Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Słowotwórstwo2004-10-30
Właśnie przeczytałam na opakowaniu serka serek wanilinowy. Czy to jest poprawne? A nie waniliowy? Co jest błędem?
W Internecie znalazłam tylko jedną nazwę serek wanilinowy – w ofercie Spółdzielni Mleczarskiej Jogser z Sosnowca. Drogi do nazwania serka wanilinowym łatwo się domyślić przeglądając słowniki (por. choćby Słownik języka polskiego PWN pod red. M. Szymczaka). Pewien gatunek tej rośliny – wanilia płaskolistna – daje owoce, również zwane wanilią, używane m.in. jako aromatyczna przyprawa. Od rzeczownika wanilia pochodzi przymiotnik waniliowy o znaczeniu ‘odnoszący się do wanilii – rośliny lub jej owocu; wyrabiany z dodatkiem owoców wanilii’. W owocach wanilii występuje wanilina, która jest naturalnym związkiem organicznym, aldehydem, używanym m.in. do aromatyzowania produktów spożywczych. Od rzeczownika wanilina pochodzi przymiotnik wanilinowy. Z powyższych definicji słownikowych nie wynika, że bardziej poprawna miałaby być nazwa serek waniliowy lub serek wanilinowy, ponieważ o tak nazwanych serkach powiedzieć można i to, że mają waniliowy smak, i to, że zawierają wanilinę. Faktem jest, że pierwsza z tych nazw – serek waniliowy – jest używana zdecydowanie częściej i jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Mówimy także potocznie cukier waniliowy, aromat waniliowy na cukier i aromat do ciast o zapachu wanilii, który faktycznie nazywa się cukrem wanilinowym i aromatem wanilinowym. Widziałam też budyń o smaku waniliowym, a na liście jego składników znajdował się aromat wanilinowy identyczny z naturalnym, wanilina może być bowiem otrzymywana również syntetycznie. W naszych jednak czasach konsumenci wolą kupić produkty zawierające wyłącznie naturalne składniki, dlatego w nazwie handlowej lepiej brzmi przymiotnik waniliowy niż wanilinowy. Być może z tego powodu prawie wszyscy producenci oferują serki waniliowe, pozwalając nam wiązać swój produkt z miłym, naturalnym smakiem i jednocześnie zręcznie unikając jakichkolwiek skojarzeń z chemią...
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-10-29
Czy słowo nieperiodyk funkcjonuje w języku polskim, czy dopuszczalne jest użycie takiego słowa?
Słownik odnotowują jedynie rzeczownik periodyk ‘czasopismo o stałej nazwie i ciągłej numeracji, wydawane w określonych odstępach czasu; pismo periodyczne’. Nieperiodyka w słownikach nie ma, ponieważ zwykle nie zamieszczają one słów, które można utworzyć w sposób dość regularny za pomocą typowych przyrostków, jak np. nazwy żeńskie, czy przedrostków, jak np. wyrazy o przeciwstawnym znaczeniu. O tym, że rzeczownik nieperiodyk (z punktu widzenia słowotwórstwa utworzony poprawnie, a z punktu widzenia polskiej ortografii poprawnie zapisany) istnieje w zasobie leksykalnym polszczyzny, świadczyć mogą dwa fakty: odnotowanie definicji przymiotnika nieperiodyczny (np. w Słowniku języka polskiego PWN pod red. W. Doroszewskiego oraz w Uniwersalnym słowniku języka polskiego pod red. S. Dubisza) oraz używanie tego rzeczownika, choćby na stronach internetowych, gdzie wyszukiwarka znalazła aż 471 przykładów. Nieperiodyk zatem to ‘pismo ukazujące się w różnych odstępach czasu lub jednorazowe’ i nie ma powodu, aby wyrazu tego nie używać.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-10-27
Jak się nazywa córka barona?
Nazwy i nazwiska córek tworzymy w polszczyźnie za pomocą wyspecjalizowanego w tej funkcji przyrostka -ówna, a zatem córka barona to baronówna.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-10-21
Moja córka napisała opowiadanie o zwierzątkach, które uczestniczyły w urodzinach żaby. Wszystkie zwierzęta były pisane małą literą i były określane jako pan żuraw i pani żuraw, pan żuk i pani żuk itp. Kontrowersje budzi zdanie, które napisała: Państwo żuków przyniosło róże.. Jak powinno być poprawnie w kontekście całego opowiadania?
W polszczyźnie nazwy pan małżeńskich tworzy się za pomocą przyrostka -owie, a zatem powinno się (nawet w przypadku pisowni małą literą i przy założeniu, że żuki ślubu raczej nie biorą) użyć formy państwo żukowie. Można byłoby także zmienić formy typu pani żuraw na pani żurawiowa itd. oraz pisać te „nazwiska” wielką literą. Pozdrawiam Panią i Córeczkę!
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-06-30
Czy Anna Kowalska jest główną księgową czy głównym księgowym przedsiębiorstwa? Czy prawdą jest, że używa się tej nazwy tak jak w przypadku nazwy radca prawny. Przecież jeśli Pani Anna może być księgową, to dlaczego nie może być główną księgową?
O kobiecie można mówić „męsko”, że jest głównym księgowym, redaktorem naczelnym, wojewodą śląskim, rektorem, dziekanem, radcą prawnym, ponieważ oficjalne, urzędowe nazwy stanowisk występują wyłącznie w formie męskiej. Polszczyzna nie jest „przyzwyczajona” do żeńskiej wersji wielu nazw zawodów i stanowisk. Wielu z tych nazw (przynajmniej na razie) społeczeństwo nie akceptuje (por. psycholożka, polityczka itp.), jako że dawniej i przez długi czas pewne stanowiska i zawody były po prostu domeną mężczyzn. Niektóre osoby uważają, że nazwanie ich za pomocą formy żeńskiej odbiera powagę ich stanowisku, dlatego główna księgowa może się nie podobać, choć jest pod względem językowym zupełnie poprawna.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-06-29
Mam problem ze znalezieniem informacji o funkcjach formantów. W związku z powyższym proszę o pomoc. Jakie funkcje pełnią formanty? Jak poprawnie wydzielić formant w wyrazie: czworobok? I jaką funkcję pełni formant w tym wyrazie oraz w wyrazach posprzątać, zapalić, wysprzedawać? Zaznaczę, ze przygotowuje się do egzaminu i mam już naprawdę niewiele czasu na zdobycie tych informacji, a w szkole średniej takich zagadnień nie omawialiśmy.
Poradnia nasza niestety nie udziela korepetycji, z przyjemnością natomiast podamy tytuły odpowiednich publikacji. Zastanawiam się tylko, do jakiego typu egzaminu Pani (Pan) się przygotowuje. Jeśli jest to egzamin wstępny na studia (a na to wskazywałaby wzmianka o szkole średniej), to lekturą podstawową i obowiązkową jest dostępna nawet w małych bibliotekach książka Podstawowe wiadomości z gramatyki języka polskiego Zenona Klemensiewicza, w której zagadnienie funkcji słowotwórczej formantów omawia się w § 39. Jeśli zaś jest to egzamin z gramatyki opisowej języka polskiego, to po zajęciach z tegoż przedmiotu powinna Pani (powinien Pan) wiedzieć, że istnieje (choćby!) podręcznik Renaty Grzegorczykowej Zarys słowotwórstwa polskiego. Słowotwórstwo opisowe i zainteresować się końcową częścią rozdziału III. Hasło Funkcje formantu słowotwórczego znaleźć można również w Encyklopedii języka polskiego po red. S. Urbańczyka.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-06-16
Czy w zdaniu: Usłonecznienie w Krynicy-Zdroju wynosi 39%, a więc nie jest zbyt korzystna cecha klimatu uzdrowiska, wyraz usłonecznienie jest poprawnie napisany???
Usłonecznienie to według Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego termin meteorologiczny oznaczający ‘natężenie promieniowania słonecznego; czas trwania tego promieniowania w ciągu dnia’; współcześnie w słownikach ogólnych języka polskiego znaleźć można jedynie formę z innym przedrostkiem – nasłonecznienie oznaczającą ‘ilość energii słonecznej, wyrażona w kaloriach, padająca na jednostkę powierzchni w ciągu pewnego czasu, np. dnia, miesiąca’. Usłonecznienie nadal jednak funkcjonuje jako termin specjalistyczny (geograficzny) w znaczeniu ‘czas, w którym dany teren jest oświetlany bezpośrednio promieniami Słońca’.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-06-16
Czy w zdaniu: Większe potoki utworzyły doliny płaskodenne o szerokim, sterasowanym dnie wyraz sterasowanym jest poprawny?
Słowniki ogólne języka polskiego nie notują imiesłowu sterasowany, ale skoro jest rzeczownik terasa, to może istnieć także zjawisko terasowania, które pochodzi od czasownika terasować, od którego z kolei można utworzyć taki właśnie imiesłów. W encyklopedii wiem.onet.pl czytamy: Najniższą część regionu zajmuje szeroka, sterasowana, wypełniona osadami rzecznymi dolina Wisły, a zatem imiesłów ten jest używany w którejś ze specjalistycznych odmian polszczyzny!
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-06-16
Szanowni Państwo,
zajmuję się właśnie tłumaczeniem z języka włoskiego na język polski naszych wewnętrznych, zakonnych, dokumentów. Bardzo często natrafiam na trudności zwiazane z dokładnym i eleganckim przetłumaczeniem niektórych terminów, pochodzących z Łaciny i dobrze funkcjonujących w językach romańskich Niestety, brakujących w języku polskim. Ostatnio spotkałem się z następującym problemem: jak przetłumaczyć słowa vulnerabile, vulnerabilità (łac. vulnerabilis, vulnerabilitas = łatwo ulegający zranieniu). Nie zadowala mnie tłumaczenie opisowe, a więc pomyślałem o stworzeniu neologizmów: wulnerabilny i wulnerabilność. Co Państwo o tym sądzą? Czy mam do tego prawo i czy jest to jakieś rozwiązanie? Do kogo mógłbym się zwrócić po ewentualne szersze wyjaśnienia?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Marek Przeczewski, Sekretarz Generalny Zakonu Braci Kapucynów
Terminów pochodzących wprost z łaciny mamy w polszczyźnie wiele, niektóre znane są nam od wieków. Każdy język przejmował zwłaszcza te nazwy łacińskie, które były w nim potrzebne do wyrażenia pewnych treści. Języki romańskie i germańskie zaadaptowały łacińskie vulnerabilis – istnieje np. angielskie vulnerable (vulnerability znaczy m.in. ‘podatność na awarie’). Konsultowałam się w sprawie zaproponowanych neologizmów wulnerabilny i wulnerabilność ze znaną specjalistką w zakresie słowotwórstwa, Prof. Krystyną Kleszczową, która oceniła oba wyrazy jako utworzone poprawnie (por. np. labilislabilny; mobilismobilny), wyraziła jednak wątpliwość, czy na gruncie polskim wyrazy wulnerabilny i wulnerabilność będą wystarczająco jednoznaczne (wyraz vulnerabilis pochodzi od czasownika vulnero, -are, avi, -atum ‘ranić’, który występuje jednak w dwóch odmianach znaczeniowych – ‘uszkodzić coś’ oraz ‘urażać, zadawać ból (moralny)’). Być może w dokumentach zakonnych wyraz ten będzie zrozumiały dla znających łacinę odbiorców, ale w tekstach innego rodzaju należałoby przy pierwszym użyciu wyjaśnić znaczenie tego nowego wyrazu obcego pochodzenia.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-05-27
Miałam ostatnio wątpliwości przy tłumaczeniu z rosyjskiego na polski zdania: Walentyna Tierieszkowa była kosmonautą. Zawahałam się, gdyż w rosyjskim jest możliwa tylko forma rodzaju męskiego (takiej też użyłam w polskim przekładzie). W niektórych polskich tekstach spotkałam się z polityczką. Czy formy te są dopuszczalne?
O nazwach żeńskich tworzonych od męskich Poradnia wypowiadała się już dwukrotnie w dziale Słowotwórstwo. Nazwy określające zawód, funkcję czy tytuł naukowy kobiety tworzone przyrostkiem -ka są pod względem słowotwórczym poprawne, przejrzyste i regularne znaczeniowo, nie sprawiają zatem problemów komunikacyjnych. Jedyny problem to częsty brak akceptacji społecznej dla derywatów typu psycholożka, filolożka, ekolożka, polityczka itd. Formy te z powodu coraz większej aktywności Pań są jednak coraz częstsze we współczesnej polszczyźnie, a niektóre także można już znaleźć w słownikach. Użytkownicy języka w końcu się do nich przyzwyczają. Co do kosmonautki, to uważam, że warto ten rzeczownik stosować – wszak kobiet kosmonautów jest tak niewiele, że można akcentować przynależność do słabej płci. Wyraz ten upowszechnił się już w latach 60. XX wieku, kiedy świat usłyszał o słynnej Walentynie – kosmonautkę notuje już ówczesny Słownik języka polskiego pod red. W Doroszewskiego.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-05-27
Ile członów może być w wyrazie złożonym? Czy wyrażenie miłość ludzko-zwięrzeco-pankosmiczna jest poprawne?
Przymiotniki złożone mogą się składać z dwu lub trzech, a nawet większej liczby członów, np. flaga biało-niebiesko-czerwona, przymierze niemiecko-francusko-belgijsko-holenderskie. Problemem w wyrażeniu miłość ludzko-zwierzęco-pankosmiczna nie są więc względy słowotwórcze, ale raczej semantyczne. Nie sposób zrozumieć, jakie jest znaczenie takiego złożonego przymiotnika. Dlatego wydaje się, że lepiej byłoby go zastąpić jakimś omówieniem bardziej zrozumiałym dla użytkownika polszczyzny.
Mirosława Siuciak
Słowotwórstwo2004-05-19
Studenci drugiego roku dziennikarstwa przeprowadzili na uczelni eksperyment słowotwórczy. Na automatach z kawa zostały przyklejone kartki z nową, zaproponowaną przez nas nazwą KAWOMAT. Czy według państwa nazwa ta ma szansę przyjąć się i zastąpić istniejącą? Według nas jest ekonomiczniejsza, a język nieustannie dąży do skrótowości.
Rzeczownik kawomat nie jest już w polszczyźnie wielką nowością – znaleźć go można w Internecie, używają go handlowcy i dystrybutorzy kawy oraz firmy wypożyczające tak nazywane urządzenia, pisze się o nim zatem i w językoznawczych monografiach. Jest to wyraz utworzony na zasadzie analogii do innych istniejących i użytecznych, a nieraz nawet notowanych w słownikach automatów. Neologizmy, o których mowa, uznaje się za wyrazy złożone, utworzone z elementu różnicującego oraz z cząstki -mat wywodzącej się ze skróconego brutalnie rzeczownika automat. Znane i opisane są jeszcze m.in. określenia bankomat, alkomat, parkomat, lottomat, tempomat, bitetomat, fotomat. Kolejne formacje analogiczne nie są wprawdzie radośnie witane przez językoznawców zajmujących się poprawnością polszczyzny, ale chyba trzeba się pogodzić z tym, co jest dla użytkowników języka wygodne i zrozumiałe. Kawomat jest jak na razie wyrazem rzadkim w porównaniu do powszechnie używanych nazw typu bankomat czy alkomat, ale oczywiście może się w polszczyźnie zadomowić, bo jest nazwą przejrzystą słowotwórczo i raczej nie powinien powodować nieporozumień w komunikacji. Życzę Państwu miłego dalszego eksperymentowania – proszę zauważyć, że istnieją automaty, które nie sprzedają wyłącznie kawy, ale w ogóle napoje, są także maszyny handlujące słodyczami...
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-05-18
Czy poprawna jest forma Jezusowi uczniowie?
Forma Jezusowi uczniowie jest poprawna, aczkolwiek trochę archaiczna. Mamy tutaj stary przymiotnik dzierżawczy, tworzony za pomocą przyrostka -ow-. W ten sposób tworzyło się kiedyś przymiotniki, określające przynależność, dzierżawczość, np. Jackowa matka, Stanisławowy syn, doktorowa córka, aptekarzowa żona. Obecnie stosunek przynależności wyraża się rzeczownikiem w dopełniaczu: matka Jana, syn Stanisława, córka doktora, żona aptekarza, uczniowie Jezusa. Omawiana forma – Jezusowi uczniowie - jest związana ze stylem biblijnym, religijnym, w którym - jako bardziej archaicznym - do dzisiaj funkcjonuje wiele przymiotników dzierżawczych, np. Judaszowe srebrniki, męka Jezusowa, krzyż Chrystusowy itp.
Mirosława Siuciak
Słowotwórstwo2004-05-11
Sklep sprzedający wina to sklep winiarski czy może sklep winny?
Przymiotnik winiarski słowniki języka polskiego definiują jako ‘dotyczący winiarstwa, winiarzy, związany z wyrobem win’ (por. przemysł winiarski, surowce winiarskie, magazyny winiarskie). Winny zaś to ‘dotyczący wina – winorośli (rośliny lub jej owoców)’, a także ‘dotyczący wina – napoju, mający związek z wytwarzaniem wina’ (np. kupiec winny, handel winny), ‘o smaku lub zapachu: przypominający wino, słodko-kwaskowy, kwaskowaty; o owocach: mający taki smak’ oraz ‘dotyczący wina – koloru w kartach; pikowy’. Można zatem powiedzieć, że winiarski pochodzi od rzeczowników winiarstwo ‘dział przemysłu fermentacyjnego obejmujący produkcję i pielęgnację win gronowych i owocowych; produkcja wina’ lub winiarz ‘osoba zajmująca się produkcją win, pracująca przy produkcji win; dawniej także właściciel winiarni, sprzedawca win; znawca, amator wina’, a winny od rzeczownika wino. W takim przypadku sklep, w którym handluje się winem, powinien – nawiązując bezpośrednio do rzeczownika wino – nazywać się sklep winny (podobnie jak sklep mięsny, korzenny, kolonialny itd.). W zasobach internetowych odnaleźć można jednak zaledwie nieco ponad 50 określeń sklep winny, podczas gdy sklepów winiarskich jest ponad 300. Warto przy tym zauważyć, że słowniki odnotowują jedynie określenie drożdże winne, ale obecnie w użyciu o wiele częściej spotkać można drożdże winiarskie. Przyczyn częstszego używania przymiotnika winiarski można upatrywać w tym, że jest on bardziej jednoznaczny i wyrazisty znaczeniowo niż winny, który (oprócz czterech odcieni znaczeniowych) ma w polszczyźnie homonim o znaczeniu ‘będący sprawcą lub przyczyną czegoś; taki, na którym ciąży wina, odpowiedzialność za coś’. Ostateczna konkluzja jest następująca – można nazywać sklep z winami w sposób bardziej popularny sklepem winiarskim lub za pomocą określenia rzadszego – sklep winny (zwykle jednak taki sklep nazywa się sklepem winno-cukierniczym; jedyny sklep winno-serowy znalazłam w przewodniku po Rio de Janeiro, zaś sklep winno-kolonialny istniał np. w przedwojennym Kaliszu).
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-03-09
Wyraz bulwersacja, nie figuruje w słownikach, brzmi niedobrze, lecz jednak istnieje w obiegu. Czy jest poprawny?
Rzeczownik ten jest poprawny pod względem słowotwórczym, a jego niedobre brzmienie może być skutkiem tego, że jest to wyraz nowy. Utworzony został od czasownika bulwersować oznaczającego ‘poruszać, podniecać, wzburzać, szokować, oburzać’ za pomocą genetycznie obcego przyrostka -acja, który we współczesnym języku polskim jest bardzo produktywny, czyli tworzy wiele nowych wyrazów pochodnych. Wyraz bulwersacja można zaliczyć do grupy derywatów utworzonych od czasowników wyrażających stany ludzkie psychiczne (por. ekscytacja od ekscytować, irytacja od irytować), ale można go także interpretować jako nazwę rezultatu, efektu wywołanego przez określony stan psychiczny.
Na stronach internetowych znalazłam ponad 300 przykładów użycia wyrazu bulwersacja, co jest wystarczającym potwierdzeniem, że rzeczownik ten funkcjonuje we współczesnej polszczyźnie. Jak na razie używa się go prawie wyłącznie w potocznej odmianie języka, zwykle w pamiętnikach internautów (tzw. blogach) oraz w dyskusjach na czatach i forach. Znalazłam również jeden przykład w wypowiedzi (dla Kropki nad i) posła Jerzego Wenderlicha z SLD: Jerzy Wenderlich, zapytany, czy jest zbulwersowany informacjami zawartymi w artykule, odpowiedział: Bulwersacja to za duże słowo, ale dziwi i daje dużo do myślenia, na pewno trzeba to wyjaśnić, zweryfikować i osądzić. Gdybym powiedział, że nie wywołało to we mnie żadnych emocji, to nie byłaby prawda... (http://kropka.onet.pl). Utworzenie wyrazu bulwersacja oznacza, że użytkownikom języka brakowało rzeczownikowej nazwy na określenie stanu psychicznego związanego ze wzburzeniem.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-03-09
Bardzo proszę o konsultacje na temat poprawności sformułowania wielodyscyplinowego w zdaniu: UŚ posiada bibliotekę pełniącą w Regionie funkcję wielodyscyplinowego centrum informacji naukowej z bogatym zbiorem publikacji elektronicznych i drukowanych.
Wyraz wielodyscyplinowy nie jest na razie notowany w słownikach języka polskiego, jest już natomiast używany przez Polaków, o czym świadczyć może fakt, że na stronach internetowych znalazłam ponad 150 przykładów jego użycia. Pod względem językowym (słowotwórczym) złożenie wielodyscyplinowy jest poprawne. Co prawda w polszczyźnie podobne złożenia występują znacznie częściej ze składnikami rodzimymi (por. wielogłosowy, wielopoziomowy, wieloczłonowy, wielopostaciowy itp.), są jednak i takie, które zawierają wyrazy genetycznie obce, jak np. wielobranżowy, wielocyfrowy i inne. W polszczyźnie istnieje wprawdzie przymiotnik interdyscyplinarny o znaczeniu ‘dotyczący dwu lub więcej dyscyplin naukowych’, ‘korzystający z dorobku kilku nauk’, ma on jednak inny zakres stosowania, występuje bowiem w połączeniach typu badania interdyscyplinarne, interdyscyplinarny charakter zagadnienia.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-03-07
W gronie kolegów w mojej pracy powstał spór. Jak poprawnie napisać: Zasady profilaktyki pyłowej są... czy też Zasady profilaktyki przeciwpyłowej są...? Dla wyjaśnienia dodam, że chodzi o zapobieganie zagrożenia dla zdrowia pyłem.
Słowniki języka polskiego pokazują, że wyraz profilaktyka stosowany jest w połączeniach z nazwami chorób oraz innych negatywnych zjawisk, którym trzeba zapobiegać. Wyraz ten występuje w schemacie profilaktyka czegoś (w dopełniaczu), np. profilaktyka chorób serca, zawału serca, depresji, gruźlicy, nowotworów, przestępczości itd. Używa się także bardziej rozbudowanych określeń wskazujących obszar działania środków zapobiegawczych, por. profilaktyka w zakresie higieny i bezpieczeństwa pracy, profilaktyka przeciwko zmianom w stawie skroniowo-żuchwowym, profilaktyka przeciwko chorobom przyzębia, profilaktyka przeciwko przemocy w rodzinie. W polszczyźnie istnieją również liczne połączenia rzeczownika profilaktyka z przymiotnikami rozpoczynającymi się od przeciw-, np. profilaktyka przeciwkrzywiczna, przeciwpróchnicza, przeciwnowotworowa, przeciwgrypowa, przeciwtężcowa, przeciwzawałowa, przeciwprzestępcza, przeciwwypadkowa, przeciwpowodziowa, przeciwalkoholowa, przeciwpożarowa itd. Przedstawione wyżej przykłady wskazują, że należałoby napisać Zasady profilaktyki przeciwpyłowej są....
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-03-06
Czy formy psycholożka, ekolożka itp. w odniesieniu do kobiet są poprawne?
Formom tym nie można nic zarzucić pod względem językowym, są słowotwórczo poprawne jako regularne nazwy żeńskie tworzone przyrostkiem -ka od nazw męskich, podobnie jak filolożka, teolożka, antropolożka, a także filozofka, socjolożka, laryngolożka i inne. Publikacje poprawnościowe uznają je jednak za niepoprawne ze względu na brak akceptacji społecznej dla takich form. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego notuje: „nazwy żeńskie z przyrostkiem -ka zostały uznane za mało oficjalne, lekceważące, nie licujące z powagą, rangą i pozycją społeczną wskazywanych osób. [...] W postaci żeńskiej pozostały już tylko nazwy zawodów tradycyjnie wykonywanych przez kobiety, np. aktorka, malarka, nauczycielka, pisarka, albo uchodzących za mało atrakcyjne, o niewysokiej randze społecznej, np. ekspedientka, fryzjerka, sprzątaczka. W dzisiejszej polszczyźnie nie ma żadnej nazwy prestiżowego stanowiska, stopnia czy tytułu naukowego, która miałaby żeńską formę słowotwórczą” (hasło TYTUŁY (NAUKOWE, SŁUŻBOWE, ZAWODOWE) KOBIET).
W polszczyźnie współczesnej na tym polu widoczne są już zmiany, zwłaszcza w środowiskach naukowych i za sprawą pań o poglądach feministycznych, w języku mówionym widać silną tendencję do tworzenia nazw takich jak antropolożka, filolożka, socjolożka, filozofka, co prawdopodobnie doprowadzi do nobilitacji nazw żeńskich tego typu. Zdania na temat używania form żeńskich od rzeczowników zakończonych na -log są na razie podzielone. Na razie, zwłaszcza w kontaktach oficjalnych, radziłabym ostrożność w stosowaniu ich, ponieważ nie wiadomo, czy nasza rozmówczyni nie poczuje się urażona ;-).
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2004-02-27
W całej chyba Policji używa się form rozpytanie i notatka z rozpytania. Sądzę że to pamiątka starej nomenklatury, a obecnie jeszcze pracujący milicjanci zmuszają do sporządzania takiego druku, no chyba że jest to słowo z nomenklatury prawniczej. Proszę o wyjaśnienie mi tego problemu, a ja już nie mogę się doczekać, by nagłośnić tę sprawę wśród pracujących obecnie milicjantów i udowodnić im, że nie są wbrew swoim opiniom nieomylni.
Moja odpowiedź Pana rozczaruje. Wprawdzie rzeczownika rozpytanie nie notuje żaden współczesny słownik ogólny języka polskiego, jest to jednak wyraz zbudowany poprawnie pod względem słowotwórczym. Jest to nazwa czynności utworzona za pomocą przyrostka -anie od czasownika rozpytać, mającego również formy rozpytywać, rozpytać się i rozpytywać się, o znaczeniu ‘wypytać, zapytać wiele osób lub w wielu szczegółowych sprawach’ (Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka).
W Słowniku tajemnych gwar przestępczych K. Stępniaka znalazłam rzeczownik pokrewny do rozpytaniarozpytkę oznaczającą przesłuchanie właśnie. Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego z 2. polowy XX wieku notuje wyraz rozpyt występujący tylko w związku frazeologicznym brać na rozpyt, który oznacza ‘poddawać kogo badaniu stosując tortury; brać na męki, tortury’. Tenże słownik zawiera utworzoną od rozpytywać nazwę czynności rozpytywanie, której już w nowszych słownikach nie znajdziemy.
Pytałam również samych policjantów o znaczenie tego słowa i podali mi jego synonim – wywiad. Rozpytanie, o czym Pan zapewne doskonale wie, jest czynnością nieprocesową polegającą na wypytaniu osób (potencjalnych świadków) na dany temat w celu ustalenia, która z nich może wnieść nowe informacje do prowadzonej sprawy. Dokumentem, który pozostaje po tej czynności jest notatka z rozpytania. Po ustaleniu (w wyniku rozpytania) listy świadków można przejść następnie do etapu przesłuchań.
Nie wiem, czy rozpytanie jest pamiątką starej nomenklatury, na pewno jednak należy do słownictwa środowiskowego: policyjnego i prawniczego – znalazłam to słowo np. w internetowym serwisie na stronie www.justitia.pl, użył go także Andrzej Barcikowski, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet: Myśmy nie przesłuchiwali jeszcze, w pierwszej fazie to są rozmowy. W języku prokuratorskim to się nazywa rozpytanie (www.radiozet.wp.pl). Wyraz ten jest – jak widać – używany i myślę, że nie warto o to kruszyć kopii. :-)
Katarzyna Wyrwas
Składnia2006-03-04
Pozwolę sobie zadać pytanie o żelazną, mogłoby się wydawać, zasadę używania dopełniacza po przeczeniach. Czy nie jest ona łamana w wypowiedziach typu: nic mnie to nie obchodzi, nie mam ci nic do powiedzenia, nic z tego nie rozumiem? Dodatkowo pragnąłbym zapytać, czy konstrukcje typu nie chcę ją widzieć są poprawne.
Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2004) podaje kilka znaczeń słowa nic. Są to: 1. ‘zaimek przeczący: żadna rzecz’ z przykładami: Nic szczególnego nie napisał. Niczego mu nie zabraliśmy. Niczemu się już nie dziwisz? Oni nie interesują się niczym poważnym. Mąż o niczym nie wiedział. To nic jest odmieniane: M. nic, D. niczego lub nic, C. niczemu, B. nic, N. niczym, Ms. niczym, W. nic. 2. ‘zaimek nieokreślony, używany w odniesieniu do czegoś niemającego oczekiwanych następstw’, np. Oczekiwali oświadczyn w karnawale — a tu nic! 3. ‘wyraz o funkcji przysłówka, wzmacniający zaprzeczony sens orzeczenia’. Tu nic jest nieodmienne, np. Postanowiła odejść, argumenty nic tu nie pomogą. Dlaczego nic o tym nie napisałeś? Dla pierwszego z wymienionych przypadków ten słownik podaje następujący komentarz: „Przy czasownikach o znaczeniu negatywnym forma niczego jest jedyną poprawną”, np. Niczego nie zabrakło. Przy zaprzeczonych czasownikach o rządzie biernikowym niczego jest formą rzadsza, np. Nic nie robię i rzadsze Nie robię niczego. Przy zaprzeczonych czasownikach o rządzie dopełniaczowym — oboczną formą z nic, np. Niczego po południu nie słucham i Po popołudniu nic nie słucham. Jeśli chodzi o przykłady zawarte w pytaniu, w zdaniu Nic mnie to nie obchodzi mamy do czynienia ze znaczeniem 3., a więc wyraz nic jest tu nieodmienny. W pozostałych przykładach forma nic nie jest błędna — jak wynika z wyjaśnień słownikowych. Dla zdania Nic z tego nie rozumiem warto dorzucić następujący komentarz Jana Miodka z jego książki Słownik ojczyzny polszczyzny (Wrocław 2002, s. 453):
„Wiele osób przypuszcza, że zwrot nic nie zrozumiałem jest niepoprawny. Ich zdaniem — prawidłowa konstrukcja to niczego nie zrozumiałem, zbudowana w myśl ugruntowanej w polszczyźnie zasady, że czasownik zaprzeczony wymaga dopełniacza (Widzę matkę, żonę — nie widzę matki, żony). Tymczasem konstrukcja nic nie zrozumiałem ma za sobą długa tradycję, a słówko nic jest — z historycznego punktu widzenia — właśnie dopełniaczem, powstałym z dawnego niczso — formy odpowiadającej dzisiejszej postaci niczego. Nie żżymajmy się więc na składnię typu nic nie zrozumiałem, mimo że jej współczesna motywacja poprawnościowa sugerowałaby jej błędność. Ale właśnie ze względu na tę współczesną motywację dopuśćmy też z kolei jako równorzędną postać typu niczego nie zrozumiałem, którą wiele wydawnictw ortoepicznych uważa za gorszą. Wydaje mi się, że najracjonalniejsze jest takie rozwiązanie konfliktu między motywacją genetyczną a synchroniczną, z jakim mieliśmy do czynienia w wypadku omawianej konstrukcji”.
Zachęcam też pytającego do zapoznania się z błyskotliwym tekstem Jerzego Bralczyka z książki Mój język prywatny (Warszawa 2004, s. 157-158):
„O niczym. Nic innego do głowy mi nie przychodzi, tylko nic. Ale to nic, nic nie szkodzi, może być i nic. Wystarczy, wystarczy jak nic! W końcu to nic, że to nic. Czasem zresztą nawet jak coś jest, to tyle tego, co nic. I co mi z tego, że jest, jak nic mi po tym. To już lepiej po prostu nic. No nic (idę dalej). Lubię nic nie robić, zwłaszcza jak wiem, że i tak nic się nie da zrobić. Wtedy wszystko, co zrobię; i tak będzie na nic. Staram się — i nic z tego! A nawet jak coś będzie, to będą to mieli za nic. Jakby nic nie było. To co, mam to robić, tak po nic? Zrobię i nic. O nie, za nic! To już wolę nic nie robić. Nic nie robić, czyli co robić? Nic! To w końcu robić czy nie robić? I to, i to, bo jak się nic nie robi, to się robi nic. Jedno wielkie nic. Nic innego, tylko nic właśnie. Nic a nic, czyli zupełnie nic. I wtedy nie mam nic. Albo niczego nie mam. Czasem nie mam nic w ogóle (to rzadko), czasem tylko nic do nikogo nie mam (na przykład żalu) albo nic przeciwko nikomu. Ale to jeszcze nic, bo innym znów razem nie tyle nic nie ma, ile nic nie jest. Na przykład mnie nic nie jest. Jak nic nie mam, niedobrze, jak nic mi nie jest, dobrze. Zresztą nic nikomu do tego, co mi jest. Bywa, że nic nie ma, ale nic straconego. Przecież zawsze można zrobić coś z niczego. Nic nie było, a tu coś jest. Nic wielkiego, ale w końcu... Niby nic, a jednak coś. I wcale nie do niczego, tylko niczego sobie. Całkiem niczego. Myślałem, że nic z tego nie będzie, a tu, patrzcie, jest. Jakby nigdy nic”.
Tyle o nic. Natomiast konstrukcja Nie chcę ją widzieć nie jest poprawna. W zdaniu zaprzeczonym należy użyć dopełniacza, czyli Nie chcę jej widzieć. Jest to wzorcowa ilustracja reguły: czasownik z rządem biernikowym (Chcę widzieć) w zdaniu przeczącym zmienia rząd na dopełniaczowy: Nie chcę jej widzieć.
Małgorzata Kita

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166