Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Znaczenie2015-06-12
Słowo adopcja z definicji odnosi się wyłącznie do człowieka, jednakże jest stosowane nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie w odniesieniu do zwierząt. Dlatego zastanawia mnie, czy użycie go bez cudzysłowu można uznać za błąd. Czy może jednak jest to bardzo płynna granica, na której temat trudno dyskutować, ponieważ po prostu tak się powszechnie (globalnie) przyjęło?
Słowo adopcja jest zapożyczeniem z łaciny – adoptio, a więc ‘przybranie dziecka za swoje’ („Słownik wyrazów obcych”, red. Irena Kamińska-Szmaj). W większości słowników wyrazów obcych (przede wszystkim wydanych przed rokiem 2000) można przeczytać, że adoptować można tylko dziecko. Przykładem może być następująca definicja: ‘adopcja to prawne przejęcie funkcji rodzicielskich wobec cudzego dziecka; przysposobienie dziecka’ („Nowy słownik wyrazów obcych”, red. Arkadiusz Latusek). Po 2000 roku w niektórych słownikach pojawiło się przenośne znaczenie adopcji: ‘zaopiekować się kimś albo czymś’ („Wielki słownik wyrazów obcych”, red. Mirosław Bańko). Na podstawie tej definicji wyraźnie widzimy, że można adoptować psa czy kota, lecz jest to stwierdzenie metaforyczne. W dosłownym rozumieniu zwierzę można było przygarnąć, wziąć ze schroniska itp. Ale w najnowszych słownikach można przeczytać, że adoptować to:
1. ‘przysposobić, przysposabiać’, np. Moich prawdziwych rodziców nie pamiętam, zostałam adoptowana w wieku dwóch lat;
2. ‘zaopiekować się, opiekować się’, np. Ludzie częściej adoptują psy i koty („Słownik spolszczeń i zapożyczeń”, red. Mirosław Bańko, Lidia Drabik, Lidia Wiśniakowska).
Jak można zauważyć, w słowniku nie pojawia się adnotacja, że adopcja psa ma znaczenie przenośne. W przypadku zwierząt adopcja oznacza ‘opiekę’, pomija się element prawny, który jest częścią czasownika przysposobić. Wcześniej adoptować oraz opiekować (w kwestii zwierząt) były osobnymi czasownikami, dziś, jak widzimy, granica między tymi leksemami została zatarta. W prasie czy na różnych forach internetowych, pisząc o adopcji psów, kotów itd., coraz częściej pomija się cudzysłów. Najprawdopodobniej jest to związane z działalnością różnych organizacji na rzecz zwierząt, które chcą pokazać, że zarówno adopcja dziecka, jak i zwierzęcia, wiąże się z przemyślaną decyzją, odpowiedzialnością i obowiązkami.
Anna Wójciuk

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-12
Witam, chciałam zapytać się o odmianę nazwiska Nykiel zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej, gdyż mam problem przy wypisywaniu zaproszeń ślubnych.
Warto spytać osoby noszące to nazwisko, jaką formę wolą, ponieważ z punktu widzenia gramatycznego poprawne są dwa sposoby odmiany: Nykiel – Nykla, Nyklowi, Nyklowie, Nyklów itd., ale także Nykiel – Nykiela, Nykielowi, Nykielowie, Nykielów...
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-12
Jak odmieniać nazwisko Czapów? Czy w dopełniaczu Czesława Czapówa?
Nazwiska polskie zakończone na -ów, jak np. Jóźków, Jacyków, Marcinów, Czapów, odmienia się z zachowaniem wymiany o : ó, a więc: Czapów, Czapowa, Czapowowi, Czapowem, Czapowie.
Składnia2015-06-12
Dzień dobry! Ostatnio spotkałem się w Internecie z dość wulgarnym, aczkolwiek trafnym stwierdzeniem: Nie rób z logiki kurwy. Czy to zdanie jest poprawne gramatycznie? Według mojego rozumowania powinno być Nie rób z logiki kurwę. Co tu się nie zgadza?
Tego typu wypowiedzi budujemy według określonego schematu składniowego. Gdy czasownik nie jest zaprzeczony, zdanie ma kształt następujący: ktoś robi z kogoś / czegoś (kogo? czego? – dopełniacz) coś (biernik), np. robić z igły (dopełniacz) widły (kogo? co? – biernik). Jeśli czasownik jest zaprzeczony, zamiast biernika używamy dopełniacza, np. nie robić z igły (dopełniacz) wideł (dopełniacz). Inny przykład: widzę (kogo? co? – biernik) matkę. Nie widzę (kogo? czego? – dopełniacz) matki. To zasada gramatyczna typowa dla polszczyzny. Zgodnie z nią pierwsze z cytowanych w pytaniu zdań jest poprawne składniowo, a drugie jest niepoprawne. Czy takie wypowiedzenie jest stosowne, to już inna kwestia...
Znaczenie2015-06-12
Szanowni Państwo,
coraz powszechniej w mediach można znaleźć sformułowania np. Zagrają (zagrali) X, Y czy Z. Czy użycie partykuły pytającej czy jako spójnika (zamiast i, lub) można uznać za prawidłowe?
Łączę ukłony, Zofia
Można powiedzieć, że w polszczyźnie mamy dwa czy. Jedno z nich to partykuła wprowadzająca pytanie rozstrzygnięcia lub inne wypowiedzenia o postaci pytania, jak np. Czy kupiłaś chleb? Partykuła ta wprowadza także w zdaniu pytanie w mowie zależnej, np. Pytała, czy kupiłaś chleb.
Drugie czy jest spójnikiem wprowadzającym zdanie podrzędne w pozycji otwieranej przez składnik zdania nadrzędnego, np. Zastanawiał się (nad czym?), czy pisać do niej. Spójnik czy komunikuje również, iż nadawca nie wie, która z dwóch charakteryzowanych w zdaniu możliwości zachodzi, dopuszczając jednak niekiedy ich współwystępowanie, np. Jesz chleb czy bułkę? W tej funkcji czy jest odpowiednikiem innych spójników łączących zdania współrzędne rozłączne, czyli takie, w których treść jednego wypowiedzenia wyłącza (wyklucza) jednoczesne istnienie treści drugiego wypowiedzenia (spójniki te to czy, albo, lub, bądź, zob. Zenon Klemensiewicz „Zarys składni polskiej”, Warszawa 1961, s. 77, 80). Spójnik czy nie jest synonimiczny względem spójnika i używanego do łączenia zdań lub innych wyrażeń, które odnoszą się do tych samych przedmiotów lub faktów, np. Kupił chleb i bułki (‘kupił oba produkty’). Kupił i zjadł (‘wykonał obie czynności’). Tymczasem po wstawieniu do tych zdań któregokolwiek spójnika rozłącznego komunikujemy inną treść: Kupił chleb czy (lub, albo, bądź) bułki (‘kupił jeden z produktów’). Kupił czy (lub, albo, bądź) zjadł (‘wykonał jedną z czynności’). Jeśli zatem w cytowany przez Panią zdaniu nadawca chce wyrazić to, że zagrali wszyscy wymienieni wykonawcy (X, Y, Z), nie może użyć spójnika czy, ponieważ jego pojawienie się w tym kontekście oznacza, że nie jest pewne, czy wystąpiła ostatnia z wymienionych osób (Z), a dokładnie – nie wiadomo, czy zagrał Y czy Z.

Etymologia2015-06-11
Użowki – dawniej tak mieszkańcy wsi nazwali teren leśny opodal wioski. Zastanawiam się, od czego może pochodzić ta nazwa. Na tym terenie syn zbudował dom, do którego prowadzi droga gminna. Trzeba nadać jej jakąś nazwę. Zastanawiamy się nad starą nazwą (Użowki), ale nie wiemy, co ona oznacza. Proszę o pomoc.
Dla odpowiedzi na to pytanie kluczowa byłaby informacja, której Pan nie podał – chodzi mianowicie o położenie (przybliżone) rzeczonej wioski. Sam wyraz na pozór wydaje się dość egzotyczny i zresztą nie dziwota. Na tle leksyki ogólnopolskiej, w której słów zaczynających się od uż- jest tylko kilka, a wszystkie są czytelnie złożonymi czasownikami (np. u-żądlić, u-żyć, u-żreć itp.) lub ich pochodnymi (np. niezwiązane bezpośrednio z żadnym terenem leśnym używki), użowki wyglądają na niezłego dziwoląga. Stąd nietrudno zgadnąć, że prawdopodobnie mamy do czynienia z zapożyczeniem. Z jakiego języka (a zarazem: o jakim znaczeniu pierwotnym)? Możliwości są dwie: albo wyraz użowka (l. poj.) został przejęty z południa, od Braci Słowaków (užovka), albo ze wschodu: z języka ukraińskiego, może rosyjskiego lub białoruskiego. W pierwszym wypadku (#1) użowka pierwotnie oznaczałaby to samo, co nasz rodzimy wąż, zaś nazwa miejsca powstałaby przez przyniesienie nazwy zwierzęcia na miejsce, w którym żyje lub zazwyczaj się je widzi – tak jak w wielu innych przypadkach (np. Jelenia Góra, Kocibórz, Kruki, Bociany, Rybnik itp.). W drugim (#2) mamy do czynienia z tym samym słowem, tu jednak uległo pewnej transformacji semantycznej: najogólniej rzecz biorąc, zamiast ‘węża’ wskazywałoby na ‘to, co do węża jest podobne’, czyli ‘sznur’ – szczególnie taki spleciony z gałązek dębu lub wierzby (ukr. dial. ужівка lub вужівка). Ponieważ użowki w ustach mieszkańców są liczbą mnogą, należałoby się tu dopatrywać wskazania miejsca, w którym można znaleźć takowe fragmenty drzew, a zatem pewnie i same drzewa (por. Dąbrowa, Jawor, Laski). Gdyby Państwo zdecydowali się wskrzesić to dawne określenie, byłyby to, o ile wiem, pierwsze oficjalnie uznane Użowki w Polsce, a na świecie ustąpiliby Państwo pierwszeństwa tylko nazwom kilku miejscowości m.in. w Rosji i dwu rzek na Ukrainie. Natomiast jeśli z jakichś trudnych do wymyślenia przeze mnie przyczyn podobieństwo do nazwy rosyjskiej byłoby niepożądane, zawsze można spróbować spolszczyć tę nazwę do notowanej w słowniku gwar postaci Wężówki albo też zdecydować się na zwyczajne Węże (#1) albo zapomniane już Wężysko ‘powróz do wiązania koni lub krów na pastwisku’ (#2).
Kacper Kardas

Etymologia2015-06-11
Skąd pochodzi nazwa marchewka i dlaczego pisze się nazwę przez ch, a nie przez h?
Nazwa marchew jest słowiańskim zapożyczeniem z języka niemieckiego dawnego morha, dziś Möhre. W formie marchwica notowana była już u Jana Stanka, średniowiecznego przyrodnika, przyrodoznawcy i lekarza, w 1472 r. (A. Brückner, „Słownik etymologiczny języka polskiego”). Okazuje się, że nie tylko Pana interesowała kwestia pisowni tego słowa, na podobne pytanie odpowiedziała bowiem Krystyna Długosz-Kurczabowa (Uniwersytet Warszawski) z ramienia internetowej poradni językowej PWN. Pozwolę sobie więc zacytować jej wyjaśnienie: „Wyraz marchew jest kontynuacją prasłowiańskiej formy *mrchъvь (dawny biernik, który zastąpił mianownik mrchy z tzw. r sonantycznym, czyli zgłoskotwórczym). A zatem ch – spółgłoska tylnojęzykowa, szczelinowa, bezdźwięczna – jest w polszczyźnie dziedzictwem prasłowiańskim”.
Aleksandra Mól
Ortografia2015-06-11
Czy na świadectwie szkolnym powinno być napisane Dyrektor Szkoły, Wychowawca Klasy czy Dyrektor szkoły, Wychowawca klasy?
Nazwy godności, tytuły zawodowe i naukowe, a do takich można zaliczyć wychowawcę klasy i dyrektora szkoły, zgodnie z regułą piszemy małą literą (zasady 115 i 116). Spośród nich wyróżnia się nazwy urzędów jednoosobowych (np. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznik Praw Obywatelskich), które w aktach prawnych zapisuje się dużą literą (zasada 85). Możliwy jest jednak zapis nazwy stanowiska dużą literą także w innym kontekście (w tekstach o innym przeznaczeniu), o ile jest jasność, że określenie odnosi się do konkretnej osoby i podane jest w pełnym brzmieniu (dla dyrektora szkoły chodziłoby więc o zapis w rodzaju Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Katowicach Anna Kowalska). Świadectwo szkolne zdaje się wpisywać w taki przypadek – jest wystawiane w konkretnej szkole dla konkretnego ucznia konkretnej klasy, a więc nie ma wątpliwości, do jakiego dyrektora czy wychowawcy odnosi się zapis na dokumencie. Nie zostaje jednak spełniony drugi warunek, to znaczy wystąpienie nazwy w pełnym brzmieniu. Dlatego – choć istnieją przesłanki, by skłonić się ku zapisowi obu członów nazwy dużymi literami – wersją poprawniejszą jest zapis dyrektor szkoły oraz wychowawca klasy.
Aleksandra Mól

Poprawność komunikacyjna2015-06-11
Proszę o radę jak napisać: być pod wpływem alkoholu czy być pod działaniem alkoholu? Która forma jest poprawna?
Wyrażenia być pod działaniem i być pod wpływem należy uznać za synonimiczne. Można je zatem stosować wymiennie, jednak Narodowy Korpus Języka Polskiego znacznie częściej notuje być pod wpływem alkoholu niż być pod działaniem alkoholu
Katarzyna Krulicka

Poprawność komunikacyjna2015-06-11
W Polsce można spotkać się z dwoma wyrażeniami, jeśli chcemy wyjść z domu. Która z form jest poprawna: na pole czy na dwór?
W „Wielkim słowniku języka polskiego PWN” znajdziemy jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Forma na dwór ma zasięg ogólnopolski, natomiast forma na pole w znaczeniu ‘na dwór’ ma charakter regionalny, typowy dla Małopolski.
Katarzyna Krulicka

Składnia2015-06-11
Bardzo często mówi się: zaparkowałem pod teatrem, spotkamy się pod teatrem. Czy jest to prawidłowe? Czy jedyną poprawną formą jest przed teatrem?
W opisanym przypadku nie ma jedynej poprawnej formy. Można w takiej sytuacji użyć wariantywnych konstrukcji. Pod to „przyimek występujący w zdaniu komunikującym, że ktoś lub coś znajduje się w pobliżu lub udaje się w pobliże obiektu, który przewyższa osobę lub rzecz, o której mowa”, np. Spotkajmy się pod pomnikiem, (http://sjp.pwn.pl/szukaj/pod.html). Przed jest „przyimkiem komunikującym, że osoba lub rzecz znajduje się lub została umieszczona po tej samej stronie danego obiektu co obserwator albo bliżej przodu tego obiektu niż tyłu”, np. Samochód zatrzymał się przed gmachem (http://sjp.pwn.pl/szukaj/przed.html). Podane w słownikach wyjaśnienia i przykłady wskazują na zasadność użycia obu przyimków. Trzecią możliwością jest forma zaparkować przy teatrze. Przy z miejscownikiem „tworzy wyrażenia określające miejsce w pobliżu tego, co nazywa przyłączany rzeczownik” („Słownik poprawnej polszczyzny” pod red. Andrzeja Markowskiego). Możemy zatem parkować pod teatrem, przed teatrem i przy teatrze.
Barbara Matuszczyk

Wyrazy obce2015-06-11
Czy wyraz boccia, oznaczający dyscyplinę sportową przeznaczoną głównie dla osób niepełnosprawnych, odmienia się? W Internecie znaczną przewagę mają wypowiedzenia zawierające nieodmienioną formę tego słowa, jednak sformułowania typu II Międzynarodowy Turniej Boccia brzmi dla mnie odrobinę sztucznie. Czy wyraz ten powinien się odmieniać, a jeśli tak, to w jaki sposób?
Wymowa włoskiego słowa boccia powinna brzmieć [bɔttʃa] (http://pl.pons.com/t%C5%82umaczenie?q=boccia&l=itpl&in=&lf=it), czyli w wersji zbliżonej do polskiej fonetyki [bocz‘a]. Wyraz ten możemy odmieniać analogicznie do deklinacji formy ciocia:

M. boccia
D. bocci
C. bocci
B. boccię
N. boccią
Ms. bocci

Na stronie www.polskaboccia.pl można znaleźć odmienione formy, np. informacje o bocci, bądź na bieżąco z polską boccią.
Barbara Matuszczyk

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-11
Ostatnio słuchałem audycji, w której redaktor rozpoczął spotkanie z gościem słowami: W dzisiejszym odcinku goszczę Krystynę Czubównę. Chciałbym się dowiedzieć, czy użyta przez niego forma jest właściwa. Myślę, że prawidłowa byłaby odmiana goszczę Krystynę Czubówną. Proszę o rozstrzygnięcie wątpliwości.
Pańskie wątpliwości związane z odmianą nazwisk żeńskich rozwiązuje „Słownik poprawnej polszczyzny PWN”. Nazwiska żeńskie nazwiska z przyrostkami -ska, -cka, -dzka, -na oraz -owa odmieniają się jak przymiotniki. Czubówna jest jednak nazwiskiem odojcowskim, a te odmieniają się podobnie jak żeńskie rzeczowniki pospolite zakończone na -a, takie jak matka, kobieta, żona, a zatem poprawne formy odmiany tego nazwiska brzmią: (nie ma) Czubówny, (przyglądam się) Czubównie, (widzę) Czubównę, (rozmawiam z ) Czubówną, (mówię o) Czubównie. Forma użyta przez redaktora była poprawna.
Katarzyna Krulicka
Etymologia2015-06-11
Szanowni Państwo, byłbym wdzięczny za pomoc w wyjaśnieniu pochodzenia słowa drypcia (stara drypcia, ciocia drypcia). Czy jest ono powiązane z pojlisze drypkie w jidysz? A jeśli tak, to która wersja była źródłem dla której?
Słowo drypcia jawi się jako neologizm. Trudno doszukiwać się związków z jidysz, gdy od 75 lat żydowska mowa nie oddziałuje już na polszczyznę. Niemniej jednak przykład znalezionego w Sieci wiersza:

Babcia Drypcia z ciocią Klocią,
które kotów miały sporo,
uwielbiały mowę kocią,
zwłaszcza wieczorową porą –
www.facebook.com/mycat.Kociara (5.07.2013)

może dowodzić, że jest to próba stworzenia everymana poprzez zrymowanie „imienia” z nazwą członka rodziny. Franiszek Kucharczak użył kiedyś w „Gościu Niedzielnym” określenia katolickie ciotki-klotki. W mojej intuicji analizowany zabieg stylistyczny wnosi klimat pogardliwości, wskazuje na osobę co najmniej w wieku średnim, przy tym do bólu przeciętną, niezamożną i skłonną do gadulstwa.
Marek Jastrząb pisał w swojej prozie: „Zaczęła być babcią hasłową, statystyczną, zbiorową. Mówiąc: „Drypcia”, myślano: EMERYTKA, RENCISTKA”.
Źródło: http://pisarze.pl/forum-dyskusyjne/17-proza-z-epik/33-babcia-qdrypciaq.html (dostęp 12.05.2015)
Mateusz Klaja

Znaczenie2015-06-11
Bardzo proszę o podanie współczesnego znaczenia słowa przepomniawszy w tekście: Zbyszko wiedział jednakowoż od stróżów więziennych o chorobie królowej, słyszał gwar ludu koło zamku, a gdy usłyszał jego płacz i bicie we dzwony, rzucił się na kolana i przepomniawszy o własnym losie, z całej duszy jął opłakiwać śmierć uwielbionej Pani.
W przytoczonym fragmencie „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza słowo przepomniawszy jest imiesłowem przysłówkowym uprzednim od czasownika przepomnieć. Znaczenia tego archaizmu dopatrywalibyśmy się we współczesnej postaci zapomnieć. Przypuszczenie to wynika z kontekstu oraz z identycznej rekcji (o + miejscownik).
Hipoteza znajduje potwierdzenie w IV tomie „Słownika języka polskiego” autorstwa Samuela Lindego, wyd. 2, Lwów 1858 (a zatem z czasów młodości Sienkiewicza):
przepomnieć – przepamiętać, zapomnieć, vergessen”.

Mateusz Klaja

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-11
Dzień dobry, mam problem, jak odmieniać słowo Academica przez przypadki. Dziękuję za pomoc.
Academica jest to wyraz pochodzący od Akademii, a zatem, pierwotnie, od szkoły filozoficznej założonej przez Platona w ateńskim gaju imienia Akademosa (herosa). Łacina nauczyła świat zachodni pisać ten wyraz przez c. W takiej zlatynizowanej pisowni spotykamy go m.in. w nazwie Cyfrowej Biblioteki Publikacji Naukowych – wirtualnej wypożyczalni w ramach Biblioteki Narodowej. Jest to również nazwa fundacji założonej przez studentów i absolwentów AGH oraz nazwa tarnowskiej serii podręczników teologicznych, a także pewnej liczby instytucji edukacyjnych. Jest to wreszcie nazwa klubów sportowych (odpowiedników naszych AZS-ów) w krajach romańskich: np. Académica de Coimbra z Portugalii.
Wyraz ten, będąc zawsze nazwą własną, odmienia się wyłącznie w liczbie pojedynczej.

M. Academica
D. Academiki
C. Academice
B. Academikę
N. Academiką
Ms. Academice

Odmiana wygląda zatem tak samo jak w wyrazach osika czy fizyka. Pisownia form przypadków zależnych musi odzwierciedlić ich naturalną polską wymowę. Oto przykłady z użyciem form tego wyrazu: Sporting przegrał w tym sezonie i z Benfiką, i z Academiką. „Katechetyka” ks. Stali wyszła już w Academice. Przeszukiwanie zasobów katalogu Academiki możemy wykonać zarówno w domu, jak i w bibliotece.
Mateusz Klaja
Odmiana2015-06-11
Czy liczba mnoga od zdrobnień imion męskich musi mieć zawsze końcówkę -owie? Sprawdziłem kilka takich imion (Janek, Jaś, Witek, Zdziś) i aż zdziwiłem się, że wersja potoczna i nieco żartobliwa tych imion ma bardzo sztywną i nadającą powagę końcówkę -owie, bez oboczności (Jankowie, Jasiowie, Witkowie, Zdzisiowie). Przyznam, że dużo naturalniej brzmi: idą dwa Jasie / Witki niż idą dwaj Jasiowie / Witkowie. Mamy przecież słynny wiersz „Tańcowały dwa Michały”. Czy można, wobec tego, stosować prostszą wersję liczby mnogiej do imion męskich (Janki, Jasie, Witki itd.)?
W odpowiedzi na Pana pytanie można by przytoczyć następującą zasadę: „W mianowniku lm. imiona męskie zawsze, niezależnie od tego, jak się odmieniają w lp., przyjmują końcówkę -owie, np. Maciejowie, Grzegorzowie, Antoniowie, Jerzowie, Bonawenturowie, Januszowie” (hasło problemowe „Imiona” z „Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego, s. 1578) i na tym zakończyć. Problemowi temu należy się jednak jeszcze parę słów wyjaśnienia.
Przede wszystkim w praktyce językowej spotykamy się z dwiema końcówkami dla mianownika liczby mnogiej (lm.) imion męskich. Końcówka fleksyjna -owie właściwa jest starannej, w szczególności pisanej odmianie języka polskiego, dlatego też, jeśli chcemy wyrażać się w sposób wzorcowy, zalecane jest używanie form Maciejowie, Jerzowie, Janowie, ale i Maćkowie, Jurkowie, Jasiowie czy Jankowie. Drugą możliwą formą, typową dla stylu potocznego, jest ta z końcówką -e lub -y / -i, to jest: Macieje, Jany, Jerze oraz Maćki, Jurki, Jasie. Warto dodać za cytowanym już WSPP, że formy mianownika lm. imion męskich utworzone z wykorzystaniem pierwszej z wymienionych końcówek, to znaczy -owie, mogą odnosić się także do par małżeńskich – powiemy wówczas Pawłowie, Jurkowie, ale nie *Pawły czy *Jurki.
Spoglądając na to zagadnienie z historycznego punktu widzenia (choć znacznie je upraszczając), należy dodać, że dzisiejsza końcówka -owie nie zawsze była charakterystyczna tylko dla rodzaju męskoosobowego. Przed jego pełnym wykształceniem w polszczyźnie funkcjonowały formy typu osłowie czy ptaszkowie. Z czasem żywotne nieosobowe rzeczowniki rodzaju męskiego zaczęły odmieniać się jak nieżywotne, to znaczy przejmować końcówkę -y / -i, np. osły, ptaszki, a końcówka -owie zachowała się jedynie dla rzeczowników rodzaju męskoosobowego. Należy w tym miejscu nadmienić, że mianownika i wołacza takich rzeczowników dotyczy kategoria zwana deprecjatywnością. Formy deprecjatywne typu urzędniki, profesory, studenty wyrażają niechęć mówiącego, lekceważenie, a nawet pogardę, natomiast niedeprecjatywne – urzędnicy, profesorowie, studenci – są neutralne. Choć nie zawsze różni je końcówka, zmianie ulega łączliwość składniowa – powiemy bowiem ci urzędnicy, ale już te urzędniki (M. Bańko, „Wykłady z polskiej fleksji”, Warszawa 2009, s. 60 i 147–148). Co ciekawe, na to zjawisko zwracał uwagę już autor pierwszej gramatyki języka polskiego, Onufry Kopczyński, który na początku XIX wieku pisał: „Imiona ludzkie, jeden mają rodzaj we wszystkich liczbach. Wszakże, gdy czasem myślimy upodlić niecnotliwą osobę ludzką, i do zwierząt przyrównać, dajemy jej zakończenie zwierzęce. Co za subtelność języka!” (O. Kopczyński, „Gramatyka języka polskiego”, Warszawa 1817, s. 61). Warto o tym pamiętać, posługując się formą potoczną mianownika lm. imion męskich rodzaju Jurki czy Jasie. Bo choć, rzeczywiście, Zdzisie czy Witki brzmią sympatyczniej, żartobliwiej i zwyczajnie prościej niż Zdzisiowie czy Witkowie, nie można zapomnieć o tym historycznojęzykowym tle i warto mieć je na uwadze, formułując zwłaszcza staranną, pisaną wypowiedź. Odnosząc się zaś do wierszyka przytoczonego przez Pana w pytaniu, sądzę, że forma Michały została w nim użyta właśnie ze względu na jej żartobliwy i lekki charakter, a przede wszystkim – by utworzyć rym („Tańcowały dwa Michały, jeden duży, drugi mały”).
Aleksandra Mól
Znaczenie2015-06-11
Czy można postradać życie? Czy tylko zmysły?
Można postradać różne rzeczy, w tym najważniejszą: życie. Wprawdzie najbardziej są obecnie znane związki frazeologiczne postradać zmysły, postradać rozum w znaczeniach ‘ktoś jest chory psychicznie, ktoś zwariował, dostał pomieszania zmysłów’ oraz ‘ktoś postępuje nierozsądnie, zachowuje się irracjonalnie, nie tak jak powinien’, ale łączliwość tego czasownika jest szersza, choć on sam jest traktowany w słownikach jako słowo książkowe, czyli na co dzień raczej nieużywane.
„Uniwersalny słownik język polskiego PWN” pod red. Stanisława Dubisza odnotowuje definicję ‘ponieść jakąś stratę, zostać pozbawionym czegoś, stracić, utracić kogoś lub coś’ z przykładami: W jednej chwili postradali dorobek całego życia. Nieomal sam życia nie postradał, ratując tonącego. Postradać majątek. Postradać pamięć, zdrowie, siły.

Odmiana2015-06-10
Zmuszony byłem niedawno do odmienienia przez przypadki słowa zwierzę, jednak spotkałem się z dwoma wersjami odznaczenia końcówek fleksyjnych. W pierwszej w mianowniku zaznaczymy końcówkę zerową, w dopełniaczu -cia, w celowniku i miejscowniku -ciu, w bierniku końcówkę zerową, w narzędniku -ciem. W drugiej wersji zaznaczymy w mianowniku , w dopełniaczu -a, w celowniku -u itd. Prosiłbym o odpowiedź, jak prawidłowo zaznaczyć końcówki fleksyjne w tym rzeczowniku.
Rzeczowniki typu zwierzę, imię, cielę, szczenię odmieniają się tak samo (mają takie same końcówki) jak rzeczowniki nijakie (np. słońce), ale we wszystkich przypadkach oprócz mianownika, biernika i wołacza liczby pojedynczej przed tymi końcówkami pojawia się rozszerzenie tematu o cząstki: -eń-, -ęć-, -on-, -ęt- (-ąt-), np. imi-eni-a, ciel-ęci-a. Prawidłowe zaznaczenie końcówek fleksyjnych w wyrazie zwierzę wygląda zatem następująco:
M. zwierz-ę
D. zwierzęci-a
C. zwierzęci-u
B. zwierz-ę
N. zwierzęci-em
Ms. zwierzęci-u
W. zwierz-ę!
Małgorzata Grzonka

Ortografia2015-06-10
Proszę o pomoc w określeniu pisowni dużych liter w nazwie Warszawska Starówka.
Wyrażenie Warszawska Starówka zapisane w ten sposób jest niepoprawne, chyba że weźmiemy pod uwagę względy uczuciowe. Według zasady nr 20.30 zamieszczonej w „Wielkim słowniku ortograficznym” PWN: „przymiotniki utworzone od nazw kontynentów, krajów, miejscowości, narodów, plemion, niebędące nazwami geograficznymi piszemy małą literą”. Przymiotnik warszawski utworzony jest właśnie od nazwy miejscowej Warszawa, dlatego proponuję jego pisownię małą literą. Starówka zaś może być pisana wielka literą tylko w znaczeniu potocznej nazwy Starego Miasta (dzielnicy, rejonu geograficznego) – można porównać to wyrażenie do zapisu: katowicka Ligota czy warszawski Mokotów (a nie: *Katowicka Ligota, *Warszawski Mokotów). Wyraz starówka oznaczający starą część danego miasta zawsze będzie zapisywany małą literą.
Małgorzata Grzonka

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166