Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (588) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (262) Etymologia (304) Historia języka (25) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (132) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3302)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Znaczenie2004-02-26
Często słyszę słowo fotografik – czy to jest poprawna forma, przecież wystarczy nam jedna – fotograf. Poza tym nie ma słowa fotografikować.
Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka określa fotografa jako osobę wykonującą zdjęcia, zwykle zawodowo, fotografik zaś to ‘artysta fotograf, wykonujący fotografie o walorach artystycznych’. Rozwój fotografii oraz wyodrębnienie się różnych jej działów doprowadziło do powstania nowych nazw, bo – jak notuje ten sam słownik – istnieje również fotografika, czyli ‘fotografia artystyczna w odróżnieniu od fotografii stosowanej’. Fakt, że nie istnieje analogiczna forma czasownika nie ma – jak widać – większego znaczenia, jeżeli trzeba nadać nazwę nowemu elementowi rzeczywistości.
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2004-02-26
Jakie jest znaczenie słowa walidacja w zakresie kontroli jakości?
Według Wielkiego słownika wyrazów obcych PWN walidacja jest to ‘ogół czynności mających na celu zbadanie odpowiedniości, trafności lub dokładności czegoś’. Wyraz ten pochodzi od francuskiego validation.
We wcześniejszym Słowniku wyrazów obcych PWN można znaleźć następującą definicję z dziedziny psychologii: walidacja testu 'nadawanie testowi cechy trafności i sprawdzanie jej'.
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2004-02-26
Usłyszałam ostatnio słowo, które mnie zaciekawiło, a mianowicie gżdyl. Co ono może oznaczać? Czy to tylko jedno z wyrażeń slangu młodzieżowego?
Przede wszystkim nieco inna jest ortografia tego wyrazu, ponieważ należy je pisać grzdyl. Jest to słowo potoczne, a słowniki podają następujące definicje: ‘lekceważąco o kimś młodym, niedorosłym lub o dziecku, zwłaszcza o chłopcu’ (Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka), ‘żartobliwie o małym dziecku, o kimś niedorosłym’ (Słownik współczesnego języka polskiego pod red. B. Dunaja), ‘małe dziecko’ (J. Anusiewicz, J. Skawiński Słownik polszczyzny potocznej). Wyraz grzdyl jest wykorzystywany jako przezwisko, pseudonim (w Internecie) i być może należy do słownictwa młodzieżowego.
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2004-02-17
Czym się różni inżynierski od inżynieryjnego?
Inżynierski jest formą starszą, notowaną (jako jedyna, wyłączna) już w słownikach z końca XIX i początku XX wieku. Niektóre współczesne słowniki nie zaznaczają różnicy między przymiotnikami inżynierski i inżynieryjny, podają nawet takie same definicje i pozwalają używać obu wyrazów wymiennie, por. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego – inżynierski albo inżynieryjny ‘dotyczący inżyniera lub inżynierii’, np. Studia / prace inżynierskie (inżynieryjne). Słownik współczesnego języka polskiego pod red. B. Dunaja, Inny słownik języka polskiego pod red. M. Bańki oraz Podręczny słownik współczesnej polszczyzny pod red. H. Zgółkowej zauważają już, że inżynierski jest wyrazem pochodnym od inżynier, natomiast inżynieryjny powstał od rzeczownika inżynieria w znaczeniu ‘nauka wykonywania robót inżynierskich, umiejętność projektowania i wznoszenia różnych rodzajów budowli’.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2006-01-17
Jak ludzie wymawiają, a jak powinni wymawiać słowo strzała?
W starannej polszczyźnie słowo to powinno mieć wymowę [stszała], przy czym t powinno być wymawiane nie zębowo, lecz dziąsłowo (udziąsłowione, co w alfabecie fonetycznym zapisuje się jako t z kropką pod spodem) pod wpływem następującej po nim głoski dziąsłowej sz, która jest naturalną realizacją ortograficznego rz (ubezdźwięcznienie). Nie wiem dokładnie, jak ludzie wymawiają ten wyraz, ale pewnie dokonują różnych uproszczeń mówiąc np. [sczała] lub też [szczała]. O ile pierwsza z wymienionych form jest przykładem wymowy niestarannej, szybkiej, uproszczonej, to forma druga nie może zostać zaakceptowana jako nadmiernie uproszczona i przez to fonetycznie łudząco podobna do formy w 3. os. lp. rodzaju żeńskiego czasu przeszłego pewnego potocznego i wulgarnego zarazem czasownika.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-12-30
Jak należy poprawnie wymawiać słowo gadżet? Czy wymawiamy jako jedną głoskę czy jako dwie głoski d i ż?
Zapożyczony z języka angielskiego rzeczownik gadżet (czyli ‘niewielki przedmiot, często nowinka techniczna, służący zaskoczeniu, rozbawieniu kogoś; także: drobny podarunek reklamowy’) przyjęło się wymawiać w polszczyźnie jako [gadżet] z jedną głoską dziąsłową , podobnie jak wyrazy dżem czy pidżama (choć znacznie częściej jest to po prostu [piżama]), a inaczej niż budżet, w którym w starannej wymowie powinno być słychać dwie głoski d-ż. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego nie aprobuje wymowy [gad-żet] czy [gadż-żet]. Zob. też M. Bańko, M. Krajewska Słownik wyrazów kłopotliwych.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-12-13
Jak się czyta skrót PGNiG: czy [pegenige]?
Skrót PGNiG (Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo) w wymowie wzorcowej powinien mieć postać [pe-gie-en-i-gie] z akcentem na ostatniej sylabie. Wymowę [pe-ge-ni-ge] z akcentem paroksytonicznym (na przedostatniej sylabie) trzeba uznać za potoczną. Tym samym sugeruję, albo i mówię wprost, że w mediach mówionych powinna pojawiać się wersja wymieniona jako pierwsza.
Jan Grzenia
W mediach przeważa jednak niestety wersja potoczna i chyba upowszechnia się coraz bardziej, skoro w Internecie spotykamy się już z zapisem nazwy firmy jako !pegenige, !Pegenige lub (dla uniknięcia wielkich liter?) !PEGENIGE.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-12-13
Do szkoły podstawowej i liceum uczęszczałem w Pile, studiowałem w Poznaniu. Wszędzie uczono mnie wymowy g przy literowaniu jako [ge]. Moja żona jest z Warszawy i wymawia je wszędzie jako [gie], np. PGR = [pe-gie-er]. Mnie to trochę razi i „zalatuje” Wiechem, a ona z kolei jest zbulwersowana moją wymową. Jak to pogodzić? Jak jest prawidłowo?
Dziesiątą literą polskiego alfabetu jest niewątpliwie [gie]. Jednak te wątpliwości Państwa mają swe uzasadnienie regionalne. Rzeczywiście na Mazowszu (w gwarach ludowych) występuje brak rozróżnienia między grupą gie i ge (także ke i kie), co oznacza, że jednakowo wymawia się je w takich np. wyrazach, jak: rogem albo rogiem; gęsty albo gięsty; kelner albo kielner, kedy albo kiedy, cukerek albo cukierek, bokem albo bokiem. W istocie, Wiech tę cechę wykorzystywał w swoich tekstach. Język ogólny odróżnia te grupy, podobnie też gwary Wielkopolski i Małopolski. Nazwa litery jest jednak w polszczyźnie ogólnej wymawiana miękko: [gie].
Aldona Skudrzyk
Wymowa2005-12-13
Witam. Moje pytanie jest z zakresu fonetyki: czy istnieje w polskim języku jakieś udźwięcznienie postępowe? Jeśli tak, to jakie? Pozdrawiam i dziękuję.
Wszelkie upodobnienia fonetyczne mają raczej charakter wsteczny, tzn. spółgłoska zazwyczaj oddziałuje na głoskę, która ją poprzedza. Szczególnie wyraziste są upodobnienia pod względem dźwięczności - najczęściej dochodzi do ubezdźwięcznienia w grupie spółgłoskowej, np. schodki [wym. schotki]; różdżka [wym. rószczka] itp. Znacznie rzadziej spotykamy udźwięcznienia, np. prośba [wym. proźba], liczba [wym. lidżba], także [wym. tagże]. Nie ma takiego wypadku, żeby głoska poprzedzająca dźwięczna oddziaływała na następną bezdźwięczną, ponieważ wszystkie upodobnienia pod względem dźwięczności mają charakter wsteczny.
Mirosława Siuciak
Historia języka2005-04-15
Moje pytanie będzie dotyczyło takich wyrazów jak lilije i Maryja. Czemu teraz powiemy lilie i Maria?
Wyrazy takie, jak lilia i Maria są pochodzenia obcego. W dawnej polszczyźnie wyrazy zapożyczone zakończone na -cja, -sja, -zja, -ria, -dia, -lia były wydłużone o jedną sylabę, ponieważ przed głoską j (nawet jeżeli była zapisywana jako i) pojawiała się w wymowie dodatkowa samogłoska - y lub i, stąd takie formy jak: kolacyja, lekcyja, Rosyja, inwazyja, Maryja, komedyja, lilija. W drugiej połowie XIX wieku doszło do uproszczenia wymowy, na skutek którego zostały wyeliminowane samogłoski y, i, a więc kolacja, lekcja, Rosja, inwazja, Maria, komedia, lilia. Pozostałości dawnego brzmienia tych wyrazów odnajdujemy dzisiaj w formacjach, które zostały od nich utworzone, np. kolacyjka, lekcyjny, rosyjski, inwazyjny, Maryjny, lilijka.
Mirosława Siuciak
Wymowa2005-04-13
Szanowni Państwo, moje pytanie dotyczy wymowy nazwiska wybitnego francuskiego socjologa - Durkheima. Jak się powinno czytać: [dirkhaim] czy [dirkem]? A może jeszcze inaczej? Dziękuję serdecznie, Anna J., Zamość.
Nazwisko to wymawiamy [dürkem] albo [dirkem] z akcentem na ostatniej sylabie (zob. Jan Grzenia Słownik nazw własnych).
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-03-20
Chciałabym zapytać, jak wymawiać poprawnie skrót CV (curriculum vitae)? Niektórzy twierdzą, iż powinno się wymawiać [kav], a nie [sivi] (cv), gdyż jest to wyraz pochodzący z języka łacińskiego.
Trudno zaprzeczyć, że skrót cv (albo c.v.) ma rodowód łaciński (w łacinie curriculum vitae oznaczało życiorys), ale polszczyzna przejęła go z języka angielskiego wraz z jego nowym znaczeniem (‘rodzaj schematycznego życiorysu, wymaganego przy zatrudnianiu’) i angielską wymową s-i wi.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-02-22
Jaka jest poprawna forma: [w organiźmie] czy [w organizmie]?
To zależy, od tego, o jaką formę Pani idzie – pisaną czy mówioną. Miejscownik lp. rzeczownika organizm zapisuje się w organizmie, ale powinno się wymawiać ze zmiękczeniem [w organiźmie]. Wymowę zgodną z pisownią [w organizmie] Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego uznaje również za poprawną, choć rzadką.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-01-10
Serdecznie witam. Mam pytanie: czy jest dopuszczalne i poprawne w niektórych przypadkach akcentowanie wyrażenia w ogóle na głoskę o? Jeśli tak - to od czego to zależy?
Istnieją dwa warianty wymowy: [w o-gu-le] albo [w o-gu-le], nie do zaakceptowania jest jedynie wymowa nadmiernie uproszczona, taka jak ![w ogle]. Niestety, nie są mi znane żadne uwarunkowania poprawnościowe dotyczące wariantów wymowy tego wyrażenia (zob. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego).
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2005-01-03
Jak powinno się czytać nazwy miejscowości położonych poza granicami naszego kraju, np. Dublin – [dublin] czy [dablin]?
Niewiele można znaleźć powodów, aby używać w polskim tekście pewnych obcych nazw miejscowych w ich oryginalnej pisowni. Nie używamy przecież nazw Paris, London etc. w tekście pisanym po polsku, a oryginalna (= w pełni zgodna z wymową angielską) wymowa nazw takich jak Columbia, San Fransisco, Las Vegas, Los Angeles, Sydney, Alice Springs, Melbourne, Glasgow, Liverpool w wypowiedzi po polsku brzmiałaby sztucznie i pretensjonalnie. Jeśli idzie o Dublin, Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A.Mkowskiego uznaje, że nazwę tego miasta Polacy powinni wymawiać [dublin], a wymowę [dablin] wskazuje jako rzadką. Nie wiadomo jednak, jaka jest obecnie rzeczywista częstość występowania obu wariantów wymowy. Faktem jest natomiast, że wszystkie zapytane przeze mnie osoby mówią [dablin] i wymowa ta jest chyba naprawdę powszechniejsza, jeśli nie powszechna. W internecie znaleźć można ponad 600 przykładów o pisowni Dablin, co również może świadczyć o tym, jak ten wyraz bywa wymawiany. Ostatecznie o wymowie zadecyduje zwyczaj językowy, co w przyszłości mogłoby doprowadzić nawet do zmiany oficjalnej pisowni tej nazwy.
PS Dziękuję Panu Mirosławowi Nalezińskiemu, który pomógł mi dostrzec pewne nieścisłości w pierwszej wersji tej odpowiedzi.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2004-12-10
Witam serdecznie, chciałabym uzyskać informacje na temat głoski ł - czy występuje ona w innych językach, a jeśli tak, to w jakich? Na razie nie jestem w stanie zadać bardziej szczegółowego pytania, sama takie dostałam, tzn. czy jest rdzennie polską głoską literka ł?
Przede wszystkim należy odróżnić głoskę (dźwięk mowy) od litery (znaku pisma). Głoska (dźwięk) ł o wymowie zbliżonej do u (tak zwane u niezgłoskotwórcze) jest charakterystyczna dla języka polskiego, nie ma takiej samej w żadnym innym języku słowiańskim. Pojawiła się w polskim systemie fonetycznym stosunkowo późno, bo dopiero w XVI wieku, jako efekt przekształcenia wymowy dawnego ł przedniojęzykowo-zębowego w inną głoskę, zbliżoną do u (zmiana sposobu artykulacji polegała na tym, że pierwotnie przy wymawianiu ł czubek języka dotykał górnych zębów, w nowszym wariancie natomiast wargi przyjmują kształt zaokrąglony jak przy wymawianiu u). Ta nowa wymowa (u zamiast ł), określana w XVI wieku pejoratywnym wyrazem wałczenie (na temat wałczonego ł zob. np. w: Z. Klemensiewicz: Historia języka polskiego, Warszawa 1985, t. 2, s. 296), długo (aż do XX wieku) była uznawana za gorszą, niepoprawną, „gminną”, gwarową. Dlatego też warstwy wykształcone, inteligencja, arystokracja unikały wymawiania ł w sposób, w jaki dzisiaj artykułujemy tę głoskę – za lepszą, poprawniejszą uchodziła wymowa ł przedniojęzykowo-zębowego (jeszcze w pierwszej połowie XX wieku funkcjonowało jako ważny element wymowy „aktorskiej”, stąd można jeszcze dzisiaj usłyszeć taką głoskę u aktorów starszego pokolenia). Charakterystyczną artykulację ł przedniojęzykowo-zębowego można też usłyszeć w wypowiedziach osób pochodzących z kresów wschodnich, ponieważ na tych terenach na skutek bezpośredniego kontaktu z językiem ukraińskim i białoruskim, także rosyjskim, taka głoska przetrwała do dzisiaj.
Mirosława Siuciak
Jeśli chodzi o literę ł, to taki znak graficzny występuje tylko w polskim alfabecie, natomiast głoski (dźwięki) nieco podobne w wymowie do polskiego ł (choć pewnie bardziej do l przedniojęzykowo-zębowego) można spotkać w wielu językach słowiańskich: słowackim, słoweńskim, ukraińskim, białoruskim, górno- i dolnołużyckim, rosyjskim, macedońskim. Głoski te w językach słowiańskich są wymawiane w sposób podobny do polskiego ł tylko w określonych kontekstach fonetycznych (np. przed samogłoską tylną lub wchodząc w skład dyftongów), a zapisywane są jako l, w lub też ô (por. H. Dalewska-Greń: Języki słowiańskie, Warszawa 2002, s. 79-86). Za dźwięk podobny do polskiego ł można uznać również głoskę angielską, którą słyszymy w słowach what czy window.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2004-12-06
Chyba mało kto zauważa dziwną manierę, która zaczęła się w centrum Polski i szybko rozprzestrzenia się. Zauważalna jest również coraz częściej w TV. Zanika w wypowiedziach, litera ś i ć. Jest zastępowana czymś w postaci s+i i c+i. Dotknęło to zwłaszcza młode kobiety i dziewczyny (u mężczyzn i chłopców zdecydowanie rzadziej). Nie jest to wpływ postępującej znajomości języków obcych (sprawdziłem na przykładach).
Ja również już od dawna dostrzegam ową dziwną, zmiękczającą manierę w wymowie kobiecej, ale dostrzegam ją chyba wyłącznie w telewizji, a szczególnie w reklamie, i moim zdaniem dotyczy ona większej ilości głosek, ponieważ zauważyć można, że również spółgłoski dziąsłowe cz, ż i sz ulegają zmiękczeniu i są realizowane jako czi, żi, szi w kontekstach, które wcale zmiękczenia nie prowokują! Nie można takiej wymowy wytłumaczyć ani prawidłami polskiej fonetyki, ani upodobnieniami głosek do siebie, nie jest to też prawdopodobnie kolejny etap rozwoju polszczyzny. Nikt zjawiska tego jak na razie nie zbadał i nie opisał. Na własny użytek tłumaczę te zabawne dla mnie fakty językowe wpływem kamery. Osoby na co dzień mówiące w zwykły sposób na widok obiektywu kamery zaczynają z nim prowadzić swoistą grę, jak gdyby pragnęły się kamerze (lub przyszłym widzom) przypodobać, uatrakcyjnić rejestrowany przez nią obraz, pokazać się w lepszym świetle, wykreować siebie jako osobę niezwykłą, miłą i nie wiadomo, jaką jeszcze... A może zamiana – fonetycznie miękkich wprawdzie, ale zbyt ostrych być może – dźwięków ś, ź, ć na zmiękczone s’, z’, c’ (wymawiane s-i, c-i, z-i) ma w przekonaniu tak mówiących Pań pozytywnie wypłynąć na odbiorców? Tak to odbieram i śmieszy mnie to.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2004-12-05
Jak akcentować wyrazy logika, gramatyka?
Oba rzeczowniki, jak wszystkie zakończone na -ika // -yka, które zapożyczyliśmy z łaciny lub za jej pośrednictwem, w normie wzorcowej akcentujemy na trzeciej sylabie od końca w mianowniku oraz w tych formach fleksyjnych, które mają równą mu liczbę sylab: lo-gi-ka, gra-ma-ty-ka. W języku potocznym dopuszczalne jest jednak akcentowanie wszystkich form tych wyrazów (łącznie z mianownikiem) na przedostatniej sylabie: lo-go-ka, gra-ma-ty-ka (zob. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego). Więcej informacji na temat akcentowania w polszczyźnie zawiera wcześniejsza odpowiedź zamieszczona w dziale Wymowa, jak również w dziale Najczęściej zadawane pytania.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2004-12-05
Dlaczego ludzie mówią tutej, dzisiej i czy to można zaakceptować?
Z taką potoczną wymową można się często spotkać, nawet w telewizji, ale nie jest ona akceptowana – por. choćby Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego. W wyrazie !dzisiej samogłoska e znajduje się między dwiema głoskami wysokimi (czyli wymawianymi przy uniesionym grzbiecie języka) – ś oraz j, dlatego może mieć podniesioną artykulację i w szybkiej, potocznej wymowie może być realizowana jako dźwięk zbliżony do e. W przypadku potocznej wymowy ![tutej] można widzieć analogię do [dzisiej], zwłaszcza że oba wyrazy są podobnie zakończone. Na upowszechnianiu się błędnej wymowy może także mieć wpływ istnienie w polszczyźnie przymiotników pochodnych od omawianych wyrazów – tutejszy i dzisiejszy, w których e widoczne jest w zapisie.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2004-12-02
Jak wymawiamy mięso, kiełbasa, piętka?
W wyrazach takich jak piętka i mięso, a także piasek, miasto, wiadro itp. po spółgłoskach tzw. wargowych (p, b, w, f, m), a zatem artykułowanych dzięki ruchom warg, wymawiamy j. Związane jest to z tzw. asynchroniczną wymową wargowych. Wymowa j po wargowej ma zasięg ogólnopolski i jest ogólnie akceptowalna, a zatem mówimy [p’jentka] i [m’jeuso]. Inaczej jest z artykułowaniem takich wyrazów, jak kiełbasa, kiedy czy np. giełda. Nie udowodniono dotychczas, aby wymowa połączeń [k+j] oraz [g+j] była asynchroniczna (a zatem realizowana przez miękkie k’ i j). W wyrazach kiedy oraz kiełbasa nie artykułujemy j, a jedynie miękkie k’, g’, a później samogłoskę będącą ośrodkiem sylaby, a zatem mówimy [k’edy], [k’ełbasa], [g’ełda]. Trzeba jednak zaznaczyć, że pewne ustalenia normatywne nie zawsze idą w parze ze zwyczajami użytkowników języka polskiego. Wydaje się, że wymowa [k’+j], czy [g’+j] jest nader częsta, chyba nawet częstsza, niż ta uznawana za jedynie poprawną. Podsumowując: wymowę [k’jełbasa] czy [k’jedy], choć uznawaną za niepoprawną, zaczyna sankcjonować uzus (czyli zwyczaj językowy), a zatem istnieją duże szanse, że z czasem taka wymowa będzie również akceptowalna.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz
O asynchronicznej wymowie przed samogłoskami grup ki, gi wspomina już – jednak bez oceniania jej –I. Bajerowa w książce Zarys historii języka polskiego 1945-2000 (Warszawa 2005, s. 56), stwierdzając: «obserwuje się rozszerzanie wymowy z jotą w grupach pi, bi, mi, fi, wi, a także ki, gi + samogłoska».
Katarzyna Wyrwas

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166