Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (582) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (260) Etymologia (302) Historia języka (24) Składnia (333) Słowotwórstwo (135) Odmiana (328) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (189) Nazwy własne (429) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (162) Wszystkie tematy (3264)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Składnia2015-11-14
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie: jeśli wybieram się do pracy drugą zmianę, czyli załóżmy na godzinę 14, to czy powinnam powiedzieć, że idę do pracy na popołudniu, czy może na popołudnie?
Mamy w polszczyźnie rzeczownik popołudnie jako określenie czasu następującego po południu. Moglibyśmy zatem powiedzieć, że idziemy do pracy po południu, ale nie to Pan pyta. Skoro chodzi się do pracy na noc i na rano, to chodzi się również – analogicznie – na popołudnie. Wszystkie wymienione połączenia to konstrukcje z przyimkiem na i rzeczownikiem w bierniku: na – kogo? co? – rano, noc, popołudnie. Podobną konstrukcją z biernikiem – również odnoszącą się do czasu – jest związek frazeologiczny (zrobić coś) na czas używany w znaczeniu «(zdążyć coś zrobić) we właściwym czasie, w przewidywanym terminie». Forma popołudniu z pytania jest celownikiem liczby pojedynczej (komu? czemu?), rzadko używanym (można byłoby zaproponować przykład: Dzień zmierzał ku popołudniu).
Katarzyna Wyrwas

Wyrazy obce2015-11-14
Zwracam się z pytaniem dotyczącym terminu self-publishing. Spotkałam się z tłumaczeniem go na słowo samopublikowanie, jednakże nie do końca oddaje ono sens tego anglojęzycznego terminu. Jak należałoby go więc tłumaczyć?
Wydaje się, że zjawisko self-publishingu jest zbyt świeże w polskiej rzeczywistości wydawniczej, by można było formułować jednoznaczne opinie na temat językowej postaci samego terminu. Zapożyczenie self-publishing uzupełnia obecnie nasz rodzimy słownik. Im świeższe są zjawiska pozajęzykowe, tym trudniej jest zaproponować tłumaczenie ich nazw. Może się okazać, że zostaniemy przy anglojęzycznej grafii wyrazu, a jedynie dostosujemy go do polskiego systemu fleksyjnego, jak weekend, T-shirt.
W wypadku słowa self-publishing trudność formułowania sądów językowych polega też na tym, że ma ono jeszcze nieustabilizowane znaczenie w języku polskim. Obecnie można mu przypisać dwa sensy: 1. ‘samopublikowanie’ oraz 2. ‘samowydawanie’.
Samopublikowanie polega na tym, że autor sam ponosi całkowity koszt publikacji, a także osobiście zajmuje się reklamą, sprzedażą, dystrybucją i magazynowaniem swojego wydawnictwa, natomiast samowydawanie (pisarstwo niezależne) to zjawisko polegające na wydawaniu przez autorów niezależnych swoich dzieł w formie e-booków lub rzadziej książek drukowanych bez udziału wydawnictwa (obie definicja za: Wikipedia). O ile samopublikowanie, nazywane także samowydawnictwem, znane jest w Polsce – w swoim własnym wydawnictwie książki wydają m.in. W. Cejrowski, B. Wołoszański, o tyle czymś stosunkowo nowe jest wydawanie książek poza wydawnictwami, jedynie w formie elektronicznej. I tu właśnie pojawia się słowo self-publishing w znaczeniu ‘samodzielne publikowanie książek bez pośrednictwa wydawnictw’. Krytycy zjawiska dodają, że zazwyczaj są to książki, które nie zyskały aprobaty wydawnictw działających na rynku księgarskim.
Może się wydawać, że polszczyźnie byłyby potrzebne dwa terminy: samowydawanie oraz samopublikowanie (samowydawnictwo), by oddać znaczenie amerykańskiego self-publishing. Czy jednak zamiast pisarzy zaczniemy mieć również *self-publisherów, bo w gruncie rzeczy osoby, które piszą książki, jak i je wydają, nie są wyłącznie pisarzami. Doradzam odrobinę cierpliwości, bo czas pokaże, czy na rynku polskim przetrwa obecnie funkcjonujący podział ról, zgodnie z którym jedni piszą książki, a drudzy na nich zarabiają. Bo w tym tkwi chyba całe novum zjawiska nazywanego self-publishingiem.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-14
Szanowni Państwo, mieszkam w miejscowości o nazwie Wysokie Mazowieckie. Od pewnego czasu wydawana jest gazeta miejska o tytule „Halo Mazowieck”. Odezwały się głosy, że Mazowieck to nazwa obraźliwa, czego źródło tkwi jeszcze w okresie zaborów. Podobno w ten sposób dyskredytowano nasza miejscowość. Czy jednak nie jest przesadą zarzucanie błędu językowego poprzez użycie nazwy Mazowieck? Jestem od urodzenia związana z tym miastem i w codziennej komunikacji niejednokrotnie słyszę jadę do Mazowiecka, jestem z Mazowiecka, bo mieszkańcy przywykli do tej nazwy i ją akceptują. Czekając na wyjaśnienie, serdecznie pozdrawiam.
Faktem jest, że miasto nosi oficjalną nazwę Wysokie Mazowieckie, odnotowaną także w „Urzędowym wykazie nazw miejscowości” (dostępnym także w wersji elektronicznej na stronie: http://ksng.gugik.gov.pl/pliki/urzedowy_wykaz_nazw_miejscowosci_2013.pdf). Prześledziłam historię tej nazwy w dostępnych słownikach onomastycznych (zob. M. Malec „Słownik etymologiczny nazw geograficznych Polski”. Warszawa 2003, K. Rymut, S. Rospond „Słownik etymologiczny miast i gmin PRL”. Wrocław 1984). Nazwa osady po raz pierwszy wymieniona jest w XIII wieku w postaci Vysoke, w XV wieku już w formie Wysokie. Jak widać, nazwa ma charakter topograficzny, czyli nawiązuje do pogórkowatości terenu: ‘wysokie miejsce, osiedle’, a dzięki przyjętej formie ma odmianę przymiotnikową: Wysokie, Wysokiego, Wysokiemu, Wysokiem. Aby odróżnić miasto od licznych wsi o podobnych nazwach, dodano w XIX wieku człon Mazowieckie. Jak podaje Kazimierz Rymut („Nazwy miast Polski”. Wrocław 1980), nazwę Mazowieck wprowadzono sztucznie w 1866 roku. Uczony odnotowuje, że forma się nie przyjęła, ale lokalne zwyczaje zdają się temu przeczyć. Jeśli faktycznie (a takimi danymi nie dysponuję) nazwę Mazowieck wprowadzili zaborcy i była kojarzona jako dyskryminująca, ośmieszająca, naturalne jest, że obywatele pamiętający o tym będą się do nazwy gazety odnosić nieprzychylnie, wrogo, a jako dodatkowy argument lokalni patrioci wykorzystają fakt nieoficjalności tej formy. Trudna jest dyskusja, gdy rozgrywa się między uczuciami do małej ojczyzny a działaniami nazwotwórczymi wydawców gazety, którzy tłumaczą przecież swój wybór tytułowej formy zwyczajem lokalnym, o którym wspomina Pani w pytaniu. Im idzie pewnie o podkreślenie tego, co lokalne, unikalne, codzienne i co miałoby jednoczyć mieszkańców w duchu swojskości – myślę, że tego za błąd (językowy) uznać nie można. Gdyby ktoś niepoprawnie odmieniał nazwę Wysokie Mazowieckie, używając np. formy !w Wysokim Mazowieckim, błąd fleksyjny byłby ewidentny.
Przypomnę przy okazji, że formy odmiany brzmią: Wysokie Mazowieckie, Wysokiego Mazowieckiego, Wysokiemu Mazowieckiemu, Wysokiem Mazowieckiem. Przymiotnik od tej nazwy ma formę wysokomazowiecki i zgodnie z zasadami pisowni polskiej powinien być pisany małą literą. Nazwy mieszkańców Wysokiego Mazowieckiego to wysoczanin i wysoczanka.

Składnia2015-11-14
Które sformułowanie jest poprawne: badanie na reprezentatywnej grupie respondentów czy może badanie w reprezentatywnej grupie respondentów?
W polszczyźnie ogólnej bada się coś (język, literaturę, skład gleby, krew, zawartość cukru we krwi itd.), a także prowadzi, przeprowadza, podejmuje badania czegoś lub nad czymś. Słowniki odnotowują ponadto związek frazeologiczny mający zasięg środowiskowy, medyczny: badanie na coś w znaczeniu «badanie w celu stwierdzenia obecności jakiegoś wskaźnika lub określenia jego poziomu» (np. badanie na cukier, na cholesterol, na obecność wirusa HIV, narkotyków, alkoholu, na nosicielstwo wirusa). Mamy też możliwość wskazania, że badania (naukowe, statystyczne, medyczne) były prowadzone na kimś lub na czymś – „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego podaje przykłady Badał te preparaty na małpach. Kosmetyki hipoalergiczne są specjalnie badane na ochotnikach. W Narodowym Korpusie Języka Polskiego (www.njkp.pl) znajdujemy znane sformułowania: badanie na reprezentatywnej grupie, badanie na losowo wybranej grupie, na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbce dorosłej ludności, na grupie chorych, badanie na nauczycielach wszystkich typów szkół. Argumentem za używaniem w interesującym Panią sformułowaniu właśnie przyimka na jest również sens, jaki odnotowuje „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza: przyimek na «poprzedza nazwę rzeczy, którą wykorzystuje się jako podstawę lub podłoże przy wykonywaniu danej czynności». Wprawdzie słownik podaje w tym miejscu jedynie przykłady: Mięso smażyła na smalcu, jaja sadzone na maśle, a ryby na oleju. Ten rosół jest na wołowinie, nie na kurczaku. Narysuj mi na kartce, jak do ciebie trafić, lecz nie ma wątpliwości, że przyimka na możemy użyć równie z w odniesieniu do grupy, o której mowa w pytaniu, ponieważ to grupa (np. respondentów) jest podstawą wykonywanych badań.

Ortografia2015-11-14
Czy w zdaniu Pozostała działalność w zakresie opieki zdrowotnej, gdzie indziej niewymieniona/niesklasyfikowana łączna pisownia wyrazów niewymieniona i niesklasyfikowana jest jedyną słuszną, czy może dopuszcza się również zapis oddzielny?
Zarówno niewymieniona, jak i niesklasyfikowana powinny mieć pisownię łączną zgodnie z zasadą, że partykułę przeczącą nie pisze się łącznie z imiesłowami przymiotnikowymi (zob. „Zasady pisowni polskiej”: http://sjp.pwn.pl/zasady/;629516).
Przez 1997 rokiem nie z imiesłowami w znaczeniu przymiotnikowym pisać należało rozdzielnie, a łącznie z imiesłowami w znaczeniu czynnościowym, czasownikowym; pisano zatem niepalący o kimś, kto nie palił papierosów wcale (była jego stała cecha), a nie palącym był ten, kto nie palił w danym momencie (imiesłów odnosił się do wykonywania czynności). Pierwsza uchwała ortograficzna Rady Języka Polskiego z 1997 roku dotyczyła właśnie tego by wprowadzić jednolitą, łączna pisownię nie z imiesłowami odmiennymi (zob. http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=73:pisownia-qnieq-z-imiesowami-przymiotnikowymi&catid=43:uchway-ortograficzne&Itemid=59), lecz w uchwale zastrzeżono, że dopuszczalna jest świadoma pisownia rozdzielna, jeżeli piszącemu szczególnie zależy na podkreśleniu czynnościowego („czasownikowego”) charakteru znaczenia zaprzeczanego imiesłowu. Prof. Walery Pisarek, honorowy przewodniczący RJP, traktuje tak umotywowaną pisownię rozdzielną jako przejaw wyższej świadomości językowej, pozwalającej odróżnić oba odcienie znaczeniowe, o których była mowa wyżej. Uchwała z 1997 roku miała na celu uproszczenie reguły, która sprawiała wiele kłopotów użytkownikom polszczyzny.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-14
Szanowni Państwo! Od kilku lat mieszkam na pograniczu Mazowsza i Podlasia. W rejonie tym miejscowości są przeważnie dwuczłonowe pisane z myślnikiem. Mam ogromny problem z odmianą tych miejscowości, a głównie z dopełniaczem i narzędnikiem. Są to np.: Drewnowo-Dmoszki, Złotki-Przeczki, Złotki-Stara Wieś, Boguty-Milczki, Drewnowo-Gołyń, Zawisty-Dworaki, Zawisty-Wity, Boguty-Pianki, Kutyłowo-Skupie. Czy jadę do Drewnowa-Dmoszek, a może do Drewnowa-Dmoszków?
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Wszystkie te nazwy są odnotowane w „Urzędowym wykazie nazw miejscowości” (dostępnym także w wersji elektronicznej na stronie: http://ksng.gugik.gov.pl/pliki/urzedowy_wykaz_nazw_miejscowosci_2013.pdf). Powiemy zatem (w dopełniaczu): jadę do Drewnowa-Dmoszek, Drewnowa-Gołynia, Złotek-Przeczek, Złotek-Starej Wsi, Bogut-Milczek, Bogut-Pianek, Zawist-Dworaków, Zawist-Wit, Kutyłowa-Skupi (dopełniacze podaje wspomniany wyraz); a także (w narzędniku) współpracujemy z Drewnowem-Dmoszkami, Drewnowem-Gołyniem, Złotkami-Przeczkami, Złotkami-Starą Wsią, Bogutami-Milczkami, Bogutami-Piankami, Zawistami-Dworakami, Zawistami-Witami, Kutyłową-Skupią.

Składnia2015-11-13
Który zwrot jest poprawny: przedszkolaki zajęły czy przedszkolaki zajęli?
Poprawną formą jest przedszkolaki zajęły. Przedszkolaki to rzeczownik rodzaju niemęskoosobowego (mówimy te przedszkolaki). Podmiot zdania musi pozostawać w związku zgody z orzeczeniem, a więc łączyć się z czasownikiem w tym samym rodzaju gramatycznym – w tym wypadku niemęskoosobowym (zajęły). Warto dodać, że rzeczownik przedszkolak w liczbie mnogiej może mieć dwie formy: przedszkolacy i przedszkolaki. Pierwsza z podanych ma rodzaj męskoosobowy (ci przedszkolacy) – odnosi się jedynie do chłopców, druga – w rodzaju niemęskoosobowym (te przedszkolaki) – nazywa grupę tworzoną przez dzieci obu płci (por. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN”, Warszawa 2002).
Pamiętając, że podmiot i orzeczenie w zdaniu muszą pozostawać w związku zgody, zatem mając na myśli chłopców i dziewczynki, należy powiedzieć: (te) przedszkolaki zajęły (rodzaj niemęskoosobowy charakterystyczny dla określania grupy istot niedorosłych oraz istot różnej płci), a mówiąc jedynie o chłopcach: (ci) przedszkolacy zajęli, lecz dopuszczalna jest też forma (te) przedszkolaki zajęły (por. Jaś i Tomek to wesołe przedszkolaki – „Nowy słownik poprawnej polszczyzny”).
Warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że męskoosobowe przedszkolacy w pewien sposób dowartościowuje dzieci – używając tego rodzaju, mówi się o nich jak o dorosłych. Poza tym wspomniana forma pozostaje w opozycji do form deprecjatywnych, umniejszających wartość osób, które nazywają, np. te studenty (poszły) zamiast ci studenci (poszli), te profesory (powiedziały) zamiast ci profesorowie (powiedzieli); niektóre rzeczowniki w liczbie mnogiej przyjmują jedynie formę niemęskoosobową, choć w liczbie pojedynczej mają rodzaj męski, por. te zbiry, te darmozjady, ponieważ nazywają osoby zachowujące się w sposób niepożądany, uznawany za niewłaściwy, naganny.
Małgorzata Broszko

Ortografia2015-11-12
Szanowni Państwo,
przygotowuję pracę dotyczącą ochrony środowiska i proszę o rozstrzygnięcie wątpliwości w zakresie pisowni terminologii z nią związanej. Np. czy bloki energetyczne są wysokosprawne (tak jak silniki wysokoprężne) czy wysoko sprawne (jak podają słowniki)? I generalnie: w jakich sytuacjach możliwy jest dwojaki zapis podobnych do wymienionych przeze mnie terminów, jeśli nie odnotowano takiej możliwości w słownikach ortograficznych (np. słowniki PWN odnotowują wysoko rozwinięty i wysokorozwinięty, ale tylko wysoko sprawny).
Serdecznie pozdrawiam
Katarzyna
Słowniki nie odnotowują wszystkich form, zwłaszcza tych, które kształtują się na gruncie różnych dyscyplin naukowych i które stają się terminami albo określeniami stałych cech produktów. Dobrymi przykładami mogą być przymiotniki długodojrzewający, który nazywa typ sera, szybkoschnącyodnoszony do różnego typu klejów i zapraw, głośnomówiący używany w odniesieniu do zestawu pozwalającego rozmawiać przez telefon komórkowy podczas jazdy samochodem, wysokomleczny mający zastosowanie w nazewnictwie hodowców bydła mlecznego, wysokorozwinięty (taki, który osiągnął wysoki stopień rozwoju) i wiele innych. Wedle zasad pisowni polskiej (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/134-Pisownia-wyrazen-typu-dziko-rosnacy-lekko-strawny-nowo-otwarty;629461) wyrażenia, w których pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi jest imiesłowem odmiennym lub przymiotnikiem określanym przez ten przysłówek, traktuje się jako zestawienia i pisze rozdzielnie, lecz – jak pokazują przykłady – niektóre wyrażenia tego typu scalają się w pisowni, ponieważ nie wykazują już doraźnej cechy obiektu, do którego się odnoszą, lecz określają o trwałą właściwość obiektu. Skoro bloki energetyczne są wysokosprawne i wysokosprawność jest ich stałą cechą, to konieczna jest już pisownia łączna.

Ortografia2015-11-12
Jak jaka jest pisownia wyrazów nieuprawiający (np. ziemi, sportu), nienadchodzący (czas)?
Oba przykłady z nie powinny mieć pisownię łączną zgodnie z zasadą, że partykułę przeczącą pisze się łącznie z imiesłowami przymiotnikowymi (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/;629516). Rozdzielnie należałoby zapisać partykułę nie w wyraźnych przeciwstawieniach, jak np. czas nie nadchodzący, ale miniony; nie uprawiający, lecz zaniedbujący ziemię. Jeżeli chcemy szczególnie podkreślić czynnościowy („czasownikowy”) charakter znaczenia zaprzeczanego imiesłowu, zasady pisowni polskiej dopuszczają świadomą rozłączną pisownię partykuły nie.

Ortografia2015-11-12
Jak należy zapisać wyrazy typu okołotreningowy (około treningowy)? Jeśli łącznie – są okropnie długie...
Okołotreningowy to wyraz słowotwórczo złożony, a te pisze się łącznie, podwodnie jak podbiegunowy, międzynarodowy, przedwyborczy, przydomowy, naszyjnik, nagrobek, podkolanówka. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. A. Dubisza definiuje około- następująco: «pierwszy człon przymiotników złożonych oznaczający bliskie położenie czegoś, występowanie, ruch dookoła tego, co nazywa drugi człon złożenia, np. okołobiegunowy, okołorównikowy, okołosłoneczny, także bliski związek z czymś, np. okołobudżetowy, okołokonkordatowy». Warto dodać, że to nie są najdłuższe formy w polszczyźnie. Proszę spojrzeć na tę: ponaddziewięćdziesięciodziewięcioipółletni.

Ortografia2015-11-11
Bardzo proszę o poradę w sprawie skrótów nazw oddziałów wojskowych. Czy dla nazwy 2. Dywizja Piechoty Legionów Armii Krajowej prawidłowy będzie zapis 2. DPLeg. AK? Czy dla nazwy 3. Pułk Piechoty Legionów Armii Krajowej prawidłowy będzie zapis 3. ppleg. AK? Czy dla nazwy 72. Pułk Piechoty Armii Krajowej prawidłowy będzie zapis 72. pp AK. Bardzo proszę o rozstrzygnięcie moich wątpliwości i wskazanie prawidłowych form skrótów.
Rzeczownik dywizja w skrótowcach nazw oddziałów wojskowych zapisuje się wielką literą, a rzeczownik pułk małą, dlatego też układ wielkich i małych liter powinien być następujący: DPLeg ‘dywizja piechoty legionów’, ppleg ‘pułk piechoty Legionów’. Skróty i skrótowce wszelakie gromadzi „Wielkim słowniku skrótów i skrótowców” Piotra Müldnera-Nieckowskiego. Z tejże publikacji pochodzą następujące formy: pa ‘pułk artylerii’, pccz ‘pułk ciężkich czołgów’, dal ‘dywizjon artylerii lekkiej’, dappanc ‘dywizjon artylerii przeciwpancernej’, dar ‘dywizjon artylerii rakietowej’, DAPlot ‘dywizja artylerii przeciwlotniczej’, DLB, DLBomb ‘dywizja lotnictwa bombowego’, DLM, DLMyśl ‘dywizja lotnictwa myśliwskiego’, DSpad ‘dywizja spadochronowa’. Bardzo przydatną wypowiedź na temat pisowni nazw jednostek wojskowych przedstawił w Poradni Językowej PWN dr Maciej Malinowski (zob. http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nazwy-jednostek-wojskowych;12655.html). Autor wskazuje w niej między innymi, że w kropka po cyfrach będących numerami jednostek wojska nie jest konieczna. Jeśli idzie o kropki po wymienionych skrótowcach, to zapisy słownikowe oraz wojskowe są dość niejednolite, np. „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego podaje zapis ppanc. z kropka na końcu (http://sjp.pwn.pl/so/ppanc;4495359.html), a słownik Müldnera-Nieckowskiego – wersję z kropką i bez niej. Można uznać, że w użyciu specjalistycznym, wojskowym funkcjonują obie formy i przyjąć równoległe zapisy: 2 DPLeg AK,2 DPLeg. AK, 3 ppleg. AK, 3 ppleg AK, 72 pp AK, 72 pp. AK – każdy z nich będzie równie czytelny i jednoznaczny, zwłaszcza w kontekście.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-11-11
Która z dwóch forma tytułu jest poprawna: don Kichot, don kiszot czy don kihot?
Bohater powieści Miguela de Cervantesa w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego jest odnotowany w dwóch formach: Don Kichot i Donkiszot (http://sjp.pwn.pl/so/Don-Kichot;4426774.html). W pytaniu stosuje Pan również zapis małą literą, więc na wszelki wypadek dodam, że słownik powyższy podaje również formę donkiszot w znaczeniu ‘marzyciel’ (zob. http://sjp.pwn.pl/so/donkiszot;4426776.html), która nie jest już nazwą własną, lecz eponimem od niej pochodzącym, pisanym małą literą podobnie jak judasz (zdrajca), romeo (zalotnik), donżuan (uwodziciel), adonis (urodziwy młodzieniec), nestor (człowiek najstarszy wiekiem w jakiejś grupie), narcyz (człowiek zakochany w sobie), otello (chorobliwie zazdrosny mąż) itp. Wyrazy takie zbiera m.in. „Słownik eponimów, czyli wyrazów odimiennych” Władysława Kopalińskiego.

Etymologia2015-11-11
Chciałabym poznać etymologię sformułowania a kysz.
Etymologia wykrzyknienia a kysz w znaczeniu ‘precz’ nie jest rozpoznana. Leksykografia polska obejmuje pięć słowników etymologicznych, których autorami są Aleksander Brückner, Franciszek Sławski, Andrzej Bańkowski, Wiesław Boryś, Krystyna Długosz-Kurczabowa. Słowo kysz notuje tylko jeden – „Słownik etymologiczny” Franciszka Sławskiego. Autor słownika tłumaczy, że kysz mówimy przy odpędzeniu. Według „Słownika języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/kys) kysz oznacza ‘okrzyk przy odpędzaniu jakiejś istoty żywej lub urojonej’. W takim znaczeniu sformułowanie a kysz znane jest literaturze polskiej, np. Nie chcecie jadła, napoju, zostawcie nas w pokoju! A kysz, a kysz! (Adam Mickiewicz „Dziady”). Biorąc pod uwagę znaczenie wyrazu, można by szukać jego źródła w tym samym pniu pie. co wyrazów krzyk, krzyczeć, nie znajdziemy jednak takich wyjaśnień w słownikach etymologicznych. Sławski podaje, że w Wielkopolsce słowo kysz stosowano przy nawoływaniu kaczek, w dialektach czeskich kysz służyło wyrażeniu szyderstwa i drwiny, posługiwano się nim również przy odpędzaniu kóz, żartobliwie także goniąc dzieci. W języku dolnołużyckim kys było używane przy szczuciu psów, w języku rosyjskim przy odpędzaniu ptaków, w języku bułgarskim szczególnie przy odpędzaniu kur. Co ciekawe, w językach ukraińskim i białoruskim słowem kyś częściej wabiono psa, niż odpędzano. Kazimierz Moszyński polskie słowo kysz porównał z estońskim i łotewskim – w obu językach jest to okrzyk używany do odpędzania kur. Inaczej tylko traktuje a kysz język niemiecki, gdzie Kusch służy wabieniu świń.
Patrycja Matyśniak

Jak widać, słowo to ma charakter onomatopeiczny, dźwiękonaśladowczy. A co naśladuje, tego możemy się domyślać z obserwacji przyrody: ostrzegawcze syczenie gęsi, syk węża, groźne syki wydawane przez koty i inne zwierzęta mają w sobie dźwięk podobny do spółgłosek szczelinowych s, sz. Jest to dźwięk intensywny, zwracający uwagę, dlatego pewnie ludzie zaadaptowali go do własnych potrzeb (odpędzania, wabienia). Warto zauważyć, że mówimy też syknąć z bólu, a potoczne czasowniki syczeć i syknąć oznaczają sposób mówienia ze złością, z pasją, często przez zaciśnięte zęby, nazywają także uciszanie kogoś za pomocą połączeń głosek, wśród których zwykle znajduje się możliwa do przedłużenia artykulacyjnego spółgłoska szczelinowa, jak w pst, tss, ćśś (zob. http://sjp.pwn.pl/doroszewski/c;5419437.html).

Ortografia2015-11-11
„Absolwenta
Wyższej Szkoły Handlowej,
Najstarszego zawodowo
Kupca w Polsce
Długoletniego członka
i honorowego Prezesa
Zrzeszenia Handlu
i Usług w Wolsztynie”
Taka jest dosłownie treść tablicy pamiątkowej. Czy prawidłowo użyto dużych liter w słowie Najstarszego, Kupca, Długoletniego oraz czy prawidłowy jest brak kropek na końcu zdania?

Nie widzę tu zdania, które należałoby zamknąć kropką, bo w cytowanym tekście brak osobowej formy czasownika (być może cytowany jest jednak niepełny tekst). Kropkę zresztą pomija się na afiszach, transparentach i szyldach, sloganach reklamowych, a g=do tej grupy zaliczymy też napisy na tablicach pamiątkowych, nagrobkach itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/354-Po-napisach-na-afiszach-transparentach-i-szyldach-sloganach-reklamowych;629762.html).
Jeśli idzie o ortografię, trudno znaleźć uzasadnienie dla wielkich liter w wyrazach najstarszego, kupca, długoletniego, nawet posiłkując się zasadą pisowni polskiej mówiącą, że wielka litera używana jest ze względów uczuciowych i grzecznościowych, stanowiąc wyraz postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) nadawcy w stosunku do osób, o których pisze (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/97-Zasady-uzycia;629418.html). Także rzeczowniki absolwent (jako rzeczownik pospolity, nie nazwa własna) i prezes (jako nazwa piastowanego stanowiska) powinny się rozpoczynać od małych liter (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/116-Nazwy-godnosci;629438).

Ortografia2015-11-11
Witam serdecznie, czy w życzeniach świątecznych dla kontrahentów zwrot życzą Zarząd i Pracownicy powinno być pisane wielką literą czy małą? Jaka jest reguła językowa na stosowanie w tym wypadku wielkiej lub małej litery?
Zgodnie z zasadami pisowni polskiej wiele form można zapisać wielką literą z powodów uczuciowych i grzecznościowych, jeśli mamy na względzie wyrażenie szacunku albo podkreślenie ważności osoby, pojęcia, nazwy wydarzenia dziejowego itp. Ma tu zastosowanie reguła mówiąca, że wielką literą piszemy nazwy osób, do których się zwracamy w listach prywatnych i oficjalnych oraz urzędowych podaniach, a także nazwy osób bliskich adresatowi lub piszącemu (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/98-Nazwy-osob-do-ktorych-sie-zwracamy-w-listach-podaniach;629419.html). Oficjalne pismo z życzeniami świątecznych dla kontrahentów również można zaliczyć do tych tekstów, w których postawa szacunku powinna się przejawiać zarówno w stosunku do adresatów życzeń, jak i tych, którzy życzenia składają.
Jak podkreśla się w zasadach pisowni, użycie wielkiej litery „ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze” (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/97-Zasady-uzycia;629418.html). Podobnie nazwy wydarzeń dziejowych zgodnie z zasadami powinniśmy pisać małą literą, jak powstanie styczniowe, postanie warszawskie, druga wojna światowa itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/105-Nazwy-wydarzen-lub-aktow-dziejowych;629427.html), lecz ze względów uczuciowych bądź dla uwydatnienia szacunku możemy te nazwy zapisać wielką literą: Powstanie Styczniowe, Postanie Warszawskie, Druga Wojna Światowa itp. (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/99-Wyrazy-i-wyrazenia-Ojczyzna-Kraj-Orzel-Bialy-Narod;629420.html). Nadawcy cytowanego w pytaniu fragmentu życzeń używając wielkich liter, wpisują się w konwencje grzecznościowe, okazując szacunek zarówno zarządowi, jak i pracownikom firmy.

Interpunkcja2015-11-11
Mam problem dotyczący przecinka między imiesłowem przymiotnikowym a przymiotnikiem. Chodzi mi tu o takie przykłady: Zniknął otaczający go iluzoryczny ogień – między go a iluzoryczny; Widział przed sobą szybko biegnącego brodatego mężczyznę – między biegnącego a brodatego; Z przodu szła otoczona przez tłumy miła kobieta – między tłumy a miła.
Aby wyjaśnić poprawną interpunkcję podanych przez Pana zdań, należy zwrócić uwagę, że wszystkie one są zdaniami pojedynczymi, a poszczególne części tych zdań są połączone bez użycia spójników (podaję tę informację nie bez powodu). W każdym zdaniu występują przydawki przymiotne w formie imiesłowów przymiotnikowych (otaczający, biegnący, otoczona) oraz przymiotników (iluzoryczny, brodaty, miła). Przydawki te są nierównorzędne, czyli pierwsza określa połączenie drugiej przydawki i opisywanego przez nią rzeczownika, np. biegnący brodaty mężczyzna. W takich kontekstach nie stosuje się przecinka (zob. reguła http://sjp.pwn.pl/zasady/383-Przecinek-miedzy-polaczonymi-bezspojnikowo-jednorodnymi-czesciami-zdania;629802.html). Gdyby te przydawki były równorzędne (a wtedy należałoby postawić między nimi przecinek), można byłoby je połączyć spójnikiem i, co w tym wypadku budzi wątpliwości: *otaczający i iluzoryczny, *biegnącego i brodatego mężczyznę, *otoczona i miła kobieta.
Grzegorz Kózka

Odmiana2015-11-11
Ostatnio w moje ręce trafił tom poezji Karola Wojtyły „Dla towarzyszów drogi. Poezje wybrane”. Moje pytanie dotyczy użytej tutaj formy rzeczownika towarzysze. A zatem poprawną formą jest towarzyszy czy towarzyszów? Zastanawia mnie tak kwestia, gdyż w słowniku oraz korpusie znalazłem tylko i wyłącznie pierwszą formę, a nie chce mi się wierzyć, by w tytule popełniono błąd.
Sprawa nie jest skomplikowana, bo dotyczy dopełniacza liczby mnogiej rzeczowników męskich miękkotematowych, które dosyć długo (jeszcze około połowy XX wieku) zachowywały swoją końcówkę starszą, tzn. -ów, co widać np. w nazwie serii wydawniczej Biblioteka Pisarzów Polskich wychodzącej do roku 1950; obie końcówki odnotowuje też „Słownik języka polskiego PAN” pod red. W. Doroszewskiego wydany w latach 1958–1969 (http://doroszewski.pwn.pl/haslo/towarzysz/). W czasach, kiedy powstawały wiersze tego tomu poezji (okres krakowski życia Wojtyły), z pewnością nie był to błąd. Jeśli taka forma znajduje się w obrębie tytułu, tj. wyrażenia utrwalonego, nie powinno się jej zmieniać, lecz uszanować jej szacowną archaiczność.

Różne2015-11-11
Czy przed datą wpisujemy określenie z dniem? Wydaje mi się, że jest to zbędne i wystarczy sama data.
Według Rady Języka Polskiego użycie określenia z dniem powinno się ograniczać do stylu urzędowego, a nie występować w codziennej komunikacji (zob. http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=708:z-dniem&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58). Podobne stanowisko prezentuje „Wielki słownik poprawnej polszczyzny” PWN pod red. A. Markowskiego, który przypisuje konstrukcji z dniem kwalifikator oficjalny. Doświadczenie językowe pokazuje, że stosowanie owego określenia jest opcjonalne i bez obaw o faux pas można napisać, np. w regulaminie konkursu: Termin nadsyłania prac upływa z dniem 31 sierpnia 2008 roku; podobnie jak nie będzie niepoprawny zapis w zarządzeniu: Nowe zasady wchodzą w życie 18 stycznia 2015 roku. Słusznie jednak Pan zauważa, że w komunikacji nieoficjalnej wystarczy sama data.
Monika Kwiatkowska

Ortografia2015-11-10
Szanowni Państwo, piszę w sprawie pisowni słowa bank. Chodzi o wyrażenia typu: niektórzy pracownicy naszego banku mają…, przypominamy, że w naszym banku obowiązują zasady…
W większości różnych publikacji w takich wyrażeniach słowo bank pisane jest wielką literą. Szczególnie przez same banki. Czy słowo bank nie jest słowem pospolitym, takim samym jak np. słowo fabryka? Właściciel fabryki do swoich pracowników napisałby raczej tak: niektórzy pracownicy naszej fabryki mają... (a nie Fabryki), przypominamy, że w naszej fabryce (a nie Fabryce) obowiązują zasady… Pisanie wielką literą słowa bank tłumaczone jest tym, że w tekście zastępuje ono całą formalną nazwę, którą pisze się wielką literą, albo że jest to część nazwy własnej, albo tym, że słowo bank w takim tekście nie jest słowem pospolitym, bo oznacza nie jakiś tam bank, tylko ten jeden konkretny Bank. Proszę o wykładnię w tej sprawie.
Zgodnie z zasadami pisowni polskiej (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/93-Skrocone-nazwy-instytucji-i-ich-dzialow;629413.html) wielką literą „można zapisać skrócone nazwy instytucji i ich działów, których pełna nazwa została wymieniona wcześniej, np. Instytut Języka Polskiego zatrudnia 60 osób. W Instytucie prowadzone są badania nad stanem współczesnej polszczyzny (albo: W instytucie prowadzone są badania nad...)”. Zapewne tą zasadą kierują się banki, urzędy i inne instytucje, używając wielkich liter przy wymienianiu nie tylko swych pełnych nazw, lecz także nazw skróconych, ograniczających się do wyrazów, które – bez kontekstu – można byłoby uznać za nazwy pospolite. Zasady pisowni polskiej uwzględniają takie sytuacje, nakazując pisownię małą literą nazw urzędów, władz, instytucji, organizacji, zakładów używane w znaczeniu nazw pospolitych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/113-Nazwy-urzedow-wladz-instytucji-organizacji-zakladow-uzywane-w-znaczeniu-nazw-pospolitych;629435). „Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN” pod red. E. Polańskiego podaje przykłady: Sprawdziłam oprocentowanie lokat w sześciu bankach. Kupiłam tę książkę w księgarni na uniwersytecie.
Jeśli więc bank nazywa się Narodowy Bank Polski, Bank Pocztowy, Bank PKO SA itp., to w tekście, w którym używa się rzeczownika bank jako ewidentnego nawiązania do tej nazwy własnej, może wystąpić pisownia Bank, podobnie jak Urząd Skarbowy czy Urząd Miejski może w tekście pisma użyć nawiązania do swej nazwy za pomocą pisowni Urząd. Jeśli jakiś zakład pracy ma w oficjalnej nazwie rzeczownik fabryka, to sytuacja jest analogiczna. Fabryka Maszyn Górniczych „NIWKA” SA ma na swojej stronie internetowej zdanie: Poza przedstawionym wyżej w sposób ramowy programem produkcji maszyn i urządzeń górniczych fabryka oferuje wykonanie maszyn i urządzeń na zamówienie i według dokumentacji klienta, lecz równie poprawny byłby zapis Fabryka oferuje wykonanie maszyn i urządzeń, ponieważ wcześniejszy tekst na stronie zawiera pełną nazwę tego zakładu produkcyjnego.


Różne2015-11-10
Zastanawiamy się z mężem, czy stwierdzenie otoczony z każdej strony jest pleonazmem. Dużo wskazuje na to, że tak, jednakże biorąc pod uwagę, jak często pojawia się w użyciu, mamy wątpliwości. Nie jest to w każdym razie tak rażące i oczywiste jak powszechny okres czasu lub akwen wodny. Bylibyśmy wdzięczni za odpowiedź.
Jeśli wziąć pod uwagę definicję pleonazmu, za który uznaje się niepoprawne wyrażenie lub zwrot, w których część podrzędna gramatycznie zawiera elementy treściowe występujące w wyrazie nadrzędnym, to można uznać połączenie otoczony z każdej strony za taką właśnie konstrukcję. Już w znaczeniu czasownika otoczyć definiowanego jako «ogarnąć coś ze wszystkich stron, dookoła» znajduje się sens wyrażany przez drugą część połączenia: z każdej strony. To czyni Państwa przykład wielce podobnym do podanych np. w „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego pleonazmów, jak *wrócić z powrotem, *kontynuować nadal, *polegać na sobie wzajemnie, *poprawić się na lepsze, *potencjalne możliwości, *cofnąć się do tyłu, *przychylna akceptacja, a także akwen wodny. Myślę jednak, że wielu osobom łatwiej nie zauważyć pleonastyczności połączenia akwen wodny, jako że znajomość łaciny nie jest obecnie powszechna, ale za to konieczna do tego, by zidentyfikować pochodzenie tego rzeczownika od łacińskiego aqua ‘woda’. Rodzime sformułowanie otoczyć z każdej strony nie zawiera chyba takich pułapek…


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164