a. Osobną grupę stanowią rzeczowniki typu chlorofil ‘związek organiczny, zielony barwnik, główny składnik ciałek zieleni roślin’, sporofil ‘liść paprotników, na którym tworzy się zarodnia z zarodnikami; liść zarodnikowy’: końcowe -fil pochodzi w nich od greckiego phýllon ‘liść’, a w dopełniaczu liczby pojedynczej występuje albo końcówka -u (jak w chlorofil – chlorofilu) podobnie jak w nazwach innych substancji ciekłych czy sypkich (cukru, miodu, piasku, śniegu itd.), albo też widoczne są wahania w doborze końcówek i w użyciu są równolegle -a lub -u: sporofila / sporofilu.
Słowa elektrofil nie odnotowują jak na razie słowniki ogólne języka polskiego, w których zwykle podawane są poprawne końcówki odmiany, jednakże mając na uwadze znaczenie tego wyrazu, sądzę, że należałoby używać formy dopełniaczowej elektrofilu analogicznie do innych rzeczowników oznaczających cząstki, takich jak atom (atomu), proton (protonu), elektron (elektronu), neutron (neutronu), mezon (mezonu) ,kwant (kwantu), foton (fotonu), mion (mionu), nukleofil (nukleofilu).
Katarzyna Wyrwas

Etymologia2008-01-11
Skąd się wzięła nazwa marchew?
Ogólnosłowiańska nazwa rośliny znanej w botanice jako Daucus carota pochodzi od germańskiego rdzenia murχō-, który stał się podstawą utworzenia niemieckiego rzeczownika Möhre ‘marchew’. Na gruncie prasłowiańskim mamy postać mianownikową leksemu: *mŗky/ * mŗχy (z r sonantycznym), a w przypadkach zależnych temat został poszerzony o -ъv-, co dało formy dopełniacza: *mŗkъve / *mrze i biernika: * mŗkъvь / *mŗχъvь. To właśnie biernik zaczął wypierać pierwotną postać mianownika i już w prasłowiańszczyźnie występował w jego funkcji. W polszczyźnie ogólnej słowo marchew pojawia się w XIV w. Nierzadko spotyka się również dialektalne markiew, marekwia. Słownik warszawski notuje także mało używaną postać: marchiew.
Katarzyna Mazur
Odmiana2008-01-11
Mam pytanie związane z wyrażeniem myśmy. Czy jest to forma poprawna, np. myśmy zrobili obiad, czy powinniśmy powiedzieć my zrobiliśmy obiad?
Obie formy, które Pan zacytował w pytaniu, są poprawne. Polszczyzna dysponuje wieloma formami wariantywnymi, tak jest również w przypadku czasownikowych form aglutynacyjnych, inaczej zlepkowych. Do takich właśnie form należą między innymi czasowniki w czasie przeszłym, których charakterystyczne ruchome końcówki: -(e)m, -(eś), -(e)śmy, -(e)ście mogą być „przyklejone” do czasownika, np. my myliśmy, ale mogą również „przykleić” się do stojącego przed czasownikiem zaimka (lub innej części mowy), np. myśmy myli. Ta druga forma charakterystyczna jest raczej dla potocznej odmiany polszczyzny, co nie zmienia faktu, że jest poprawna. Trzeba przyznać, że zjawisko odrywania końcówki od czasownika i przenoszenia jej w inne miejsce jest coraz rzadsze i pewnie dlatego często odczuwane przez użytkowników języka polskiego jako błędne.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz
Składnia2008-01-11
Które sformułowanie jest poprawne:
1) likwidacja zawodu polityk, likwidacja zawodu kucharz,
2) likwidacja zawodu polityka, likwidacja zawodu kucharza?
Moim zdaniem poprawne, choć w tej wersji używane raczej w odmianie pisanej (oficjalnej), jest zdanie pierwsze, bo idzie o NAZWĘ zawodu (zatem o wyrażenie użyte niejako „cytatowo", w suppositio materialis) - tyle, że nazwa powinna być poprzedzona dwukropkiem lub wyróżniona np. kursywą: likwidacja zawodu: polityk. Potocznie natomiast (zwłaszcza w „żywej" mowie) można bez ryzyka nieporozumień użyć zdania drugiego (zawód polityka, kucharza).
Ewa Jędrzejko
Ortografia2008-01-11
Jak powinno się poprawnie napisać: Północna Dakota czy Dakota Północna?
Wielki słownik ortograficzny PWN odnotowuje wersję Dakota Północna. Być może ta druga wersja odwrotnym szyku wzięła się stąd, że w języku angielskim przymiotnik występuje w tym wypadku przed rzeczownikiem (North Dakota) i jego dosłowne tłumaczenie na język polski to Północna Dakota. Nie jest to jednak poprawna forma.
Ewelina Pałka
Etymologia2007-10-05
Jaka jest etymologia wyrazu kobieta?
Ustalenie pochodzenia wyrazu kobieta jest niezwykle skomplikowane i pozostaje do dzisiaj kwestią nierozstrzygniętą. Wśród etymologów nie wypracowano dotąd jednego stanowiska, stąd też możemy spotkać różne próby interpretacji. Jedną z nich jest dopatrywanie się w wyrazie kobieta zapożyczenia z języka niemieckiego (staroniemieckie kebse, gebette ‘towarzyszka łoża, małżonka, konkubina’). Mniej prawdopodobne wydaje się tłumaczenie A. Brücknera (zob. Słownik etymologiczny języka polskiego), że słowo to pochodzi od staropolskiego wyrazu kob ‘chlew’: wówczas oznaczałoby ‘osobę zajmującą się hodowlą świń, trzody chlewnej’. Brückner dopatruje się też wspólnego rdzenia w formach kobieta i kobyła. Inni etymolodzy zauważają z kolei w wyrazie kobieta prasłowiański rdzeń *kobь oznaczający ‘wróżbę z lotu ptaków” i przypisują temu słowu znaczenie ‘wieszczka, wróżka’, a ponieważ w wielu językach słowiańskich kobieta oznacza ‘małżonkę, osobę zamężną’ próbuje się wyjaśnić pierwotne znaczenie tego słowa jako ‘wywróżona, obiecana na żonę’ (F. Sławski, Słownik etymologiczny języka polskiego). Chociaż dokładnie nie wiadomo, jaka jest etymologia słowa kobieta, to z całą pewnością możemy stwierdzić, że jeszcze w XVII w. było to określenie obraźliwe i stosowane było jako wyzwisko, głównie w środowisku mieszczańskim. W zachowanych tekstach białogłowy skarżyły się: dla większego zelżenia kobietami nas zową (M. Bielski: Sejm niewieści, 1586). O pejoratywnym zabarwieniu słowa kobieta w XVI i XVII w. świadczy też fakt, że występowało ono zawsze z takimi epitetami, jak wszeteczna, plugawa, nikczemna, szpetna. Swój obelżywy charakter słowo to straciło niepełna 150 lat temu, dopiero bowiem od połowy XVIII wieku wyraz kobieta zaczął być używany w znaczeniu neutralnym. W funkcji dzisiejszego znaczenia tego słowa występowały w języku staropolskim wyrazy, takie jak żona, białogłowa, niewiasta, które później (około XVIII wieku) zostały wyparte przez słowo kobieta, kiedy utraciło ono negatywne konotacje. W staropolskich tekstach powszechnie używane były wyrazy białogłowa i niewiasta – dzisiaj mają one charakter archaiczny, ale choć wyszły z powszechnego użycia, są nadal zrozumiałe dla ludzi posługujących się językiem polskim. Wyraz niewiasta zachował się zresztą w języku religijnym, w tłumaczeniach Biblii, w których niezwykle rzadko stosuje się słowo kobieta. Natomiast wyraz żona stosunkowo wcześnie nabrał w polszczyźnie znaczenia ‘kobieta zamężna’, chociaż w wielu innych językach słowiańskich utrzymał się w swojej pierwotnej funkcji semantycznej – żena ‘kobieta, osoba płci żeńskiej’ (w czeskim, słowackim, rosyjskim, chorwackim i in.).
Mirosława Siuciak i Joanna Przyklenk
Historia języka2007-08-06
Dlaczego w Potopie H. Sienkiewicza Kiemlicze mówią ociec prać? Czy to forma gwarowa? Słyszałam chyba taką formę u osób mówiących gwarą.
W zdaniu Ociec prać? występują dwa archaizmy. Po pierwsze rzeczownik ociec ma tutaj staropolską formę, powstałą na skutek rozwoju prasłowiańskiego wyrazu *otьcь. W większości języków słowiańskich forma ta przekształciła się w otec (np. w czeskim, słowackim) lub otiec (w rosyjskim), w języku polskim natomiast spółgłoska t’ przekształciła się w ć, stąd regularna forma ociec. Co charakterystyczne, w trakcie odmiany tego rzeczownika w temacie zachodziła oboczność – dochodziło tam mianowicie do zaniku tzw. e ruchomego (powstałego z jeru miękkiego ь), np. oćca, oćcu, z oćcem. Powstawała w ten sposób grupa spółgłoskowa ćc, która w języku polskim podlegała procesowi tzw. rozsunięcia artykulacyjnego: ćc > jcc > jc. Stąd właśnie w przypadkach zależnych pojawił się nowy temat ojc-: ojca, ojcu, z ojcem. Przez pewien okres utrzymywała się taka sytuacja, że w mianowniku występował stary temat ociec, a w pozostałych przypadkach temat ojc-. Ostatecznie około XVII wieku na skutek analogii do pozostałych przypadków także w mianowniku zaczęto wstawiać głoskę j, stąd dzisiejsza forma ojciec. Użyty przez Sienkiewicza wyraz ociec jest niewątpliwym archaizmem, obecnie natomiast możemy taką formę usłyszeć w niektórych gwarach, ponieważ gwary bardzo często zachowują staropolskie formy leksykalne, fleksyjne i fonetyczne. Na temat tego rzeczownika oraz innych typu zdrajca, ogrójec pisze J. Miodek w książce Odpowiednie dać rzeczy słowo. Szkice o współczesnej polszczyźnie (Wrocław 1987, s. 106-108).
Archaizmem jest także czasownik prać, który kiedyś znaczył ‘bić, uderzać’. Do dzisiaj to pierwotne znaczenie zachowało się w formie dokonanej tego czasownika: sprać, np. sprać kogoś na kwaśne jabłko lub też w potocznym użyciu prać się ‘bić się’, np. prali się, czym popadło. Na to pierwotne znaczenie nałożyło się z czasem nowsze – ‘usuwać brud za pomocą wody i (współcześnie) środków piorących’. Znaczenie to wywodzi się stąd, że początkowo czynność prania polegała na uderzaniu kijanką lub innym przedmiotem w tkaniny zamoczone w wodzie. Można powiedzieć, że współcześnie podstawowym znaczeniem wyrazu prać jest ‘usuwać brud z tkanin za pomocą wody i różnych środków chemicznych’, znaczenie pierwotne ‘bić, uderzać’ przetrwało natomiast tylko w niektórych kontekstach.
Mirosława Siuciak
Historia języka2007-08-06
W modlitwie Wierzę w Boga są wyrazy, takie jak umęczon pod ponckim Piłatem, ukrzyżowan, pogrzebion. Co to za wyrazy?
W dawnej polszczyźnie istniały dwie dziedziczone z prasłowiańszczyzny odmiany przymiotników oraz imiesłowów - prosta i złożona. Odmiana prosta polegała na tym, że przymiotnik miał takie same końcówki jak rzeczownik, czyli np. w mianowniku lp. rodzaju męskiego występowała końcówka zerowa: mił, zdrów, wystraszon, postawion, zabit. W przypadkach zależnych także proste formy przymiotnika miały końcówki rzeczownikowe, np. D. miła pana, C. miłu panu itp. Odmiana złożona natomiast, inaczej nazywana też zaimkową, miała końcówki podobne do zaimków we wszystkich przypadkach oprócz mianownika lp. rodzaju męskiego, gdzie na skutek różnych przekształceń fonetycznych ustaliła się końcówka -y, a więc: miły, zdrowy, wystraszony, postawiony, zabity, w przypadkach zależnych: tego miłego pana, temu miłemu panu itp. Już w średniowieczu częściej używano w języku polskim odmiany złożonej przymiotnika, a formy proste najdłużej utrzymywały się w zdaniu w pozycji orzecznika, np. On jest zdrów, wystraszon, umiłowan. Współczesna odmiana przymiotników to zasadniczo kontynuacja dawnej odmiany złożonej, mamy jednak dzisiaj pewne relikty odmiany prostej - takie wyrazy, jak zdrów, wesół, winien, godzien, łaskaw, pełen, ciekaw, wart, gotów, rad. Występują one w funkcji orzecznika, np. Bądź zdrów. Nie jestem godzien. Jestem gotów. W funkcji przydawki natomiast mogą być używane tylko formy dłuższe, np. zdrowy chłopiec, gotowy obiad, łaskawy sędzia, ciekawy film itp.
Dość długo utrzymywały się w języku polskim proste formy imiesłowów biernych (aż do końca XVIII wieku), np. postawion, zakazan, wyłączon itp. Mimo że od XIX w. zostały one zastąpione formami dłuższymi (postawiony, zakazany, wyłączony), to zachowały się w tekstach religijnych, które są zawsze bardziej archaiczne - szczególnie modlitwy, pieśni kościelne, wygłaszane i śpiewane od pokoleń w tej samej postaci. Stąd w modlitwach jeszcze dzisiaj spotykamy archaiczne formy proste: umęczon, ukrzyżowan, pogrzebion, błogosławion itp.
Mirosława Siuciak

Grzeczność językowa2007-07-25
Szanowna Pani, bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytania. Jednak w sprawie witam czuję pewien niedosyt. Z Pani opinii wynika, że tę formę pozdrowienia mogą stosować wszyscy tzn. gospodarz (będący u siebie) domu, studia radiowego lub telewizyjnego, portalu internetowego, firmy, instytucji czy wreszcie państwa wobec gościa (petenta, klienta) i vice versa. SJP pod red. M. Szymczaka odnotowuje wprawdzie witam jako uroczyste (sic!) ale zaznacza też, że mówi tak gospodarz do przybysza. Jeśli zaś przyjąć je za echo angielskiego welcome to Cambridge Online Dictionaries widzą to tak: exclamation said as a greeting to someone arriving at a place. Podobnie piszą AS Hornby w swym OALED czy Webster.
Może zatem należy być bardziej krytycznym?
Szanowny Panie!
Moja wcześniejsza odpowiedź nie była bynajmniej radosnym wyrazem akceptacji dla nowej funkcji witam, a jedynie stwierdzeniem faktu, że konteksty używania tego powitania się zmieniają. Jestem tylko obserwatorką języka i niewielki mam wpływa na jego stan, dlatego też nie silę się na ocenianie faktów językowych, moja krytyka bowiem nie na wiele się zda – wszystko już się dokonało i stale dokonuje na naszych oczach. Słowniki odzwierciedlają jedynie pewien etap rozwoju języka, a język tymczasem rozwija się, zmienia, a zmiany te idą niekoniecznie w dobrym (lub oczekiwanym, postulowanym) kierunku. Zmiany w ortografii, odmianie czy zmiany znaczeń wyrazów potrzebują niekiedy wielu lat, a nawet wieków, aby się upowszechnić. W przypadku witam wielowiekowa ewolucja nie jest potrzebna, ponieważ istniejące obecnie nowoczesne i coraz bardziej powszechne formy komunikacji między ludźmi, które notabene są jednocześnie owej zmiany przyczyną, są także spodobem (medium), dzięki któremu nowe użycie witam błyskawicznie się szerzy. Na problem starej formuły powitania używanej w nowym kontekście warto może także spojrzeć z perspektywy przemian, jakie zaszły w polszczyźnie w wieku XX. Niegdysiejsze bardziej skonwencjalizowane formy zachowań (także słownych) związane z towarzyską etykietą niejednokrotnie poszły w niepamięć po wybuchu II wojny światowej, a zmiany w konwencjach grzecznościowych i w systemie adresatywnym utrwaliła sytuacja Polski po roku 1945. W dawniejszej polszczyźnie zwracano się w określony do kobiet, ludzi starszych przełożonych, czyli używano form językowych różnicujących płeć, wiek, status społeczny, a także respektowano krąg tematów objętych językowym tabu – dziś mamy nowe konwencje i bardzo wąskie obszary tabu. Piszące do naszej poradni młode osoby niejednokrotnie rozpoczynają pytanie od powitań typu cześć czy hejka i już choćby z tego powodu witam wydaje się dość neutralne stylistycznie. Na te tematy można byłoby dyskutować jeszcze długo. Dość powiedzieć, że nie ma takiej instytucji, która zmieniłaby bieg wydarzeń w związku ze zmianami, jakie zaszły w witam. Dlatego mówię sobie róbmy swoje i witam po prostu nie używam.
Katarzyna Wyrwas
Grzeczność językowa2007-07-25
Kto może zasadnie użyć zwrotu witam? Myślę, że tylko gospodarz-dysponent wobec gościa-petenta. Czy słusznie odczuwam próbę skrócenia dystansu przez używających tego zwrotu? Skoro tak, to jak nań odpowiedzieć by ten dystans utrzymać?
W polszczyźnie nie mamy obecnie neutralnego powitania, którego można byłoby używać w stosunku do każdego i o każdej porze dnia, dlatego zapewne w tej funkcji coraz częściej pojawia się bezosobowe witam. Dzień dobry jest czasem zbyt zdystansowane, cześć zbyt nieoficjalne, witam natomiast – zwłaszcza w korespondencji internetowej, która jakże często jest anonimowa – ma tę zaletę, że obejmuje osoby obojga płci i osoby w różnym wieku. Co do odpowiedzi na witam, to dla utrzymania dystansu z rozmówcą w kontakcie twarzą w twarz można odpowiedzieć dzień dobry, w korespondencji zaś można posłużyć się zwrotem Szanowny Panie. Witam może oczywiście razić i razi, ale niewykluczone, że przyjdzie nam się do niego przyzwyczaić. Obserwuję, że wiele osób przyjmuje bezkrytycznie taki sposób powitania i na witam odpowiada witam.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2007-07-19
Jaka jest odmiana słowa kafelki?
Rzeczownik rodzaju męskiego kafelek odmienia się następująco: lp. M. kafelek, D. kafelka, C. kafelkowi, B. kafelek (starannie) // kafelka (potocznie), N. kafelkiem, Ms. kafelku, W. kafelku! ; lm. M. kafelki, D. kafelków, C. kafelkom, B. kafelki, N. kafelkami, Ms. kafelkach, W. kafelki!
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2007-07-11
Czy mam rację, że forma szocowica to chyba soczewica?
Szocowica to zapewne dawniejsza forma dzisiejszej nazwy soczewica, skoro Słownik języka polskiego S.B. Lindego (Lwów 1807-1814) notuje również formy szocewica i szoczka.
Katarzyna Wyrwas

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165